Kilka dni temu w Montrealu odbyło się spotkanie Daniego Sterna, Daniela Dvoressa, Ike'a Haxtona i Daniela Negreanu z przedstawicielami Poker Stars. Ten ostatni jest zadowolony ze spotkania, ale pozostali pokerzyści już niekoniecznie. Jednocześnie nie mogą jednak ujawnić zbyt wielu szczegółów spotkania.
Wiemy, że spotkanie przedstawicieli Poker Stars z graczami było bardzo długie. Zaczęło się w południe, a kiedy Daniel Negreanu opuszczał siedzibę operatora kilka godzin później (o 19 miał lot), gracze nadal dyskutowali. Dyskutowano o wielu tematach, choć głównymi były oczywiście poker online i pokerowy ekosystem.
Ike Haxton, Daniel Dvoress i Dani Stern musieli podpisać specjalny dokument, w którym zobowiązali się, że nie będą podawać do publicznej wiadomości danych, które poznali, ani kolejnych planów Poker Stars. Wiemy, że spotkanie nie miało charakteru negocjacji – operator podał po prostu swoje argumenty, a pokerzyści swoje.
Najwięcej emocji przyniosło stwierdzenie Negreanu, że gracze wyszli ze spotkania zadowoleni, a obie strony odebrały je bardzo pozytywnie. Z taką oceną nie zgadzają się pozostali pokerzyści, którzy uczestniczyli w tej debacie. Dani Stern przyznał, że najbardziej napięty moment dyskusji miał miejsce dopiero wtedy, gdy członek Teamu Poker Stars Pro wyszedł ze spotkania.
Podobnie wypowiadali się Dvoress i Haxton. Ten drugi napisał wprost, że według niego spotkanie nie przyniosło żadnego postępu, jeśli chodzi o postulaty graczy i na pewno nie wyszedł z niego szczęśliwy. Słowa te potwierdził również Dvoress.
Wygląda więc na to, że spotkanie w Montrealu nie dało kompletnie nic, poza tym, że trójka pokerzystów poznała nieco więcej liczb i planów operatora. Być może niedługo dowiemy się jednak więcej na ten temat, bo Dani Stern obiecał, że gracze dołączą do dyskusji, gdy zastanowią się, jak dużo mogą powiedzieć pokerowej społeczności. Czekamy z niecierpliwością!



