Do rozpoczęcia finałowej rozgrywki WSOP Main Event pozostało już tylko kilka dni. Warto przypomnieć ciekawą historię Gaëlle Baumann, która odpadła na 10 miejscu.
Dziewięciu finalistów najważniejszego turnieju w świecie pokera wkracza w ostatnią fazę przygotowań do najważniejszej w ich życiu rozgrywki. Odpoczywają, trenują, wynajmują coachów, podpisują kontrakty reklamowe. Zapewne te dni są szczególnie bolesne dla Gaëlle Baumann, która w lipcu zakończyła grę na 10 miejscu.
Gaëlle Baumann została więc „bubble boyem”, a raczej „bubble girl” stołu finałowego. Historia 10 miejsca na WSOP zawsze jest interesująca, w tym roku jednak okoliczności wyeliminowania Gaëlle są wyjątkowo ciekawe.
Pokerzystka padła ofiarą Andrasa Koroknaia, którego AJ okazało się lepsze od A9 Baumann. Ciekawe w tym wszystkim jest jednak to, że Koroknai mógł z turnieju odpaść już dwa dni wcześniej, a wyeliminować mogła go właśnie Baumann. Koroknai uratowany został przez decyzję tournament directora, który powołał się na zasadę 89 regulaminu WSOP.
W 5 dniu rozgrywek Baumann podbiła mając parę króli, a Koroknai z małego blinda postanowił zagrać all-in. Po spasowaniu kart przez dużego blinda Węgier myślał, że nikogo więcej już w rozdaniu nie ma i spasował swoje karty. Decyzja organizatorów była następująca – Koroknai musi zapłacić z wysokość zagrania Baumann, ale reszta jego żetonów zostaje uratowana.
https://youtube.com/watch?v=9OsFYnwpJ_4
Zasada 89 reguł WSOP mówi „Wszystkie żetony włożone do puli pozostają w puli. Jednak jeśli gracz po wykonaniu zagrania straci swoje karty własne jego zagranie zostaje wycofane, a on jest zmuszony do wyrównania zakładu postawionego przez przeciwnika”
Gaëlle Baumann była wyraźnie niezadowolona z decyzji organizatorów, nie mogła jednak zdawać sobie sprawy, że to właśnie Koroknai zostanie graczem, który wyeliminuje ją z gry tuż przed wyłonieniem uczestników stołu finałowego.



