Różne źródła zbliżone do Grupy Bernarda Tapie twierdzą, że ponowne uruchomienie Full Tilt Poker miałoby nastąpić w marcu.
Byłaby to znakomita informacja dla graczy, których pieniądze są cały czas zamrożone na ich pokerowych kontach FTP. Jednak wydaje się, że zakończenie sprawy Full Tilt Poker wcale nie jest takie bliskie.
Jak podaje portal Wicked Chops Poker (WCP) Laurent Tapie inwestorom stojącym za Grupą Bernarda Tapie podaje trzy bardzo dobre informacje:
- Full Tilt ruszy w marcu
- Full Tilt zmieni nazwę
- Full Tilt otrzyma licencję stanu Nevada
Wszystko brzmi bardzo ładnie, ale według informacji WCP droga do realizacji tego planu jest bardzo daleka, a ilość przeszkód jakie stoją przed FTP i Grupą Tapie jest nadal bardzo duża. Portal WCP nawiązując do informacji o długach zawodowców w stosunku do FTP pisze nawet „Jest większa szansa, że Layne Flack odda pieniądze niż to, że FTP wystartuje w czasie 30-45 najbliższych dni”.
Cały czas najgłośniejszą sprawą ostatnich dni dotyczącą Full Tilt Poker są długi zawodowców. W jednym z wywiadów Laurent Tapie potwierdził, że długi dotyczą 19 zawodowych pokerzystów, którzy łącznie są winni 16,5 miliona dolarów. Według słów Tapie skontaktowano się z wszystkimi dłużnikami, jednak tylko cześć z nich odpowiedziała, a jeszcze mniejsza część potwierdziła chęć spłaty długów. Publicznie głos w sprawie długów zabrał drugi po Barrym Greensteinie zawodowiec. Mike Matusow, który podobno jest winny $700,000 zapowiedział, że nie zamierza oddać ani jednego dolara. Na Tweeterze Matusow napisał „Do wszystkich moich fanów, tak żebyście wiedzieli – nie jestem winny Full Tilt Poker nawet jednego dolara. Nie wiem dlaczego moje nazwisko jest wymieniane na liście dłużników”.
Wobec innych nierozwiązanych spraw i nowego problemu z długami graczy wydaje się, że uruchomienie Full Tilt Poker w marcu byłoby prawdziwym cudem. Jednak w tej sprawie wydarzyło się już tyle dziwnych rzeczy, że nic nie powinno nas zdziwić.



