EPT Kopenhaga Day 1

Dla porównania na trzy występy w EPT Warszawa ani raz nie doszedłem nawet do 7 poziomu pierwszego dnia. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, oczywiście próbka jest za mała aby to analizować więc podaje to jako ciekawostkę. Swoją drogą z tej okazji wpadłem na pomysł napisania artykułu o wariancji, który to termin powinien znać każdy gracz stosujący poprawny bankroll management. Tak więc w miarę mojego wolnego czasu możecie się spodziewać, że przygotuję coś na ten temat.

Do Kopenhagi przyjechałem w dobrym humorze. W ogóle rok 2009 jak dotąd jest całkiem niezły (po jak by to powiedzieć niezłym roku 2008 🙂 ), po cashu na PCA miałem kilka dobrych sesji na grubym stole w Hyacie (część potem oddałem ale doświadczenie zostało) oraz sick run w Pot Limit Omahe online gdzie jestem jakieś 2000BB powyżej oczekiwanej na przestrzeni 7k rąk… :). Miło jest trafiać wszystkie wrapy i parować stół gdy mam seta a inni mają wrapy. To tak jakby wygrywać 90% coinflipów w Texasa.

Wracając do Texasa i coinflipów wszystko szło bardzo dobrze do czasu gdy 3 razy podwoiłem shorty i z uzbieranych 30 kilku tysięcy zostało mi 10k. Grając fajnego small balla i robiąc parę tricky zagrań przeciw dobrym graczom (2x na ADZ124 o którym za chwilę) zgromadziłem właśnie te 30k. Z tego okresu jestem bardzo zadowolony. Zresztą później też nie było źle. Przegrałem 2x AK z shortami (na KK i 99). Zrobiłem jeden marginalny call z QJ za ciut więcej niż 5k do puli 10k i też przegrałem. Miałem reada na średnią rękę ? nie AA i KK u przeciwnika i uznałem że mam dobre oddsy. 45% na niższą parę, 40% na AK, 45% na Ax, 30% na AQ, AJ, JJ (ręce z którymi EV jest w okolicach zera przy tych pot oddsach). Jedyne ręce z jakimi nie chcę grac to w sumie pary od QQ do AA. Z resztą rąk poprawne oddsy. Miał jednak AQ i jego ręka się utrzymała. Przy tej okazji ADZ124 pochwalił moją grę właśnie poza tym zagraniem. Z drugiej strony jak mu powiedziałem, że QJ na AQ ma ?AŻ? 30% to nie chciał uwierzyć :). Jak widać można grac tak wysoko bez wnikliwego przestudiowania prawdopodobieństw.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Stolik tym razem miałem mocniejszy niż rok temu, w ogóle robi się coraz trudniej chyba przez kryzys finansowy. Przy tym samym wpisowym rok temu było 140 osób na waiting liście. W tym roku są wolne miejsca… Mimo wszystko większość graczy było do ogrania w long runie. Pewnie poza ADZ124, nad którym na szczęście miałem pozycje. Jest to gracz online z najwyższych stawek (25/50 do 200/400) grający rocznie 4500 godzin multitabligując chore ilości stołów mając przy tym wysoki win rate! Do tego całkiem nieźle sobie radzi ostatnio w turniejach online. Gość okazał się całkiem rozmowny i miło spędziliśmy czas dość dużo rozmawiając o pokerze i nie tylko. Okazał się też o wiele większym nitem, niż myślałem, że jest. Skorzystałem więc z okazji i 3 betowałem go light (lub w ogóle z niczym), mimo wszystko był na tyle dobry (a może właśnie nitem), że gdy dostawał 3bety od dobrych rąk (AKs, AA) to i tak wyrzucał karty. Ponadto zrobiłem na nim ordynarny floating z 7high po jego podbiciu pre flop. Na turn sparowało stół, villain poczekał a ja zagrałem za 2/3 puli na co ADZ124 spasował 2 overkarty + flush draw! Wow :). Z drugiej strony jest takim świrem, że bankrutował już kilka razy i na nowo odbudowywał po milion dolarów z niczego :). Well, każdy orze jak morze, ja tam wole ostrożniejszy bankroll management i niższe stawki z mniejszymi swingami.

Na koniec, po spadku do 10k, w ostatnich 4 rękach 3betowałem allin dwa razy z 55 i TT i wskoczyłem na 17k. Przy średniej 23k i blindach 400/800/100 nie jest to sytuacja idealna ale też nie beznadziejna.

Trzymajcie kciuki żebym wygrywał coinflipy w czwartek 🙂 !

Pozdrawiam z Kopenhagi,

Goral

Kod do rejestracji: POKERTEXAS