EPT Barcelona

Dostałem przez ten okres po jednym KK, JJ i TT, przy czym wszystkie te ręce przegrałem. Do jednego AKs spasowali, zero setów i jeden strit. Drawy do koloru nie trafiały, generalnie pustka. Trzy największe ręce wygrałem nie mając zupełnie nic, gdy na turn zagrałem blefa za 1/3 puli za pół stacka, który mi został. Za każdym razem czułem, że reprezentując bardzo mocny układ i bardzo mocną linię przeciwnicy spasują lepszą rękę niż moja. Za każdym razem jednak linia były inna:

1. 3 Bet z SB z T9s. Dwóch callerów K65 flop, check flop, oni też check. Bet na turn (4 spadła) i oni pas.

2. Raise UTG z 44, 4 calle, bet flop T52, jeden caller, bet turn (spadła Q) i on pas.

3. Call z SB z T9s. Check raise J42 flop, on call, turn Q kompletująca draw do koloru (którego nie miałem). Mały bet on pas.

Zwykle tak nie gram ale w tym turnieju po prostu tak bardzo nie szła karta, że musiałem od czasu do czasu kombinować żeby coś ugrać.

Jedną duża pulę przegrałem mając 98 gdy przeciwnik value betował swoje QQ na flopie, turnie i riverze przy stole 9546K (flush draw z flopa nie wszedł). Jest to linia nietypowa gdyż zwykle w którymś momencie (na turn lub river) po prostu dla kontroli puli gra się check, lub check call. Tak więc oceniłem go na monstera (set lub strit) lub blefa.

Gra w ten sposób z QQ może oznaczać dwie rzeczy:

1. Przeciwnik jest słaby i przecenia siłę swojej ręki. Ten gracz był akurat dobrym graczem online więc to na pewno na wersja odpada.

2. Przeciwnik jest bardzo dobry, wie, że ja odczytam to zagranie jako monster lub blef i dlatego jest możliwość, że sprawdzę go z gorszą ręką (słaby gracz by tutaj nigdy nie sprawdził z 98) właśnie licząc na blef.

Także był to thin value bet, bardzo ładnie rozegrany przez przeciwnika, którego nie doceniłem. Z drugiej strony mógł tam też blefować więc nie było to sprawdzenie aż tak EV- jak się wydaje. Wszystko zależy jaki zakres u niego stanowi tam monster, jaki thin value bet (jeśli w ogóle) a jaki blef.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Mimo wszystko udało mi się odbudować tymi blefami i kradzieżami. Przeniosło mnie do nowego stolika gdzie siedział nabudowany lider rankingu europejskiego Dragan Galic. Gracz grający ultra agresywnie, regularnie 3 betujący, floatujący i sprawdzający light wiele pul. Dodatkowo wpadł w tilta po dwóch rękach i spadł z 90 na 30 tysięcy rozdając żetony na prawo i lewo. Przy blindach 500/1000 mając 33k dostałem najlepszą rękę od 3 poziomów TT. Podbijam, on 3 betuje (z zakresem, który ja biję bez problemu). Robię push a on budzi się z JJ i robi natychmiastowy call. Wcześniej miał w takiej sytuacji (callował czyjś push) 77 i AT, więc nawet jego calling range miałem nie mówiąc już o 3beting range. Także przetrwałem 8.5 poziomu walcząc na totalnym bezkarciu całkiem podobnie jak w Londynie. Niestety tym razem nie dotrwałem do momentu gdy w końcu zaczęło iść :). Ale nie ma problemu, turniejów jeszcze będzie wiele a na PokerStars cały czas trwa WCOOP, w którym sobie teraz pogram.

Dziś ekipą 10 osobową (Soprano, Kielbax, Rambo, Warsaw, z kolegą, Zelik i parę naszych drugich połówek) przenieśliśmy się poza Barcelonę do wypasionego domu z basenem i świetnymi widokami. Także będzie wypoczynek plus multitabling. W pobliżu pole golfowe i morze. Eh ciężkie jest życie pokerzysty :).

To tyle aktualności, przypominam o swoim mikroblogu Twitter, na którym wrzucam co prawda krótkie wpisy ale za to częściej niż pełny blog na PokerTexas.pl. Mój profil .

Pozdrawiam,

Goral

PS, Update z ostatniej chwili, nie załatwili nam neta w tym domu i gramy przez roaming angielski Ramba na 4 kompy… ciągle nas rozłącza i nie wiemy ile zapłacimy… Hiszpanska Maniana 🙂

Kod do rejestracji: POKERTEXAS