Stawka turnieju głównego EPT Barcelona przerzedziła się już dość mocno, a w czołówce swoje miejsca znaleźli dwaj Polacy. Prowadzą Juanda oraz Ziigmund.
Organizatorzy dopiero wczoraj doliczyli się dokładnie, ilu graczy wzięło udział w turnieju głównym EPT Barcelona 2012 i trzeba powiedzieć, że liczba ta jest imponująca. Wpisowe bowiem w wysokości 5000 € + 500 € wpłaciło 1082 uczestników turnieju, którzy zbudowali pulę nagród w wysokości 5 247 700 €.
W dniu 2 przy stolikach zasiadło 600 pokerzystów i pokerzystek, z których po ostatnim rozdaniu pozostało już 207 uczestników. Wśród nich mamy dwóch ostatnich graczy z naszego pięknego kraju – Waldek Nowak oraz Mikołaj Zawadzki. Obaj Polacy mają bardzo podobne stacki przekraczające 200 000 i plasują się w okolicach 50. miejsca.
W kasie znajdzie się 160 najlepszych graczy, więc szanse Polaków są dość spore. Mikołaj powiedział, że miał bardzo ciężki stolik, najpierw siedział z agresywnym chip leaderem po prawej stronie, a następnie dosiadł się Ilari „Ziigmund” Sahamies. Polak jednak nie przestraszył się i w pewnym momencie nabudował się nawet do 280 000. W końcówce jednak nieco żetonów się rozeszło i ostatecznie nasz gracz zakończył ze stanem posiadania 221 400.
Mikołaj świetnie radzi sobie w grach live dołączając do tego nieco aktorstwa. Najpierw po open raise z UTG i 3-becie z middle position, Polak podniósł A-K na buttonie. „Biorę karty jakby do mucka, a po chwili jednak się rozmyślam i robię 4-bet. Pierwszy fold, a drugi – nie zdążyłem unieść głowy – już powiedział all-in za 40 BB. Snap call i koleś pokazał 9-8o. Board 2-4-2-7-T i papa.”
W drugim rozdaniu nasz gracz zlevelował rywala tekstem, który powiedział mu kiedyś Dario Minieri. Otworzyłem z J-J i dostałem call od BB. Na flopie 5 4x 3 spodziewałem się check / raise'a. Koleś miał około 60 000, więc zagrałem trochę mocniej za 7000, a ten mi wali 20 000. Więc ja przesuwam wszystkie swoje niebieskie żetony, stawiając go na all-inie, a tu zonk. Koleś tankuje, to mu mówię: it's always good when you don't have the snap call. On chwilę myśli i nagle call z … A-3o!
Na potężnym prowadzeniu znajduje się świetnie znany gracz ze starej szkoły, pokerowy Bruce Lee – John Juanda, który nabudował się do niesamowitych 732 400. Juanda miał już na starcie ogromne rozdanie ze swoim kolegą z byłego Team Full Tilt Gusem Hansenem – na wojnie blindów obaj panowie trafili kolor. Niestety dla Wielkiego Duńczyka, Juanda miał go na asie, natomiast Hansen na siódemce. Tuż za Amerykaninem plasuje się kolejna wielka gwiazda – Ilari „Ziigmund” Sahamies, który popisuje się naprawdę świetnym występem w Barcelonie. Najpierw zajął bardzo dobre miejsce w Super High Rollerze, a teraz jest na dobrej drodze, aby osiągnąć świetny wynik w main evencie EPT. Ma do dyspozycji stack w sile 523 500.
W turnieju grają dalej jeszcze takie gwiazdy, jak Daniel Negreanu (248 000), Fatima Moreira de Melo (182 500), Theo Jorgensen (104 900) oraz Mohsin Charania (99 700).
| Miejsce | Gracz | Stack |
| 1. | John Juanda | 732 400 |
| 2. | Ilari „Ziigmund” Sahamies | 523 500 |
| 3. | Samuel Rodriguez | 455 800 |
| 4. | Guy Bachar | 448 000 |
| 5. | Mauro Canavese | 407 100 |
| 6. | Marcos Fernandez | 403 400 |
| 7. | Anders Hansen | 389 900 |
| 8. | Aku Joentausta | 388 700 |
| 9. | Lucille Cailly | 360 700 |
| 10. | Andrey Zaichenko | 356 900 |
| 45. | Waldek Nowak (POL) | 236 700 |
| 52. | Mikołaj Zawadzki (POL) | 221 400 |



![Co dzieje się na GGPoker we wrześniu? [Wyścigi, WSOP Online, freerolle] Wrześniowe promocje GGPoker](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/09/Promocja-GGPoker-wrzesien-100x70.jpg)