Doyle Brunson nadal w formie

Doyle Brunson, żyjąca legenda pokera, jest po prostu niezniszczalny. Pomimo kolejnych lat na karku jego miłość do pokera nie słabnie, a swoją kondycją przy pokerowym stole zaskakuje znacznie młodszych przeciwników.

Kolejny dowód na pokerową długowieczność „TexasDolly” otrzymaliśmy niedawno, gdy Doyle Brunson na Twitterze opisał swoje przygody na grach cashowych rozgrywanych w Rio.

Wspominaliśmy już, że to właśnie w Rio obecnie rozgrywane są najgrubsze cashówki w Las Vegas. Gra tak bardzo spodobała się Brunsonowi, że 78-letni pokerzysta zaliczył niedawno 13-godzinny maraton! Ta niezwykle długa sesja zakończyła się dla Brunsona w mało atrakcyjny sposób, wyszedł bowiem z gry na zero. Nie był jednak tym rozczarowany musiał bowiem odrabiać straty po przegraniu do Phila Galfonda puli wynoszącej $200,000.

Brunsonowi cashówki w Rio tak bardzo przypadły do gustu, że poświęcił on nawet kilka turniejów World Series of Poker, w których nie stanął na starcie, a zamiast tego czas spędził przy stole pokerowym grając cash games. Zapewne między innymi z tego też powodu Doyle Brunson nie zaliczył jeszcze żadnego miejsca płatnego w tegorocznym WSOP.

Przypomnijmy, że Brunson ma na swoim koncie 10 bransoletek WSOP i wielu jego fanów liczy, że pomimo zaawansowanego już wieku będzie on jeszcze w stanie powalczyć o kolejne najważniejsze pokerowe trofeum. Zdobycie 11 bransoletki przez Brunsona z pewnością byłoby wielkim wydarzeniem, jednak jeśli Brunson nadal będzie preferował cash games to szansa na to będzie niewielka.