KILKA SŁÓW O BRAKU SUKCESÓW
W poprzednim blogu pisałem o przygotowaniach do zbliżającego się PPT w warszawskim
kasynie Olympic. Cała rzesza ?obrażonych? na organizatora cyklu ? czyli i4poker ? zgodnym
chórem twierdziła, że PPT w kasynie to akcja skazana z góry na porażkę, że to nie wypali, że
się nie uda, że to nie to samo co kiedyś? Na szczęście wszyscy malkontenci bardzo się mylili!
Turniej się odbył, frekwencja nie była wcale taka słaba (zagrało 70 osób), organizacyjnie też
wszystko udało się znakomicie. Podział graczy na dwie grupy eliminacyjne spowodował ciut
inne podejście do samej gry, wszak ważniejsze było, aby najpierw się dostać do niedzielnej
fazy finałowej. Dla mnie pierwszy dzień był raczej udany, prowadziłem prostą grę starając się
zebrać jak największą ilość żetonów na niedzielną walkę. Szło nawet nieźle, jednak końcówka
sobotniego grania przyniosła dwa rozdania, w których poniosłem spore straty (tutaj moi ?fani?
powinni krzyknąć głośno ?Hurra!!?) i z poziomu 25.000 spadłem do 16.000 i z taką ilością
żetonów zaczynałem grać w niedzielę.
Niedziela to jak wiadomo dzień odpoczynku. Ale co to za odpoczynek jeśli ktoś każe nam grać
w pokera o godzinie 10 rano??? Ja się o tej porze kładę, a nie wstaję!! Prawdziwy koszmar!!
Sądząc po twarzach graczy większość wychodziła z tego samego założenia. Alutek siedzący
obok mnie wyglądał jakby go potrącił przed chwilą autobus, Shogon mocno się spóźnił,
WARebel podpierał powieki zapałkami? Jedyny ?świeży? przy naszym stole był oczywiście
Erklos 🙂 Sama gra w niedzielę to szybki zjazd po równi pochyłej w dół ? najlepsza ręka jaką
dostałem przez godzinę gry to A8 off, z którą to kartą zagrałem all in i wpakowałem się na AK,
więc było po herbacie.
W poniedziałek był Terminator i pomimo faktu, że początek miałem świetny i zbudowałem
całkiem przyzwoity stack to potem znowu było tylko źle. Przyczyną moich nieszczęść był
siedzący za mną Lukro, mój prześladowca w tym turnieju, notabene późniejszy jego zwycięzca.
Po kolejnych przegrywanych z nim rozdaniach poprzysiągłem mu w duchu słodką zemstę przy
pierwszej nadarzającej się okazji. Ale jak już kiedyś pisałem mam wielki szacunek do jego gry
i postępów jakie zrobił od momentu, gdy zaczął przychodzić na WLP, więc jeśli mam z kimś
przegrywać to wolę z Lukrem po jego dobrej grze niż z jakimś początkującym po ?cudownym?
donkcallu jak podczas wtorkowej ligi, gdy moje dwa śliczne króle nie dały rady potężnej karcie
A8 off. To nic, że zagrałem reraise all in za wysokość połowy startowego stacka w początkowej
fazie turnieju. Mój przeciwnik nad sprawdzeniem zastanawiał się mniej więcej 0,0001 sekundy!
Trzeba bić brawo takim graczom, wszakże wygrał potem turniej?
Jak widać eliminowanie mnie
z gry dobrze wpływa na końcowe efekty w turnieju, więc zapraszam wszystkich do Hiltona, bo
póki mi nie żre to jest szansa na podwójną satysfakcję ? można mnie wywalić z gry i jeszcze
potem wygrać dzięki temu turniej!
NIE MA TEGO ZŁEGO?
? co by na dobre nie wyszło! Dzięki szybkiej eliminacji z niedzielnego PPT wróciłem sobie do
domku i obejrzałem kolejny popis jazdy w wykonaniu Roberta Kubicy na torze w Bahrajnie. Co
prawda większość kibiców liczyła zapewne na zwycięstwo w wyścigu po jakże udanych
kwalifikacjach i pierwszym w historii polskim pole position, ale nie ma się co oszukiwać ?
bolidy BMW są w tym sezonie bardzo dobre, ale jeszcze nie najlepsze. I tak trzecie miejsce i
kolejne podium Roberta to wielki sukces i jego jazdę oglądało się z wielką przyjemnością. A na
zwycięstwa jeszcze się doczekamy! Jestem tego pewien!
Z kolei szybka eliminacja w dniu wczorajszym pozwoliła mi na spokojnie obejrzeć rewanżowy
mecz pomiędzy moim ukochanym Manchesterem United i Romą. Mecz w zasadzie bez historii,
niewykorzystany rzut karny zamiast dać Romie bramkę i nadzieję tylko podciął im skrzydła,
więc nawet w rezerwowym składzie Man Utd spokojnie wygrał ten mecz po bramce Teveza.
Za to dziś rozpoczyna się wielkie święto siatkówki!! Dzisiaj startuje bowiem finał Polskiej Ligi
Siatkówki!! Czy wielki faworyt rozgrywek, naszpikowana gwiazdami drużyna Skry Bełchatów
spokojnie pokona w finale częstochowski Wkręt Met?? Skra to gigant na polskie warunki. Ma
ogromny budżet i same gwiazdy na parkiecie ? Wlazły, Gruszka, Bąkiewicz, Pliński oraz dwóch
świetnych graczy z zagranicy Dana Lewisa i kapitana reprezentacji Francji Stephane?a Antiga.
Jak dołożymy do tego Dobrowolskiego, Stelmacha i Fina Heikkinena to mamy skład na pewne
mistrzostwo Polski. Ale przecież w drużynie z Częstochowy też słabi nie grają, choćby jeden z
dwóch najlepszych polskich libero Piotr Gacek czy wiecznie niedoceniany Krzysiu Gierczyński.
Będzie na pewno bardzo ciekawie!!
UWAGA! KONKURS!
Moi wierni ?wielbiciele?!! Macie jedyną niepowtarzalną okazję dokopać największemu chamowi
jakiego nosi Matka Ziemia ? mi! Możecie wyrzucić z siebie swoje frustracje! Możecie wylać na
mnie kubły pomyj! Możecie w końcu napisać dlaczego uważacie mnie za największego frajera
polskiego pokera! Specjalnie dla Was ogłaszam wielki konkurs!! Każdy z Was może napisać
artykuł/felieton/wypracowanie na jakże ulubiony dla Was temat ? ?Dlaczego nie znoszę Jacka
Danielsa??. To nie żart! Każdy kto ma do mnie jakieś żale lub pretensje może to przelać na papier
i wysłać do mnie pod adres [email protected] ? najciekawsze opinie na swój temat opublikuję
właśnie tu, na moim blogu! Mało tego, będą nagrody! Jedyny warunek ? trzeba się podpisać z
imienia i nazwiska i nicka używanego w komentarzach na PokerTexas. Znajdą się odważni? Na
Wasze opinie o sobie czekam do przyszłego piątku. Mam nadzieję, że Wasza odwaga nie kończy
się tylko na pisaniu komentarzy, a moja osoba, źródło wszelkiego zła, jest doskonałym celem.
A więc do piór moi drodzy ?fani?!

![Co dzieje się na GGPoker we wrześniu? [Wyścigi, WSOP Online, freerolle] Wrześniowe promocje GGPoker](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/09/Promocja-GGPoker-wrzesien-100x70.jpg)
