KRÓTKA OPOWIEŚĆ O PORAŻKACH ONLINE?:)
Pokera odkryłem jakiś czas temu buszując po stronach bukmacherów internetowych. Swego
czasu postawiłem spore pieniądze na wygraną Manchesteru United w angielskiej Premiership
i wygrałem sporą kwotę pieniędzy. Na stronie tej znalazłem linka do jednego z pokerroomów,
nazwijmy go XPoker. Zalogowałem się, ściągnąłem oprogramowanie, przelałem tam całą
wygraną kwotę i rozpocząłem walkę z innymi fanami tej pięknej gry. Mając jako takie pojęcie
o pokerze z moich dotychczasowych gier z kolegami starałem się wykorzystać moje niewielkie
doświadczenie w grze w sieci. Niestety, od samego początku mi nie szło. Szybko przegrałem
całą wygraną, więc wpłaciłem kolejne pieniądze na swoje konto. Potem następne, następne?
Moje nudne do tej pory życie zmieniło się. Pokerowi poświęcałem coraz więcej czasu, rzuciłem
pracę i poświęciłem się bezgranicznie grze. Myślałem, że mój pech w końcu musi się odwrócić
i zacznę wygrywać duże pieniądze na pokerze. Ale bad beat gonił bad beat, niewielkie wygrane
przeplatane były dużymi przegranymi. Jako, że nie miałem już pracy zacząłem pożyczać kasę
na grę. Najpierw niewielkie kwoty, potem coraz większe, nie bawiło mnie już bowiem granie na
małe stawki. Chciałem grać grubo i grubo wygrywać! Koledzy chętnie mi pożyczali pieniądze,
bo w grze na żywo szło mi dobrze i koledzy wiedzieli, że grać potrafię. Ale za nic nie mogłem
zbudować bankrolla w internecie. Przegrywałem nieprawdopodobne rozdania i nie mogłem sam
uwierzyć w swojego pecha, bo w grze live takie cuda mi się nie zdarzały. Im więcej w sieci
przegrywałem tym więcej pożyczałem i grałem na wyższe stawki. W końcu musiałem przecież
wygrać! Tymczasem wierzyciele zaczęli się dopominać o swoje pieniądze, zacząłem dostawać
dziwne telefony, odwiedzali mnie mało przyjemnie wyglądający ludzie? Było ze mną coraz
gorzej.
Opętany żądzą wygranej zacząłem tracić powoli kontakt z rzeczywistością. Wkrótce po
tym jak przegrałem ostatnie oszczędności odeszła ode mnie żona zabierając ze sobą dzieci.
Powoli wyprzedawałem sprzęty w domu, żeby tylko mieć na grę. Pokera na żywo zaniechałem,
bo i tak nie mogłem się pokazać ludziom na mieście, każdemu byłem winien pieniądze. A w
domowym zaciszu mogłem postarać się o odwrócenie złego losu.
Gdy przegrałem już wszystko co mogłem uderzyłem po kolejną pożyczkę do rodziny. Rodzice
niechętnie, ale jednak pożyczyli mi sporą kwotę. A więc teraz albo nigdy!! Idę na całość!! To
będzie powrót do gry w wielkim stylu! Wchodzę na najwyższe możliwe stawki na ?złoty strzał?!
Zaraz po rozpoczęciu gry dostałem wreszcie dwa piękne czerwone asy! Mam was! Zrobiłem
niewielki raise, sprawdził jeden, potem drugi? Jest dobrze, dwóch się kupiło. Patrzę na flopa i
nie mogę uwierzyć!! AA6!! Mam karetę z flopa!! O matko, ale jak teraz od nich wyciągnąć parę
zielonych? Dobra poczekam, niech coś kupią może? Oni też przeczekali, ale to jasne, asa nie
mają przecież. Turn to J . Dobra, czekam dalej. A tu nagle jeden z nich dość mocno
zagrywa. Hmmm? Na stole są już dwa piki, as i walet, pewnie ma draw do koloru. Nie będę go
straszył, tylko sprawdzę. Trzeci gracz wyrzucił karty i oglądamy river. A na nim T !
O rany, niech ma ten kolor, błagam! Czekam, a on uderza. Tak! Teraz cię mam dawco! All in!!
Sprawdzisz? TAK!! Zrobił call!! Showdown!! Mam karetę!! Co?? Jak to?? K Q w pikach??
Ale jak??? Ja mam karetę? Jak może mieć royala?? Przecież to ja miałem wygrać!! Jak mógł
kupić pokera?? NIEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!
W tym samym czasie w siedzibie pokerroomu XPoker w Londynie?
W dużej, jasno oświetlonej sali znajdowało się kilkanaście stanowisk komputerowych. Przy
każdym z nich siedział pracownik zajęty własną pracą. Nagle na jednym z biurek zadzwonił
telefon. Młody pracownik podniósł słuchawkę do ucha, chwilę słuchał swojego rozmówcy, po
czym natychmiast wstał i udał się w kierunku końca sali, gdzie znajdowały się obite skórą drzwi.
Młody człowiek pomału wszedł do gabinetu. Za ogromnym, drogim biurkiem siedział tęgi
jegomość z cygarem w zębach.
– Załatwione?
– Tak panie prezesie, przegrał wszystko.
– Jak to zrobiłeś? Dyskretnie czy boleśnie?
– Dałem mu karetę asów z flopa, a sam dobrałem do pokera.
– Hehehe, dobre! Niezła robota Jimmy! – Jegomość uśmiechnął się pod nosem.
– Coś jeszcze mam zrobić, panie prezesie?
– Tak, znajdź następnego, który postawił na ten cholerny Manchester i zacznij z nim to samo
od początku. Tylko tak jak z tym, pomału, dyskretnie, daj czasem mało wygrać? Zresztą wiesz
co masz robić?
Prezes wstał z fotela.
– A swoją droga to się trochę dziwię. Wszyscy wokół twierdzą, że mamy kręcony soft, a dalej
u nas grają i wtapiają kasę? Dobra, ty do roboty, a ja lecę. Gramy dziś mecz z Fulham.
Jegomość zdjął z wieszaka swoją czerwoną kurtkę Arsenalu, założył ją i wyszedł z biura.


![Co dzieje się na GGPoker we wrześniu? [Wyścigi, WSOP Online, freerolle] Wrześniowe promocje GGPoker](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/09/Promocja-GGPoker-wrzesien-100x70.jpg)
