Podczas niedawnego turnieju na P* (Gramy z Poker Texas), byłem świadkiem i uczestnikiem ciekawego zagrania. Siedząc na BB mając dość duży stack dostałem KK. Akcja od UTG toczyła się z wolna. Short stack na którejś MT wsunął all-in (oho, będzie dobrze pomyślałem.) po czym dealer zaskoczył mnie jakże miło robiąc reraise 2x owego allina, mając nie dość że mniej żetonów ode mnie, to jeszcze zostawiając sobie skromnych chyba pół BB. Wsuwam insta all-in, i dostaję call. Widząc 55 u mojego przeciwnika myślałem że spadnę z krzesła „wtf” to jedyne co przeszło mi przez myśl.
Mniej do śmiechu było mi po flopie 665, turn i river nic nie zmienił i zostało mi coś około 5 BB. (No nic zdarza się)
Nie byłbym sobą gdybym nie napomknął w dość parlamentarnych (o dziwo) jak na mnie słowach o umiejętnościach owego gracza i sposobu zagrania 55. Ale nie to był iskierką zapalną a słowa owego gracza:
– „No co to była normalna izolacja”
oraz drugi niezwykły tekst o co najmniej ponadprzeciętnych umiejętnościach naszego gracza:
– „Nie spodziewałem się, że wejdziesz”
WTF? To czego się spodziewałeś, że spasuję? Gratuluję logiki…
Ekhm, albo ja o czymś nie wiem, ale z reguły izoluje się z czymś co ma jakieś value, a nie gramy przecież w bingo. Nie będę się rozwodził na temat słuszności bądź nie owej „izolacji” z 55. A raczej sposobu, a raczej próby wytłumaczenia się z niej jako dobrego zagrania.
Wróćmy na chwile do sytuacji w której short wchodzi allin z mniej więcej takim zakresem:
22+,A2s+,K2s+,Q6s+,J7s+,T7s+,97s+,86s+,76s,A2o+,K5o+,Q8o+,J9o+,T9o,98o,54o” a nasz kolega dealer „izoluje” (do tego nie all-inem tylko 2x-em) z 55 co na to equilab? 47.16% do 52.84% dla 55
Ma niecałe 53% szans na wchłonięcie shorta, w tym samym momencie short ma niewiele ponad 47% na podwojenie się.
(pomijamy sytuację w której ja wchodzę z KK) w sytuacji ze mną i moim KK stosunek procentowy wynosi 18.76 % /18.17 % / 63.10 %
Czy ja zagrałby, izolację z 55? Mając za sobą 2 Big Stacki? W tym jednego nita?
Odpowiedź na 2 powyższe pytanie to NIE.
Gdyby zadać te pytania inaczej:
-Czy zagrałbym izolację na shorta, mając powiedzmy 40BB, a short wrzucił 5BB all-ina i miałbym dwa big stacki które są nitami, prawdopodobnie nie. (Po co mam zawdzięczać swój byt, bądź niebyt w ręce losu (doszło tym big stackom czy nie)) Teoretycznie mógłbym zagrać flat, żeby zaprosić jakiegoś Deepa do gry post flop, ale raczej wyglądało by to i tak słabo.
Czy zagrałbym izolację shorta na 2 średnie stacki? 15-25BB. Prawdopodobnie Nie.
Jest jeszcze kilka podobnych sytuacji, ale to okazja na następny wpis na blogu.
Po nieszczęśliwym pokuleniu się w opisywanym powyżej rozdaniu zostało mi coś pomiędzy 4 a 6 BB. po 2 czy może 3 rozdaniach dostałem A8s z którym mając w perspektywnie uciekające blindy i ante wsunąłem all-ina. nadziałem się na AKo na BB, przegrałem i miałem już zamknąć okno, po czym owy kolega od „izolacji” 55 znowu odezwał się ze swoją złotą myślą: „I Ty mnie chciałeś uczyć zasięgów”
Jak to w turniejach Gramy z Poker Texas chat jest wyłączony po odpadnięciu, ale oto konkluzja która nadeszła po przeczytaniu owej super riposty:
Kolega nie rozumie ani pojęcia izolacji, ani zasięgów. Wygrał po zagraniu w którym miał więcej szczęścia niż rozumu i próbował to zagranie usprawiedliwić, ja przegrałem bo byłem słabszy i taka kolej rzeczy się utrzymała. Aczkolwiek moje zagranie było prawidłowe w stosunku do wielkości stacka. I to jest ta klarowna różnica:
Dlatego nawiązując do tytułu bloga. Ogarnięty gracz w tym rozdaniu by się nie pojawił, bądź zagrałby od razu allina. (aczkolwiek z 55… no nie wiem). Dużo łatwiej gra się z osobami umiejącymi grać ( potwarzając za Danem Harrington'em), bo można od nich oczekiwać sensownych zagrań.



