Damy w ciekawej i trudnej sytuacji

Dawno nic nie grałem na żywo w Polsce, a jak już w piątek wybrałem się na grę to od razu trafiło mi się interesujące rozdanie, w którym wydaje mi się, że żadna z decyzji nie jest prosta i oczywista. 

Rozdanie to miało miejsce w niewielkim turnieju live (21 graczy) w fazie bubbla, kiedy w grze pozostawało 6 zawodników (5 miejsc płatnych). Przy analizie chciałbym jednak, żebyśmy nie koncentrowali się nad tym, że to bubble, bowiem najniższe miejsce płatne to nie było nawet podwojenie wpisowego więc wiadomo było, że gramy o coś więcej niż tylko "doczłapanie się" do kasy. 

Na początek jak widziałem moich przeciwników w tym rozdaniu: 

Gracz A – Regularny uczestnik gier live w Warszawie, grający bardzo loose i dość pasywnie pre flop, ale po flopie potrafi zagrać agresywnie, blefować, mocno betować flush draw itd. W tym turnieju grałem z nim od początku i mieliśmy między sobą kilka ciekawych starć. Raz złapałem go na blefie, sprawdzając od flopa bety rywala z trzecią parą, innym razem zrzuciłem top parę do równie mocnych betów tego zawodnika, jak się okazało słusznie, bo rywal miał dwie pary. Wydawało mi się więc, że dość dobrze gra mi się przeciwko niemu i jestem w stanie w dość dobry sposób oceniać jego zakres rąk. 

Gracz B (big blind) – Mega chiplider mający około 65% wszystkich żetonów. Wcześniej przeciwko temu graczowi nie grałem i niewiele o nim wiedziałem. Jedyne co udało się zauważyć to fakt, że mając tak dużą ilość żetonów gra bardzo luźno. 

Blindy 300/600, ante 100

Stacki: 

Ja – około 14,000

Gracz A – około 23,000

Gracz B – ponad 90,000

Na UTG dostaję Q Q i zagrywam za 1,600, dostając sprawdzenia od graczy A i B.

Flop – A 6 4

Chociaż as na flopie z pewnością nie jest kartą, która mnie cieszy to jednak nie jest też źle. As z pewnością trafia w mój zakres podbicia  z UTG (grałem bardzo tight), do tego obaj rywale grają bardzo luźno więc ich zakres rąk jest szeroki i nie muszą wcale tego asa mieć. W tym momencie postanowiłem zagrać c.bet, jednak był on niewielki i wyniósł 2,400. Gracz A sprawdził, a gracz B spasował. 

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Turn to A

Tutaj zaczyna się problem. Z jednej strony niezła karta, bo zmniejsza prawdopodobieństwo asa u przeciwnika, ale z drugiej strony kompletuje ewentualny flush draw. Jednak ja mam na ręku Q więc teraz to ja mogę również mieć dodatkowe opcje na wygranie tego rozdania. W puli znajduje się 10,500, a ja mam 10,000 w stacku. 

Postanowiłem zaczekać i sprawdzić ewentualny all in gracza A. Uznałem, że jeśli sam wsunę allina to żadna słabsza ręka mnie nie sprawdzi, a przez czekanie być może sprowokuję rywala do blefu lub semi blefu. Tak też się stało, ja zaczekałem, a gracz A postawił mnie na allinie. Jednak zamiast od razu go sprawdzić zacząłem się zastanawiać nad tym rozdaniem na spokojnie…

Gracz A gra luźno, gra regularnie, ale float z zupełnie niczym raczej nie znajduje się w repertuarze jego zagrań. Jaką więc może mieć rękę, którą ja biję? Uznałem, że tego typu rękoma będą z pewnością TT, JJ, czy nawet 99 z treflem, znając tego gracza wiedziałem, że sprawdzając mnie na flopie musiał "coś mieć" i wiem, że mając pary grałby tak samo. Z drugiej strony mógł też mieć oczywiście flush draw, z którym w tym momencie przegrywam, asa z jakiegoś powodu obawiałem się znacznie mniej. Wydawało mi się, że mając A przebiły mnie już na flopie, drugi as zmniejszył to prawdopodobieństwo i dlatego też uznałem, że A na ręku rywala jest mało prawdopodobny. 

Pomimo tego cały czas wydawało mi się, że call w tej sytuacji jest bardzo trudny, z drugiej strony popatrzyłem na swój stack – 10,000 na pozycji UTG. Za chwilę przejdą mnie blindy, za parę minut wskoczymy na kolejny poziom i zostanę z 10 big blindami, a przed sobą mam dużą pulę, która da mi drugie miejsce i niejasną sytuację, w której wcale nie muszę przegrywać. Po włączeniu mi czasu, na 5 sekund przed końcem odliczania zdecydowałem się jednak na sprawdzenie…

Co sądzicie o tym zagraniu? Ciekaw też jestem na jaką rękę obstawicie gracza A? 

Kod do rejestracji: POKERTEXAS