Ciężki call, czy easy fold?

W czwartek podczas sesji online przytrafiło mi się bardzo ciekawe rozdanie, które do dzisiaj nie daje mi spokoju. W mojej opinii w rozdaniu tym można znaleźć dwa punkty sporne: na turnie i na river.

Na początek omówienie sytuacji:

Turniej $3 rebuy na PokerStars. Późna faza turnieju spośród około 5,500 graczy pozostało 26. Gracz mavrikpoketA jest jednym z chipliderów turnieju, a do mojego stołu dosiadł się dopiero przy łączeniu przy 27 osobach. Do tej pory 3-4 razy podbijał pre flop i wygrywał pule bez gry więc ciężko cokolwiek powiedzieć o jego stylu. Ja na UTG dostaję TT, a poniżej przebieg tego rozdania:

Click here to view a larger version.

Teraz pora na uzasadnienie mojej gry w tym rozdaniu. Podbicie preflop z parą dziesiątek, pomimo braku pozycji jest dla mnie oczywiste, podobnie jak i wysokość podbicia, mając średnią parę gram 3xBB nie chcąc widzieć w grze wielu graczy. Flop dobry, bo same niskie karty, ale mocno drawujący. Dlatego też po dwóch checkach postanawiam zagrać dość solidnie za 3/4 puli. Dostaję call od gracza na SB co mnie wcale nie cieszy. Nic o nim nie wiem i ciężko mi jakoś zawęzić jego zakres rąk. Turn to K i przeciwnik ponownie czeka. W tym momencie można według mnie zagrać na dwa sposoby:

  • bezpiecznie i zachowawczo jak ja zagrałem tylko czekając, chcąc podjąć decyzję o swoich dalszych losach w tym rozdaniu dopiero po river,
  • agresywnie, mamy względnie dobry flop, przeciwnik w żadnym momencie siły nie pokazał, w puli leży około 1 miliona, my mamy 800,000 więc możemy spokojnie grać allin

Wydaje mi się, że oba te zagrania są poprawne chociaż ja osobiście przy nieznanym przeciwniku skłaniam się ku pierwszej opcji.

River wydaje się bezpieczny, nie kompletuje ani drawu do trefli, ani drawu do strita. Jest to co prawda trzeci pik, ale czy przeciwnik dopierał do runner-runner koloru? Dodatkowo jest to karta niższa od dziesiątek więc wydaje się, że jestem w całkiem niezłej sytuacji. Oceniłem, że po moim checku na turn przeciwnik może betować river z bardzo szerokim zakresem (od A-6, 6-7 poprzez nietrafiony draw, 88,77 aż do całkowitego blefu – to ręce które biję), z rąk, które są lepsze od mojej brałem pod uwagę draw do koloru na królu, ewentualnie 99, może nietypowe rozegrany set z flopa lub wysoka para, ale te opcje raczej wykluczyłem. Z tego powodu zdecydowałem się na call za 50% pozostałego mi stacka i do dzisiaj zastanawiam się, czy w tej sytuacji jest to easy fold czy może ciężki call?

Co Wy sądzicie o tym rozdaniu?