Boniek do Kapicy „Lody nadal kręcą wszyscy, a pan nie ma w ręku nawet wafelka”

Akcja Służby Celnej w Szczecinie odbiła się głośnym echem w polskich mediach, a głos na ten temat zabrał także jeden z najlepszych piłkarzy w historii polskiej piłki nożnej Zbigniew Boniek.

W felietonie zamieszczonym na stronach interia.pl Zbigniew Boniek pisze: „dowiedziałem się, że nie mogę sobie u siebie w domu pograć w pokera, a to dlaczego? Niedługo będę musiał się spowiadać z tego co jem, jak jem i czy śpię z żoną„.

Dla Bońka temat ten jest istotny bowiem co roku w okresie świątecznym organizuje u siebie w domu wielkie przyjęcie, którego jednym z elementów jest zabawa w gry hazardowe. Słynny piłkarz chciałby na takie przyjęcie zaprosić ministra Kapicę, jednak teraz obawia się, że minister na przyjęcie przyszedłby razem z funkcjonariuszami Służby Celnej:

„Piszę o tym, bo od lat w okresie świątecznym organizuję piękną zabawę, w której zapraszam do siebie do domu znajomych. Najpierw posilamy się przy szwedzkim stole, a potem już tylko karty, ruletka i zabawa do białego rana. Zbiera nas się około sześćdziesięciu plus oczywiście żony, bądź narzeczone. Na wejściu każdy z nas kładzie na tacę od pięciu do dziesięciu stów, w zależności od możliwości. Z kapelusza obok, jakaś sierotka Marysia wyławia sobie jeden ponumerowany kupon, a zwycięzca otrzymuje nagrodę w postaci komórki, komputera czyli coś, co może upamiętniać wspaniały wieczór. Na koniec decydujemy się na jaki cel, oczywiście charytatywny, przeznaczyć pieniądze. Zabawa jest niesamowita, napięcie do samego końca, wszyscy są zadowoleni. Można sobie potańczyć.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Chciałem nawet szanownego ministra z małżonką zaprosić, ale no właśnie … Boję się, że zaraz wpadną pańscy żołnierze i nas aresztują, podobnie jak tych ze Szczecina. Pewnie po przesłuchaniu nas wypuszczą, ale jaki to będzie obciach. Wyobraża pan to sobie? Wiara się bawi, grają w ruletkę, jedni w blackjacka, inni w pokera, pan tańczy sobie z żoną, a tu nagle interwencja? Konsternacja totalna. Śmiechu byłoby co niemiara, ale wstydu także aż po uszy.”

Na koniec Boniek apeluje:

„Panie generale, daj pan sobie spokój…

Lody nadal kręcą wszyscy, a pan nie ma w ręku nawet wafelka. Ile na tym zarobiliście? Nic. Wierzę, że w końcu walnie pan ręką w stół i powie „koniec”. Zróbmy tak jak robi cała Europa. Niech pan da spokój ludziom, którzy chcą się trochę pobawić po ciężkim dniu pracy.

PS.

Zaproszenie na moje przyjęcie jest cały czas aktualne.”

Cały felieton Zbigniewa Bońka na Interia.pl

Kod do rejestracji: POKERTEXAS