Witam Was ponownie, po dłuższej przerwie niż zakładałem. Mam nadzieję, że mimo wkradającego się braku regularności nadal pozostaniecie ze mną i będziecie mnie wspierać w tworzeniu Bankroll Builder, tak jak to było do tej pory.
Ostatnio zasiadłem do analizy materiału, który mam dla Was przygotowany w ramach niniejszego cyklu. Niestety zorientowałem się, że nie na wszystkie tematy starczy nam czasu i miejsca. Stąd podjąłem decyzję o wyrzuceniu odcinka „O wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy”. Materiał miał analizować zalety i wady sitów 180 osobowych w formule regular i turbo. Mam całkiem konkretny pomysł na tego typu temat, jednak stwierdziłem, że taki artykuł może funkcjonować poza cyklem i pewnie w przyszłości pokuszę się o popełnienie takowego tekstu. Tym samym dzisiaj przed nami nowy odcinek Bankroll Buildera pod tytułem Tips & Tricks. Starszym czytelnikom ten zwrot powinien kojarzyć się jednoznacznie. Kiedyś, w czasach kiedy nikt jeszcze nie słyszał o internecie, szukaliśmy wielu sposobów na to jak przejść grę, która wydawała się nie do ukończenia. Co prawda, jak się domyślacie, nic mi nie wiadomo aby soft PokerStarsa dopuszczał jakieś tajemne kombinacje przycisków, stąd wspomniane „Porady & Sztuczki” dotyczą zupełnie czegoś innego. W 5 odcinku pisałem, że mamy już za sobą omówienie podstawowych zagadnień i będziemy poruszać się w kwestiach co raz bardziej zaawansowanych.
Odkąd piszę cykl Bankroll Builder dostaję od Was bardzo często wiele pytać drogą mailową i na skrzynkę portalową, w których zadajecie nurtujące Was pytania. Dotyczą one najczęściej niestandardowych sytuacji, w których znajdujecie się z układami „problematycznymi”. Pytacie i zastanawiacie się jednocześnie co zrobić w takich momentach, co ja bym zrobił czy jak się zachować w przyszłości. To jest właśnie najpiękniejsze w pokerze, czyli umiejętność jak najbardziej poprawnej oceny sytuacji, w której się znajdujecie i podjęcie decyzji o wycofaniu się lub też sprawdzeniu. Ja także często stoję przed podobnymi dylematami, choć zapewne na większość pytań wydaje mi się, że znalazłem odpowiedzi. Jednak moja strategia cały czas ewoluuje i się zmienia, bo tak jak pisałem w odcinku o mindsecie, praca nad swoją grą jest jedną z podstaw utrzymania się „na szczycie” jako zawodnik wygrywający.
Przygotowałem dla Was kilkanaście zagadnień, które nie powinny być Wam obce, a mogą Wam sprawiać problemy w interpretacji i ocenie. W tekście będę posługiwał się nomenklaturą z poprzednich odcinków, więc zachęcam do przypomnienia sobie materiału w razie potrzeby. Niniejsza strategia jest dopełnieniem tej przedstawionej w odcinkach 1, 2 oraz 8 i mam nadzieję, że podane poniżej „porady” pomogą Wam rozwiać chociaż część wątpliwości, które Was gnębią.
AK, QQ, JJ vs agresywny random we wczesnej fazie turnieju
Opisywałem już, że ze względu na strukturę tych turniejów nie jestem skłonny do stakowania się pre flop z AK, QQ czy też JJ na początkowych poziomach. Jednak dosyć często zdarzają się sytuacje, w którym przeciwnik nie pozostawia mi wyboru. Sytuacje, w których należy rozważyć zmianę taktyki są następujące:
- open ALL IN od nieznanego przeciwnika
Rzadko tak irracjonalne zagranie jest pokazem siły. W tej sytuacji wspomniane ręce są zbyt mocne by je spasować. Przeciwnik, który w ten sposób rozgrywa swoje ręce jest z definicji prawdopodobnie słaby i dostał rękę, z którą nie ma pojęcia co zrobić. Najczęściej po sprawdzeniu zobaczycie tutaj: AK, AQ, AJ, AT, 22-JJ. Więc jak widać versus ten range AK, QQ i JJ gra wyśmienicie. O AA i KK nie wspominam bo szkoda na to miejsca.
- min 3bet po naszym raisie
To także rzadkość nie jest, gdy otwieracie standardowo i przeciwnik odwija się minimalnym przebiciem. Jednak ta sytuacja nie jest już tak oczywista jak poprzednia. Niestety musicie wziąć pod uwagę top range u Waszego oponenta. Do poprawnej oceny sytuacji niezbędna jest znajomość przeciwnika lub statystyki. Wobec minimalnego przebicia nigdy nie pasuję omawianego zakresu. Jednak muszę zdecydować czy zagrać comitujący 4bet czy też tylko sprawdzić bez pozycji! Przyjąłem zasadę, że jeśli mam chociaż minimalną próbkę statystyk, które:
a. wskazują na gracza tight
wtedy sprawdzam OOP i gram rękę po flopie. W przypadku AK, jeśli trafiam top parę to traktuję to jako sytuację bez ucieczki i w miarę możliwości gram o staki. W przypadku QQ i JJ na dobrym flopie gram check call bacznie zwracając uwagę na bet sizing. Jeśli jest mocny, to do każdego betu na turnie folduję, jeśli natomiast wskazuje na słabość to decyzję podejmuję na turnie i gram ponownie call lub odwijam się all inem. Natomiast gdy na flopie ląduję A lub K to poddaję rękę.
b. wskazują na gracza agro loose odwijam się all inem, gdyż zasięg, z którym dostajemy minraise nie jest jednoznaczny. W tym sensie, że jego 3bet to nie jest pokaz siły, a raczej nieudolna próba naśladowania agresywnej gry, którą przeciwnik miał okazję obejrzeć podczas np. relacji telewizyjnych.
- otwarcie od randoma np. 10 razy BB
W takiej sytuacji uważam, że nie mam wyboru. Gdy nieznany słaby zawodnik otwiera podbiciem 10 razy BB to jak możecie spasować AK, QQ i JJ, a potem spojrzeć w lustro? To są zbyt silne ręce aby je odpuścić w kontekście walki z niedoświadczonym i słabym przeciwnikiem. Gram all in.
AK vs otwarcie miniraisem we wczesnej fazie
W takiej sytuacji, mimo że lubię we wczesnej fazie sprawdzać tylko z AK tutaj, nie mogę sobie na to pozwolić. Po pierwsze moje sprawdzenie tak małego podbicia zachęci innych do dołączenia do puli, a po drugie ekstremalnie rzadko, wliczając w to regów, ktoś otworzyć premmium hand na pierwszych levelach w ten sposób. Stąd gram regularny 3bet i przejmuję inicjatywę. Przeciwnik najczęściej sprawdzi i podda pulę do naszego zagrania kontynuacyjnego. Natomiast jeśli nie trafimy flopa, a gracz postawi nam opór to po prostu odpuszczamy. To samo dotyczy sytuacji, gdy nas cbet zostanie sprawdzony, wtedy jeśli nasz układ nie ulegnie poprawie przechodzę w tryb pasywny. W sytuacji gdy przeciwnik odwinie się all inem pre flop do naszego 3betu, musicie ponownie dokonać analizy. Sprawdzam gdy wiem, że mam do czynienia z agresywnym zawodnikiem, jednak 4bet shove zdarza się naprawdę rzadko.
AK vs podbicie i sprawdzenie we wczesnej fazie
Gdy przed nami zawodnik otworzył i otrzymał call staram się przejąć inicjatywę 3betem. Jeśli pierwotnie otwierał reg, to natychmiast pasuję do jego 4beta, natomiast jeśli jest to random, wtedy dokonuję analizy na takich samych zasadach jak w dwóch poprzednich punktach.
AK, AQ, QQ, JJ, TT na SB i BB we wczesnej fazie
Jeśli otrzymam, którąś z tych rąk będąc na którejś z ciemnych, sytuacja może mnie zmusić do zestakowania się pre flop nawet na blindach 10/20. Dzieje się to wtedy, gdy gracz z pozycji otwiera podbiciem. Nigdy nie sprawdzam jego raisu, zawsze decyduję się na 3bet i jestem gotowy do gry o staki. Dokładnie ta sama zasada dotyczy gry na blindach, czyli gdy na BB jestem atakowany przez SB lub odwrotnie gdy ja otwieram z SB i BB robi mi 3bet. To charakterystyka gry na późnych pozycjach i mimo wczesnej fazy turnieju nie rozstaję się z tymi rękami raczej nigdy.
22-99 na późnej pozycji we wczesnej fazie
Lubię i często gram z parami 22-99 po tzw. set mining poprzez limpowanie lub sprawdzanie podbić przeciwników jeśli mam ku temu odpowiednie oddsy. Jednak we wczesnej fazie jeśli przede mną nie było żadnej akcji otwieram wspomniany zakres raisem z hi jacka, cut offa i oczywiście pozycji. Gram wtedy tą rękę także agresywniej na flopie włącznie z regularnym cbetem.
Czy blefować i kiedy blefować
Nigdy nie blefują we wczesnej fazie turnieju. Gram tylko pewne spoty i staram się z jak najmniejszym ryzykiem budować stack. Natomiast w naprawdę późnej fazie turnieju czyli 300/600 i późniejsze poziomy blefowanie Waszych przeciwników bywa zasadnym. I nie mam tutaj na myśli luźnego otwierania, a raczej granie większej puli po flopie bez trafionego układu. Jednak aby blefowanie Waszych przeciwników było opłacalne należy mieć spełnione następujące warunki:
- stack 30BB+
- sprzyjający board, zamknięte drawy, jednokartowe strity lub kolory, czy też na river spada scary karta np. K albo A
- przeciwnik musi mieć wystarczające folding equity
Spełnienie tych warunków jest trudne, dlatego blefowanie w tych sitach jest zjawiskiem rzadkim i trzeba także o tym pamiętać interpretując zagrania przeciwników.
Gra vs donkbet
Przypominam, że donkbet to zagranie gdy po Waszym otwarciu, przeciwnik jako pierwszy zagrywa bet na flopie. Przyznam, że częściej stawiam opór czyli raisuję przeciwnika niż pasuje swoją rękę niezależnie od tego na ile trafiłem flop. W ocenie sytuacji kluczowa jest
- wartość donkbeta (im mniejszy tym większa szansa wygonienia przeciwnika raisem)
- flop (zdarza mi się spasować rękę jeśli na flopie leży 2 i więcej over kart do moich lub też flop jest mocno drawujący)
Sytuacja, w której bezsprzecznie pasuję do donkbeta to gdy mam niskie karty, a flop jest z A lub K i dodatkowo przeciwnika zagrywa 3/4 lub wartość potu.
Ewaluacja rąk 5 handed
Gdy dochodzi do gry na stoliku pięcioosobowym staram się jak najszybciej zmienić biegi. Zakres: KJ+, AT+, 55+ traktuję jako monstery i wykorzystują do 3betowania lub też shove'owania nawet na stacku 30BB+. Dolny zakres tego zasięgu czasami odpuszczam jeśli wymaga tego ode mnie sytuacja ICM. Np. na stoliku jest 3 shortów, a ja jestem w 3betowanej puli z chipleaderem.
Złamanie zasady 20BB w średniej i późnej fazie turnieju
Pisałem Wam, że mając 20BB i mniej otwieramy ręce, z którymi raczej się stackujemy. Jednak od każdej reguły są wyjątki. Jedną z nich jest sytuacja gdy na późnej pozycji mamy 15BB i naprawdę nieciekawą rękę. Jeśli gracze za nami są słabymi zawodnikami tight i mają porównywalny stack do naszego, wtedy łamię tą zasadę i otwieram szeroko. Często dostanę foldy, a w przypadku sprawdzenia, wygrywam pulę na flopie po niewielkim cbecie. Jak poznać takich zawodników? Statystyki + obserwacja – gracze którzy na stacku <15BB sprawdzają podbicia i robią check fold na flopie to jest wtedy Wasz cel!
3 bet light bez pozycji i call przeciwnika, akcja na nietrafionym flopie
3bet light mimo, że na sitach 180 osobowych nie jest zagraniem częstym, to jednak umiejętnie stosowany będzie profitowym zagraniem. Oczywiście aby móc wykonać przebicie jako blef stack Wasz i pierwotnego agresora muszą być powyżej 25-30BB. W sytuacji gdy robię 3bet np. z SB i dostaję call od gracza na pozycji nasuwa się kilka pytań w przypadku gdy nie traficie flopa. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że zagranie kontynuacyjne często Was scommituje lub co najmniej będzie Was kosztować dużą część stacka. Podstawowe pytanie to, „czy cbet jest obowiązkowy?”. Odpowiedź brzmi „nie”! Kontynuuję swoją agresję na wszystkich niskich nieskoordynowanych flopach. To samo robię na flopach Axx, Kxx, Qxx. Często słabi zawodnicy sprawdzają Was ze słabymi Ax i niskimi parami, i na wspomnianych flopach każdy Wasz przejaw agresji powinien zakończyć się sukcesem. Wyjątkiem jest sytuacja gdy 3betuję słabego asa i trafiam top parę. Wtedy gram check, i na turnie zagrywam. Natomiast jeśli po moim przeczekaniu flopa przeciwnik betuje, nie mam wyboru i odpowiadam all inem. Jeśli przed flopem zostałem sprawdzony przez lepszego Ax to trudno z takiej sytuacji ucieczki już raczej nie ma. Natomiast check -> fold na flopie często gram w sytuacji gdy pojawi się wysoki mocno drawujący board np. KQJ; KJx, QJx, JTx itp, a w szczególności gdy dodatkowo leży draw do koloru.
AQ, AJ, JJ, TT, 99, 88 czy i kiedy foldować w późnej fazie
Wyżej wymieniony zasięg to są ręce, z którymi często gram o wszystko. Jednak nie zawsze. Zdarza się, że sytuacja przede mną się rozwija w niechciany przeze mnie sposób i np. będąc ostatnim do decyzji z np. AQ czy też TT, mam już przed sobą dwa all iny. To są ręce, które mimo że preflop mogą nieznacznie prowadzić to nie chcę ich grać w trzyosobowym pocie i jeśli mam taką możliwość staram się poczekać na lepszą okazję. Zwracam uwagę, że nasze equity w trzy osobowych spotach będzie wynosić maksymalnie 30% pod warunkiem, że żaden z przeciwników nie pokaże wyższej pary.
RAPORT Z REALIZACJI PROJEKTU
Ostatnie tygodnie to dobry okres w mojej grze. Co prawda nadal nie mogę przebić się przez magiczną granicę 60% ROI choć mam świadomość, że stać mnie najwięcej. Zgodnie z tym co napisałem w poprzednim odcinku, zmierzam ku gwiazdce na sharkscope. Obecnie brakuje mi jakieś 700 do osiągnięcia tego celu, ale co najważniejsze swoim profitem gonię czołówkę więc liczę na to, że to kwestia czasu. Moim marzeniem byłoby pokazanie screena z odznaczeniem sharkscope w ostatnim odcinku Bankroll Buildera, ale zdaję sobie sprawę, że to nie będzie proste.
Ilość gier: 1617
ROI: 59%
Profit: 4 464




![WPT Global: rozpoczęły się satelity do Polish Poker Championship w Bratysławie [darmowe turnieje] WPT Global Polish Poker Championship](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/09/800x533-3-100x70.jpg)