Greccy pokerzyści wkrótce będą musieli zapłacić codzienny podatek od swoich pokerowych zysków.
W sierpniu tego roku Hellenic Gaming Comission, czyli grecka komisja zajmująca się grami, stworzyła „Czarną listę”, na którą wpisane zostało ponad 400 stron. Chociaż Grecy postanowili w końcu otworzyć swój rynek hazardowy, to organizacje takie jak EGBA czy RGA w dalszym ciągu krytykowały nową propozycję regulacji, ze względu na brak zgodności z prawej Unii Europejskiej i restrykcje, które nie sprzyjały firmom chcącym pozyskać licencję.
Okazuje się, że żadne oficjalne licencje w Grecji nie zostały jeszcze przyznane, ale 24 firmy otrzymały tzw. licencje przejściowe. Wśród nich są strony PokerStars.Gr oraz FullTiltPoker.Gr, które już nowym miejscem gry pokerzystów z Grecji, gdyż ci zostali tam niedawno przeniesieni. Niestety, pomimo, że Grecy mogą teraz całkowicie legalnie grać w pokera, to nie ma chyba pokerzysty, który by się cieszył, a wszystko to przez bardzo wysoki podatek od wygranych.
Na wszystkie wygrane powyżej 100€ został nałożony podatek wynoszący 15€. Kiedy gracz przekroczy dzienne wygrane wynoszące 500€ będzie musiał zapłacić już 20%. Podatek będzie odliczany codziennie (o godzinie 7 rano), a dodatkowo gracze nie będą mogli odliczyć swoich przegranych. Nieopodatkowane mają pozostać bonusy i inne nagrody. Niestety, okazuje się również, że po przeniesieniu na soft dostępny tylko dla greckiego rynku, pokerzyści stracili dostęp do części turniejów MTT i SNG (które powrócą może za jakiś czas).
Na forum 2+2 powstał wątek, w którym wypowiada się wielu pokerzystów z Grecji. Część ma pretensje, że ich konta zostały przeniesione z dnia na dzień, bez wcześniejszych informacji, a oni zostali pozbawieni możliwości gry w turniejach MTT i SNG. Inni wskazują, że stawka podatku efektywnego będzie tak naprawdę znacznie wyższa, a jeden z graczy stawek NL100, grający stoły 6-max, wyliczył, że za ostatnie 150 tysięcy rąk stawka jego podatku wyniosła by aż…40%! Z innych kalkulacji wynika, że gracze MTT i SNG będą musieli oddać jeszcze większą część wygranych.
Część graczy, szczególnie tych, którzy utrzymują się z pokera, zastanawia się teraz nad dalszymi krokami. Chociaż sytuacja w Grecji jest przeciwieństwem „Czarnego Piątku”, to może spwodować sytuację podobną do niego, gdyż część pokerzystów zdecyduje się opuścić Grecję (np. grindować na Malcie), a część zdecyduje się na grę u operatorów bez licencji.
W wątku pojawia się wiele pytań do przedstawicieli PokerStars. Jeden z pracowników napisał, że firma musiała zaakceptować stawkę podatku, aby móc dalej oferować grę w Grecji. Dodaje jednak: – Zdajemy sobie sprawę z tego, że stawki podatkowe są opracowane bardzo słabo w kontekście gry w pokera i będzie to miało fatalny wpływ dla wielu graczy w Grecji. PokerStars ma teraz informować greckie władze o tym, że taki podatek jest bardzo złym pomysłem.



