Kibice piłki nożnej z pewnością dobrze znają Pawła Zarzecznego, który w swoich felietonach zawsze pisze ciekawie i mocno kontrowersyjnie.
Tym razem Paweł Zarzeczny zajął się pokerem, a dokładniej polską reprezentacją, a właściwie reprezentacją Polskiej Federacji Pokera Sportowego oraz samym Texas Holdem.
W Polska The Times pojawił się felieton zatytułowany „Wolę poker przy wódce niż na… igrzyskach”. Powodem napisania tego felietonu była wizyta pokerzystów telewizji Orange Sport.
„Nie, żebym pokerzystów nie znał, nawet całe mnóstwo, wszyscy „zgolaszeni”, ale ci byli inni. Mianowicie reprezentanci Polski! Wybierający się właśnie na mistrzostwa Europy, by sławić nasz kraj. Jeden był nawet ubrany w biało-czerwone barwy. Wykrztusiłem tylko, patrząc na bliskie mi kolory: „Gdzie jest orzeł?”. Odparli, skonfundowani nieco, że doszyją…” pisze Paweł Zarzeczny.
Dalej dodaje, że okazało się iż obaj pokerzyści to tzw. „pustaki” i nie mieli przy sobie żadnych pieniędzy. Ciekawie opisuje też minę pokerzysty w wykonaniu kapitana naszej drużyny Michała Panka – „Poprosiłem zatem, by zrobił twarz pokerzysty – zrobił coś, co przypominało mi mojego dzielnego kaukaza Uzi w walce o miskę – groźnie, ale szału nie ma…”
W dalszej części felietonu nie jest już może tak wesoło, ale za to na pewno kontrowersyjnie. Paweł Zarzeczny pisze bowiem, że nie podoba mu się dzisiejszy poker, a zdecydowanie woli wizerunek pokera z przeszłości. „Kiedyś poker był grą dla prawdziwych mężczyzn. Szulerów i oszustów. W którym mieszały się dym tytoniu, szelest kart i smród gorzałki.” czytamy w felietonie, a Zarzeczny dodaje, że esencją pokera jest kultowy dialog z filmu „Wielki Szu”, czyli stwierdzenie „Ja oszukiwałem i pan oszukiwał. Ja oszukiwałem lepiej.”.

![Co dzieje się na GGPoker w październiku [festiwale MTT, wyścigi NLH/PLO i inne, freerolle] Promocje GGPoker na październik](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/10/promocje-GGPoker-pazdziernik-100x70.jpg)

