Temat ochrony graczy nowych czy przegrywających stał się ostatnio bardzo modny w pokerowym środowisku.
Kilka tygodni temu pisaliśmy o artykule Jeffa Hwanga „Sorry, Mr. Online Poker. Nobody Cares About You”, w którym jednym z poruszonych zagadnień była właśnie powiększająca się cały czas różnica pomiędzy graczami rekreacyjnymi i regularsami i jej negatywnym wpływie na pokerową ekonomię. Hwang powołując się na dokument firmy Bwin.Party stwierdza, że jednym z powodów spadającej liczby graczy online jest fakt iż „rybki są zbyt szybko zjadane przez rekiny”.
Zarówno Hwang jak i prezentacja Bwin.Party przedstawiają szereg rozwiązań, które miałyby doprowadzić do zmniejszenia różnicy pomiędzy graczami rekreacyjnymi a regularsami. O podobne zestawienie takich rozwiązań pokusił się też niedawno portal PokerFuse w artykule „Online Poker: Shrinking the Skill Gap”. Przedstawiono tam cztery propozycje, które według autora mogłyby zostać wprowadzone w USA po ewentualnej regulacji pokera online. Oczywiście wszystkie te propozycje mogłyby obowiązywać również na całym świecie, tym bardziej, że część z nich w jakiejś formie już obowiązuje na niektórych pokerroomach.
Jak to jednak zwykle bywa ze sporymi zmianami, a takie są właśnie proponowane, chcąc dobrze łatwo można popsuć coś co i tak nieźle działa. Wydaje się, że zbytnie przeregulowanie pokera online mające na celu ochronę graczy rekreacyjnych może spowodować negatywne skutki w postaci mniejszej płynności gry i sprawienia, że stanie się ona zupełnie nieopłacalna dla graczy profesjonalnych.
Z czterech proponowanych przez Pokerfuse rozwiązań, w zasadzie tylko jedno nie podlega żadnej dyskusji, jego wprowadzenie z pewnością wyrównałoby szanse graczy z obu grup i raczej nie powinni mieć żadnego negatywnego efektu na pokerową ekonomię.
Dostęp dla wszystkich do najważniejszych narzędzi
Pomijając fakt wyższych umiejętności czy większego doświadczenia regularsi największą przewagę nad rekreacyjnymi pokerzystami uzyskują dzięki korzystaniu z różnego rodzaju programów zbierających i wyświetlających dane. Dzięki temu gracz, który cały czas ma wyświetlone statystyki o swoich przeciwnikach może podejmować lepsze decyzje niż ten, który opiera się tylko na własnej obserwacji i pamięci.
Dzisiaj takie programy oferowane są przez firmy zewnętrzne, a ich zakup wiąże się ze sporym dla niektórych graczy wydatkiem. Wielu początkujących graczy nie ma więc pojęcia, że takie programy istnieją, a ci co nawet wiedzą o programach wspomagających nie chcą wydawać na nie kilkudziesięciu dolarów, bo przecież w pokera grają tylko dla zabawy.
Rzeczywiście pomysłem do rozważenia przez pokerroomy byłoby stworzenie swoich własnych tego typu rozwiązań zintegrowanych z oprogramowaniem pokerowym i dostępnych za darmo dla każdego gracza. Dzięki temu każdy grający mógłby korzystać ze statystyk, a jakoś podejmowanych przez graczy decyzji zależałaby tylko od ich pokerowej wiedzy i umiejętności poprawnej analizy wyświetlanych danych.
Gorzej w mojej opinii wygląda sytuacja z trzema kolejnymi pomysłami, które miałyby doprowadzić do zwiększenia szans rybek na przetrwanie w stadzie rekinów.
Ograniczenie multi-tablingu
Według propozycji PokerFuse nie chodzi tutaj o jakieś symboliczne ograniczenie, ale o całkiem poważną zmianę, która pozwalałaby grać w jednym czasie na 5 maksymalnie 6 stołach.
Powiem szczerze, że nie do końca rozumiem w czym ten punkt miałby pomóc graczom rekreacyjnym. Jasne mniej stołów otwieranych przez prosów to i mniejsza ilość graczy zawodowych na stołach, ale zapominamy o kilku innych sprawach:
- mogąc grać na mniejszej ilości stołów zawodowcy będą przeprowadzać jeszcze bardziej dokładną selekcję stołów w poszukiwaniu tych absolutnie najlepszych, czyli z największą ilością słabych graczy
- grając na mniejszej ilości stołów, zawodowcy będą mogli bardziej skupić się na każdej decyzji niż podczas masowego multi-tablingu, a więc ich przewaga w każdym rozdaniu będzie jeszcze większa niż dotychczas
Na koniec sprawa chyba najważniejsza, nawet jeśli ograniczenie multi-tablingu miałoby w jakiś sposób pomóc w likwidowaniu różnicy pomiędzy graczami zawodowymi i rekreacyjnymi to rozwiązanie to mogłoby przynieść znacznie więcej szkód.
- mniej otwieranych stołów, mniejsza płynność gry – szczególnie na mniejszych pokerroomach
- zawodowcy mogliby szybko uciekać z pokerroomów wprowadzających takiego ograniczenia do pokerroomów zezwalających na multi-tabling, a to skutkowałoby spadkiem ilości graczy i to tych, którzy generują najwięcej rake'u
Nie jest to więc raczej droga, która powinien podążać poker online. Tak samo jest zresztą z kolejną proponowaną zmianą…
Segregacja graczy na podstawie umiejętności
To jest model, który przez wiele pokerroomów jest już wprowadzony poprzez tzw. „Beginners tables”, czyli stoły na których grać mogą tylko gracze z nowo założonymi kontami. PokerFuse pisze jednak o znacznie bardziej zaawansowanym systemie, który poprzez ciągłą ocenę wyników gracza i biorąc pod uwagę długość posiadania przez niego konta przyporządkowywałby go do określonej grupy graczy o zbliżonych umiejętnościach i tylko z nimi gracz taki mógłby grać.
To z pewnością znacząco zmniejszyłoby szansę rekinów na upolowanie fishki, jednak czy w sytuacji, gdy regularsi zostaliby zmuszeni do gry tylko we własnym gronie na pewno nadal chcieliby grać na takim pokerroomie?
Nie wydaje mi się, żeby potrzebna była aż tak restrykcyjna regulacja, tym bardziej, że wchodzimy już tutaj w zakres wolności i swobody wyboru danego gracza. A co jeśli ktoś zachęcony został do gry jakąś reklamą czy wypowiedzią np. Warsawa. Rejestruje się i wpłaca pieniądze i szuka na stołach członka Team PokerStars Online bo właśnie z nim ma ochotę się zmierzyć. Taki ma kaprys i nikt nie powinien mu tego bronić. Tymczasem okazuje się, że nie ma on takiej możliwości, bowiem jego status nie pozwala mu na grę ze zbyt dobrymi graczami.
W końcu pieniądze na pokerroomach należą do wpłacających graczy i oni sami powinni móc decydować o tym jak chcą nimi rozporządzać. Ten sam argument można podnieść do kolejnej, niby mniej radykalnej propozycji, dotyczącej segregacji graczy. Chodzi o to, żeby możliwość gry na danych stawkach była automatycznie uzależniona od wielkości naszego bankrolla. A więc jeśli nie mamy odpowiednich środków na pokerowym koncie nie możemy zagrać zbyt wysoko.
Ten pomysł obalić jest jeszcze łatwiej, tak naprawdę uderzałby on w rekreacyjnych graczy średnich i wysokich stawek. Wyobraźmy sobie biznesmena, który po męczącym tygodniu pracy zasiada w sobotę wieczorem do pokera online. Wpłaca sobie $1,000 i chce pograć na stawkach $2/$4. Jak rozumiem proponowana blokada nie pozwoliłaby mu usiąść do gry z 2,5 buy-inem. Czyli gracz ten aby zagrać sobie przez godzinkę czy dwie to na co miał ochotę musiałby wpłacić do pokerroomu znacznie, znacznie więcej pieniędzy. To też chyba nie jest najlepsze rozwiązanie.
Na koniec propozycja całkiem dobra, ale pod warunkiem, że odpowiednio dostosowana do już panujących warunków.
Lossback
Aktualnie wszelkie programy lojalnościowe w mniejszym lub większym stopniu opierają się na rake'backu. Im więcej pokerzysta gra, tym więcej punktów zbiera, zyskuje wyższe statusy w programach lojalnościowych i może liczyć na większe przywileje. Oczywistym więc jest, że wszelkie programy lojalnościowe największe korzyści przynoszą zawodowym graczom, a gracze rekreacyjnie nie korzystają z nich w ogóle, albo w bardzo ograniczonym zakresie.
Propozycja jaka wynika z artykułu PokerFuse to wprowadzenie przez pokerroomu tzw. lossback'a, czyli programów lojalnościowych opartych na zwrocie części pieniędzy, które gracz przegrał. Z pewnością na rozsądnym poziomie jest to propozycja ciekawa, ale tylko pod jednym warunkiem – pozostawienia bez większych zmian programów lojalnościowych adresowanych do regularnie grających zawodowców. Wielu z nich niemałą część swojego przychodu opiera właśnie na korzyściach płynących z takich programów i zlikwidowanie im tej możliwości również mogłoby spowodować ich odejście do innego pokerroomu lub też w ogóle odejście od pokera, który stałby się dla nich nieopłacalny.
Podsumowując trzeba więc napisać, że poprawienie losu graczy rekreacyjnych i zmniejszenie różnicy jaka istnieje pomiędzy nimi i zawodowcami jest być może w interesie pokerroomów i pokerowej ekonomii, jednak nie może się to odbywać kosztem tzw. regularsów. Wszelkie tego typu zmiany muszą być wprowadzane bardzo ostrożnie, bowiem wcale nie tak trudno o zepsucie w sumie dobrze funkcjonującego pokerowego ekosystemu.
Źródło – „Online Poker: Shrinking the Skill Gap” – www.pokerfuse.com



![WPT Global: rozpoczęły się satelity do Polish Poker Championship w Bratysławie [darmowe turnieje] WPT Global Polish Poker Championship](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/09/800x533-3-100x70.jpg)