Dwie pary na niebezpiecznym stole

Poniższe rozdanie pochodzi z niedawno zakończonego Main Eventu European Poker Tour Barcelona.

Doszło do niego w momencie gdy w grze pozostawało już tylko 14 zawodników. Nasz stack jest bardzo duży i wynosi aż 84 big blindy, mamy więc sporo miejsca na grę. Dlatego też mając przewagę pozycji postanawiamy sprawdzić zagranie agresywnego przeciwnika z UTG.

Trafiamy dobrego flopa, jednak zarówno karty na flopie jak i karta na turn powodują, że z naszym dość silnym układem (top dwie pary) nie możemy czuć się zbyt pewnie.

Nasz przeciwnik ma wizerunek agresywnego, dobrego rywala. Jako agresywnego widzimy również gracza z big blinda, on jednak w tej ręce nie odegrał znaczącej roli.

Nasze dwie top pary to dość silny układ, jednak czy sprawdzenie na river jest na pewno tak łatwą decyzją jak może wydawać się na pierwszy rzut oka?

Za sprawdzeniem przemawia na pewno to, że na river spadła zupełnie nieistotna karta. Jeśli więc uznaliśmy, że na turnie prowadzimy to ostatnia karta z pewnością tego nie zmieniła. Dodatkowo rywal może mieć kilka gotowych układów, z którymi zagrywa w ten sposób dla wartości, a są one od nas słabsze – mogą to być AA, AK, KJ czy QJ. W zakresie agresywnego przeciwnika znajdują się też na pewno nietrafione drawy i całkowite blefy.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Nad sprawdzeniem powinniśmy się jednak zastanowić, bowiem jest to tak „grube” rozdanie, że możemy je uznać za kluczowe dla naszych dalszych losów w turnieju. Chociaż nasz przeciwnik ma agresywny wizerunek to w przypadku podbicia z UTG oraz zagrywania na wszystkich trzech ulicach musimy wziąć pod uwagę, że może posiadać silniejsze od nas układy jak wszystkie możliwe sety, a także A-T czy T-9 oraz trafiony na turnie kolor. Mamy jeszcze 69 big blindów, a więc po ewentualnym spasowaniu nadal pozostaje nam całe mnóstwo żetonów.

Czy sprawdzenie jest więc w tej sytuacji obowiązkiem? A może lepiej było przebić na flopie, żeby wcześniej zorientować się w sile naszej ręki?

Kod do rejestracji: POKERTEXAS