Wystarczyło kilka pierwszych dni World Series of Poker, aby pojawiły się głosy krytykujące jedną z tegorocznych nowości.
Organizatorzy WSOP wprowadzili nową zasadę, która nakazuje uczestnikom stołów finałowych, aby ich każda podejmowana akcja (fold, check, call, bet, raise) było anonsowana słownie. Wprowadzenie tej zasady organizatorzy uzasadniają chęcią uatrakcyjnienia live streamingu, tak aby był on ciekawszy i bardziej przejrzysty dla oglądających go widzów.
Jako pierwszy głośno przeciwko tej nowości zaprotestował Jonathan Aguiar, który zajął 3 miejsce w turnieju $1,500 Pot Limit Holdem. Aguiar napisał, że w momencie, gdy w grze pozostało trzech zawodników zaczęli oni protestować przeciwko konieczność słownej deklaracji każdej akcji, na co tournament director zagroził im zatrzymaniem finałowej rozgrywki i przełożeniem jej na kolejny dzień jeśli nie dostosują się oni do wymagań organizatorów WSOP.
„To jest bez sensu. Wprowadzili to nie konsultując się z graczami, a jedynie opierając się na jakimś swoim przeczuciu, że to uatrakcyjni live streaming. To nie pierwszy raz, kiedy WSOP wprowadza jakieś zasady bez głębszego przemyślenia i odpowiedniego ich przetestowania” powiedział Aguiar. Dodał on także, że ciekawym jest iż obsługa turnieju nie naciskała na stosowanie się do tej zasady do momentu, gdy w grze uczestniczył Daniel Negreanu (zajął 5 miejsce). Dopiero po jego eliminacji zaczęto pilnować konieczności słownych deklaracji.
Sam Negreanu również nie jest zwolennikiem tego pomysłu i także zwraca uwagę na brak konsultacji. Negreanu podkreśla, że mówienie „bet, check, raise” w żaden sposób nie uatrakcyjnia relacji, a dla graczy cichych, nieśmiałych konieczność słownych deklaracji może być niemałym problemem. Na to ostatnie zwraca też uwagę Steve O'Dwyer, który uważa, że konieczność słownych deklaracji stawia w bardzo niekorzystnej sytuacji mało doświadczonych, pokerowych amatorów. „To stawia amatorów w bardzo złej sytuacji. Oni mogą czuć się bardzo niekomfortowo mówiąc głośno o akcji, a to może prowadzić do tego, że zawodowcy łatwo wyłapią na nich jakieś telle. Trzeba myśleć także o osobach z problemami ze słuchem, z wadą wymowy, czy po prostu o chorobliwie nieśmiałych. Ta zasada w złej sytuacji postawi bardzo dużo osób” powiedział O'Dwyer.
Tourament Director WSOP Jack Effel w rozmowie z dziennikarzami powiedział, że gracze nie stosujący się do tej zasady będą karani. Podkreślił także, że nie wprowadzono jej po to, aby komuś utrudniać życie, ani po to, że stawiać kogoś w niekorzystnej sytuacji, jedynym celem tej zasady jest uczynienie bardziej atrakcyjnym live streamingu.



