Kilka dni temu na portalach informacyjnych można było znaleźć informację o nominacji dla ministra Jacka Kapicy na stopień nadinspektora Służby Celnej (odpowiednik stopnia generalskiego). Najwidoczniej Służba Celna mając na swoim czele generała przystąpiła do zmasowanej ofensywy przeciwko największemu złu całego świata, czyli przeciwko pokerowi na żywo.
Felieton ten piszę z Wiednia, gdzie dotarła do mnie informacja o trzecim już „wjeździe” Służby Celnej i policji do lokalu, gdzie młodzi ludzie w większości studenci spędzają miło czas i picie piwa urozmaicają sobie grą w Texas Holdem. Środa Wielkopolska, Bydgoszcz i ostatnio Gostyń to pierwsze pola bitwy generała Kapicy. Scenariusz w każdym przypadku jest ten sam: 8-10 osób wpada do lokalu, nagrywa to co się dzieje, zdjęcia, zamknięcie lokalu, przesłuchania, zeznania, a w przypadku Gostynia również konfiskata „narzędzia zbrodni”, czyli niebezpiecznych żetonów, kart, mat do gry, a także żetonów „dealer”. Całe szczęście, że mamy na swoim miejscu właściwego człowieka i generał zapewnia w Polsce rządy prawa. Strach pomyśleć co by to było, gdyby na czele Służby Celnej nie było ministra-generała Kapicy – bezprawie, chaos i patologia wszędzie by się szerzyła.
Nie jestem w stanie o akcji w Gostyniu napisać na poważnie patrząc na to z perspektywy Wiednia. Za chwilę wyjdę z hotelu, pójdę do centrum handlowego, minę salę do gier w tenisa stołowego, kino, kilka barów, restauracji i w tym samym miejscu znajdę się od razu w siedzibie wszelkiego zła, czyli w klubie pokerowym Montesino. Austria do doskonały przykład na to co się dzieje w kraju, w którym nie ma kogoś tak odważnego i bohaterskiego jak minister Kapica. Tutaj codziennie setki mieszkańców Wiednia wpadają sobie na turniej, przy stołach widać młodych studentów, starszych biznesmenów i całkiem liczne grono pań-pokerzystek w każdym wieku. Oni wszyscy nie mają już żadnej przyszłości przed sobą, są straceni, a wszystko dlatego, że nie czuwa nad nimi obronna ręka ministra Kapicy. Całe szczęście, że Polacy mają oparcie w tym strażniku moralności.

Teraz już trochę bardziej poważnie. Czy naprawdę Służba Celna opłacana z naszych podatków nie ma nic lepszego do roboty niż ścigania pokerowych mini turniejów w pubach czy restauracjach? Czy zamiast zajmować się tym czym naprawdę powinna, czyli cłami, szczelnością granic itp. powinna zajmować się konfiskowaniem plastikowych żetonów czy znaczków dealer? Czy niedługo w magazynach Służby Celnej zamiast papierosów czy alkoholu pochodzącego z nielegalnego przemytu znajdą się talie kart i stoły pokerowe? Pomijam już tutaj aspekt prawny, w mojej opinii i ludzi, z którymi rozmawiałem Służba Celna łamie prawo, bowiem gra w pokera za darmo nie jest w żadnej ustawie zabroniona więc nie za bardzo wiadomo dlaczego skonfiskowano własność właścicieli lokalu z Gostynia.

W tym miejscu warto też przytoczyć cytaty wypowiedziane przez prezydenta Bronisława Komorowskiego przy okazji niedawnej nominacji dla ministra Jacka Kapicy:
„Rzadko się zdarza, aby nominacja generalska – bo nadinspektor to odpowiednik stopnia generalskiego – dotyczyła tylko jednej osoby. Ale mamy do czynienia z sytuacją szczególną, ze względu na szczególną rolę służby, którą dowodzi pan nadinspektor Kapica” – Czy szczególna rola Służby Celnej polega na ściganiu młodych ludzi, którzy wolny czas lubią spędzić przy kartach?
„Warto zdać sobie sprawę, że to służba bardzo odpowiedzialna, czasem trudna. Jej skuteczność, także przez stosowanie nowych technik, nowych pomysłów organizacyjnych wpływa na budowę wizerunku Polski nowoczesnej, skutecznej w zwalczaniu różnego rodzaju zagrożeń, skutecznej także, jeśli chodzi o obronę naszych narodowych interesów – gospodarczych, finansowych” – Czy nowym pomysłem organizacyjnym są naloty na nikomu nieszkodzące puby i restauracje? Czy granie w pokera jest zagrożeniem naszych narodowych interesów? Jeśli tak to już blisko, aby pokerzystów uznano za terrorystów.

Zestawienie ostatnich działań Służby Celnej z nominacją generała Kapicy i słowami prezydenta Komorowskiego wypada szokująco, żeby nie powiedzieć po prostu śmiesznie. Można powziąć podejrzenia, że naprawdę te nowe metody organizacyjne, ta niebezpieczna służba, to walka ze studentami rozrzucającymi karty. Jeśli tak to jeszcze raz wielkie brawa dla naszych niezłomnych stróżów prawa dowodzonych przez generała Kapicę. Gdzie teraz wpadną „wojska” wykonujące generalskie rozkazy? Warszawa? Szczecin? Poznań? Wrocław? Białystok? Gdańsk? Służba Celna nie musi sięgać po tak skomplikowane techniki operacyjne jak przeglądanie for pokerowych, bowiem w pokera gra się w całej Polsce. W pubach, klubach, restauracjach, domach i akademikach i jakoś z tego powodu nikomu krzywda się nie dzieje. Czemu więc mają służyć naloty Służby Celnej? Głupota, chęć poprawienia sobie statystyk? A może po prostu generał znalazł sobie słabego przeciwnika, którego można „lać ile wlezie”? W końcu łatwiej wykazać się w walce ze studentami uzbrojonymi w talię kart niż z gangami przemytników dysponujących olbrzymimi funduszami.

Zdjęcia z ostatniej akcji Służby Celnej w Gostyniu. (za udostępnienie zdjęć dziękujemy bardzo naszemu Czytelnikowi)



![WPT Global: rozpoczęły się satelity do Polish Poker Championship w Bratysławie [darmowe turnieje] WPT Global Polish Poker Championship](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/09/800x533-3-100x70.jpg)