Omaha Pot Limit – Czy betować river?

Od początku kwietnia gram stoliki Omaha PL i co jakiś czas trafiają się ciekawe, niestandardowe rozdania. Ostatnio rozegrałem rękę, której do dzisiaj nie jestem pewny i mam wątpliwości szczególnie co do zagrania na river. 

Podstawowym problemem w tym rozdaniu jest głębokość stacków, nie dość że gra odbywała się na stoliku deep to jeszcze zarówno ja jak i mój przeciwnik byliśmy już po podwojeniu i dysponowaliśmy bardzo dużymi stackami. Gdyby nie tak głębokie stacki nie byłoby zapewne o czym rozmawiać, bowiem alliny zostałyby zagrane na flopie lub na turnie i nie powstałby problem rivera .

Zanim przytoczę interesujące nas rozdanie dwa słowa o moim przeciwniku. Był to gracz, o którym nie miałem zbyt wiele informacji – miałem z nim rozegrane niecałe 200 rozdań, czyli niedużo. Grał on jednak statystykami, które wiele mówią o jego grze, czyli 77/26 (VPIP=77, PFR=26). Z moich obserwacji wyłaniał się obraz gracza słabego, dokładacza, który jednak gdy ma już silny układ to nie bawi się w żadną tricky play i gra po prostu za pot.

Po, krótkim przedstawieniu mojego rywala czas na samo rozdanie:

Stawki – Omaha PL Omaha $0,10/$0,25

Stacki:

Ja – $130

Rywal – $143

Moje karty: A A J T

Pre flop mamy podbicie do $1,10 z UTG, call od „Rywala”, a ja na big blindzie przebijam do $4,50 i dostaję dwa calle.

Flop –  2 T 3

Zagrywam za $10,50, pierwszy przeciwnik pasuje, a drugi dokłada.

TurnK

Ponownie uderzam za  $25,50 i dostaję call.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

River to 6

W tym momencie w puli znajduje się $85, a ja mam jeszcze w stacku $90 i pojawia się pytanie co robimy na river?

Spokojnie prześledzę to rozdanie i moje myślenie. 3-bet pre flop z tak silną ręką nawet bez pozycji jest obowiązkowy. Flop w zasadzie dość dobry, nie ma żadnych realnych drawów do strita i cont.bet też wydaje się obowiązkowy. Po sprawdzeniu od tego konkretnego przeciwnika obstawiam go na draw do koloru, ewentualnie overparę, bo ten gracz w mojej opinii mając KK, QQ, JJ też tak mógł zagrać.

Turn nie kompletuje koloru, ale teoretycznie może trafić z setem w jedną z ewentualnych par na ręku przeciwnika. Wydaje mi się jednak, że zagranie check-call, albo check-fold jest zachowaniem zbyt zachowawczym i strachliwym. Ponownie uderzam więc dość mocno, bo jednak najpoważniej obstawiam rywala na draw do koloru. W ten sposób mając co prawda tylko overparę buduję dużą pulę, ale wydaje mi się, że tego wymagała sytuacja.

River to niestety trzeci kier i w tym momencie wydaje mi się, że jestem na pewno pokonany. W związku z tym narzuca się zagranie check-fold. Z drugiej jednak strony to ja mam na ręku A więc rywal na pewno nie ma nutsa (wykluczając ewentualnego pokera z 5 4 ). W tym więc momencie pojawia się kusząca wizja wyblefowania tej puli. Tylko, czy przy takim graczu-dokładaczu ma to w ogóle jakikolwiek sens?

Rozwiązanie tego rozdania, czyli co ja zrobiłem i co miał przeciwnik podam za jakiś czas. Ciekaw jestem Waszej opinii co do całego rozdania – Czy był sens aż takiego budowania puli? A przede wszystkim co zrobić na river?

Kod do rejestracji: POKERTEXAS