Back in da game

Wszystkie statystyki wskazują jednoznacznie, że przeciętny Polak tuż za dziobem Donalda i imponującym podgardlem żony wąsatego najbardziej ceni sobie rady „pokertexasowskich” fachowców. Tylko z tej strony można dowiedzieć się co porabia ostatnio Audley Harrison, gdzie zniknął krzyż, który w Londynie był Góral i skąd jego oryginalny nick… Jeśli ktoś się jeszcze nie porzygał, to zapraszam dalej. To tylko taki wstęp, który kazał mi umieścić portalowy CEO.

CO NOWEGO, CO STAREGO

Będziecie mogli tutaj poczytać o moich pokerowych wyczynach (lub ich braku), o tym, kogo lubię, za co i dlaczego – a kogo nie, dlaczego i co najchętniej bym mu zrobił :). Tutejszy blog jest niejako kontynuacją moich poprzednich wypocin, które wraz ze zmianą władzy politycznej w naszym kraju zostały zakazane, zapakowane i umieszczone w IPNie w zbiorze „haki pokerowe” oraz dla bezpieczeństwa ogrodzone elektronicznym pastuchem (a podobno Pawlak wcale nie jest na prąd…). Jednakże garstka byłych czytelników, która stąpa jeszcze po czeluściach Internetu wie czego po tym blogu się spodziewać (specjalne autorskie pozdrowienia dla Jacka Danielsa). Może pojawi się kilka starych anegdot i powiedzeń autora, ale tylko dlatego, że uznane zostały za świetne i „bokozrywalne” (Leśmian byłby ze mnie dumny) i niektórzy czytelnicy mogli nie mieć okazji zapoznać się z nimi wcześniej. Ci, którzy tutaj dopiero zaczną czytać moje wpisy, muszą poznać kilka zasad, które ułatwią nam nasze wspólne internetowe pożycie:

  • możecie komentować, komentować i raz jeszcze komentować,
  • możecie krytykować, krytykować i raz jeszcze krytykować,
  • komentarze mogą być miłe i niemiłe, konstruktywne oraz absolutnie nie,
  • krytyka może zawierać zarówno ładne jak i brzydkie słowa – generalnie i tak mam ją gdzieś 🙂
  • obowiązek jest tylko jeden – dobra zabawa!

Pisząc tutaj nie zamierzam oczywiście nikogo pouczać – uczcie się sami. Nie jestem masochistą i nie zamierzam hodować tutaj przyszłej stolikowej konkurencji.

Oczywiście, jak zawsze w moim przypadku, nie będzie jedynie o pokerze. I tak dowiecie się co ciekawego ostatnio robiłem, gdzie piłem, jaki wypadek spowodowałem, gdzie wyjechałem i dlaczego był to znowu Stargard Szczeciński. Będą także ciekawostki z życia pokerzystów. Jeśli gracie, to pewnie niektóre wspominane przeze mnie postaci nie będą Wam obce, toteż przydatnymi mogą okazać się niektóre o nich informacje. Generalne czasem dostanie się wszystkim: rządowi za debilną ustawę, Kapicy za nieogoloną mordę, Dżekowi za kolejny głupi call, Śrubce za jeszcze większy dekolt…

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Ten pierwszy odcinek jest jedynie informacyjny – od następnego mam nadzieję, że zaczniemy ostrzejszą jazdę. Od razu uprzedzam – autografy rozdaję do 18:00, bo później zazwyczaj odpisuję na listy.

PÓŁKOLEK MUZYCZNY (BO NIBY CZEMU MA TO BYĆ KĄCIK?)

Wbrew wcześniejszym ustaleniom nie będzie tu przeróbki piosenki Dody „Nie daj się” w wykonaniu Dżeka i pod roboczym tytułem „(…) się”. Ci, co znają ulubione słowa Dżeka i tak wiedzą o jaką piosenkę i jaki tytuł chodzi (Nie, nie jest to „kurwa się” bo to przecież bez sensu!).

Proponuję coś lżejszego, a w tym wypadku idealną współpracę żydowsko – arabską. A na bliskim wschodzie twierdzą, że się nie da…

CHROMEO – Don’t Turn The Lights On

I na koniec krótka informacja: pamiętajcie! Nie piszę tutaj, aby zrobić komuś przykrość, nie piszę, aby kogoś wyśmiać, oczernić. Nie piszę także dlatego, aby czymś się pochwalić i kogoś czegoś przydatnego w świecie pokera nauczyć. Powód jest jeden. Kiedyś jakiś Kaczor (nie, tym razem nie prezes) prowadził teleturniej, w którym do podanej odpowiedzi trzeba było ułożyć pytanie. W moim przypadku pytanie brzmiało by: „Leo, why?”.

Pozdrawiam i do następnego!

Kod do rejestracji: POKERTEXAS