Why would you use your brain?

Pisze tego bloga z bardzo malowniczej wysepki Koh Lipe na poludniu Tajlandii, blisko granicy z Malezja. Jestem tu na tygodniowych wakacjach, bo niby niedawno bylo PCA i Nowy Jork, ale tam to jednak nie bylo takiego prawdziwego wypoczynku – owszem, pare dni lezakowania na basenie i zabawy na zjezdzalni, ale do tego troche pracy i sporo podrozy. No i temperatura w NYC pozostawiala sporo do zyczenia, wiec pomyslalem, ze czemu by nie zrobic takich prawdziwych wakacji, tygodnia totalnego relaksu, bez gry i innej pracy (chociaz i to okazalo sie nie do konca prawda, ale o tym pozniej). O Lipe napisze wiecej w drugiej czesci bloga.

Na razie jednak troche o pracy. Tuz przed wyjazdem na PCA mialem downswing na mniej wiecej 30 BI, tylko po to, zeby chwile po powrocie go odrobic i moj wykres z tego okresu ulowyl sie w idealne V. Poniewaz bylo to zaraz po koncu roku, postanowilem zobaczyc sobie po raz kolejny jak wyglada moj dlugoterminowy wykres (jak latwo sie domyslic, takie minus 30 i plus 30 to malutki zabek w dlugiej fali), ktory teraz przekroczyl juz 6,56 miliona rozdan (licze ten okres od gry tylko na stolach 6max 40-100bb plus potem zoom, czyli dokladnie od poczatku 2011 roku, wiec 4 lata z malym haczykiem).

Jak widac ponizej, generalna tendencja jest utrzymana. Bardzo fajnie widac okres zastoju miedzy 5tym a 6tym milionem, w ktorym to moja strategia wymagala korekty – bylo to mniej wiecej w trakcie poprzedniego pobytu w Tajlandii. Po niezbednych korektach, wykres wrocil do 'normy'. Ten okres to 1,402,000vpp, winrate 1,04bb/100 (ev 1,29bb/100).

Przy okazji przegladania danych z tej duzej bazy, sortowalem sobie wyniki z poszczegolnych rodzajow gier i stawek i moim oczom ukazal sie dosyc …niecodzienny – nawet jak na moje doswiadczenia ze sporymi ilosciami rozdan – wykres. Oto wszystkie rozdania jakie zagralem w zyciu na nl100zoom – niemal poltora miliona rozdan (ostatnie 2,5 roku):

Jak widac, dysproporcja wynosi dokladnie 149 buyinow. W statsach wyglada to tak, ze moj faktyczny winrate to -0,03bb/100, podczas kiedy wg to +1,02bb/100. Nie wiem, czy widzialem gdzies podobny wykres z duzej probki, zwlaszcza ze niewiele osob postuje dlugofalowe wyniki, a zreszta kazdy regulars raczej jest ponizej ev. Niezla ciekawostka, dobrze jednak ze w sumie nie wplywa to bardzo na wyniki dlugofalowe z calego tego okresu.

Teraz juz wiecej o Lipe. Ta niewielka wysepke (mysle, ze dostepna czesc wyspy – bo jej spora czesc to skaly i geste lasy – mozna obejsc spacerkiem w nie wiecej niz poltorej godziny) polecali mi mocno zwlaszcza Tajowie, jako dostepna w miare od niedawna, piekna, ale rownoczesnie jeszcze nie az tak bardzo popularna. Okazalo sie to calkowita prawda, bo chociaz ludzi jest tu sporo, to jednak w zadnym momencie nie ma sie wrazenia, ze jest tu tlok, wrecz przeciwnie, gdyby bylo troche mniej osob, moznaby dojsc do wniosku, ze jest tu niemal pustawo. Zeby sie tu dostac, trzeba z bangkoku odbyc poltoragodzinny lot do miasta Hat Yai (Air Asia ze wszystkimi oplatami, w tym priorytetowe wejscie, wiecej miejsca na nogi i bagaz, to mniej wiecej 100$), a potem poltorej godziny busem na wybrzeze i kolejne poltorej speedboatem na Lipe (bus+lodka 50$ w dwie strony). Wszystko w miare sprawnie zorganizowane i mozna zameldowac sie na miejscu w 6-7 godzin od wylotu z BKK.

Juz przed wyplynieciem speedboatem (zdjecie z portu) czuje sie, ze bedzie dobrze:

Troche smieszne jest to, ze na wyspe dobija sie do 'molo', ktore …nie jest z nia polaczone. To po prostu taki plywajacy mini-port, gdzie dobijaja wieksze lodzie, a potem juz do brzegu treba wziac wodne taxi – tradycyjna w tajlandii long-tail boat. Wiec na plazy co chwila widac ludzi z bagazami, po kostki w bialym i sypkim jak maka piasku. Wiekszosc hoteli i kurortow jest jednak zlokalizowana na samej plazy.

Tak to wyglada wlasnie z tego mini portu:

Ta duza gora z tylu to juz inna wyspa z archipelagu, duzo wieksza i w zdecydowanej czesci niedostepna Koh Adang.

Tak, jak pisalem wczesniej, wiekszosc kurortow ulokowana jest przy samej plazy, czesc oferuje bungalowy z wyjsciem prosto na nia. Dodatkowo, przy plazy znajduje sie niezliczona ilosc barow i restauracji, ktore zaczynaja tetnic zyciem noca. W wiekszosci z nich wieczorami graja zespoly lub DJ-e na zywo, a przed nimi odbywaja sie pokazy z ogniem i tance, wiec po zachodzie slonca robi to wielkie wrazenie.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Oprocz tego, prostopadle do glownej plazy odbiega tak zwana Walking Street, glowna uliczka Lipe, przy ktorej ulokowane sa centra nurkowania, agencje organizujace wycieczki, salony masazu oraz pozostale hoteliki, knajpy i bary. Uliczka ta rozwidla sie potem na wschod i na zachod i w ten sposob laczy ze soba trzy glowne plaze wyspy – glowna nazywa sie Pattaya Beach, a dwie nastepne to Sunrise Beach i Sunset Beach, i od razu latwo sie zorientowac skad te nazwy 🙂

Sunrise Beach:

I Sunset Beach:

Oraz glowna plaza, Pattaya, w trakcie odplywu:

Generalnie w ciagu dnia panuje tu dosyc sielska atmosfera, bo ze wzgledu na bardzo wysoka temperature, niewielu decyduje sie na opalanie przed godzina 15-16, wiec w ciagu dnia ludzie siedza raczej w cieniu lub chlodza sie drinkami w barach. Potem wylegaja na plaze, aby wieczorem isc cos zjesc i wypic kolejnego drinka. Knajpy pootwierane sa do 22-23, a bary – jak to w Tajlandii – do 2. Nie ma tu jednak zadnych dyskotek, wiekszosc miejsc nastawiona jest na chillout. Kolejnym plusem jest oczywiscie to, ze nie ma tu samochodow, kursuja tylko – i jest ich niewiele – skutery.

Idac uliczka w kierunku jednej plazy do drugiej, natknalem sie rowniez na taka mala wioseczke, w ktorej mieszkaja obslugujace wyspe lokalsi. Warunki zgola odmienne od resortow, ale z tego co slyszalem, nie maja powodow do narzekania, bo jak na te okolice zarabiaja niezle.

A jezeli juz mowimy o kasie, to moim zdaniem ceny nie sa tu specjalnie wygorowane. Za nocleg w dobrych, nowoczesnych warunkach trzeba zaplacic okolo 250-350pln (ze sniadaniem), ale sa tez takie hosteliki czy nawet Gypsy Resort, ktory wyglada dokladnie tak, jak sie nazywa, gdzie ceny na pewno sa sporo nizsze. Sa i luksusowe, bardzo przyjemne resorty, gdzie wyjsciowa cena to okolo 1k pln za noc, ale poniewaz nie sa specjalnie oblozone, maja czesto promocje, gdzie cena spada do 600-700pln. Jeden taki resort jest tuz kolo mojego hotelu i spedzam tam sporo czasu, bo poniewaz nie ma tam wielu gosci, ciesza sie jak kase przyjdzie zostawic ktos z zewnatrz. A spedza sie tam czas bardzo przyjemnie:

Ceny jedzenia i drinkow na wyspie tez nie sa specjalnie wygorowane, nie roznia sie specjalnie od tych z bangkoku (z centrum miasta). Mozna zjesc dobry lunch juz za 15-18pln. Jak na mala turystyczna wysepke, mysle ze calkiem spoko.

Poniewaz jestem tu na relaksowych wakacjach, to wlasnie tak spedzam wiekszosc czasu. Ale wybralem sie tez na jedna pol-dniowa wycieczke po pobliskim archipelagu. Plan takich wycieczek jest zawsze podobny – snorkeling, ladna plaza, snorkeling, lunch na ladnej plazy, odpoczynek i powrot. Nie jestem wielkim fanem wszelkich wodnych atrakcji, wiec gdy zatrzymujemy sie na snorkeling, ja sobie tylko wskakuje do wody w okolicach lodzi w samej masce, dla ochlody. Ale podczas gdy snorkelisci wyleguja sie na plazy w ramach odpoczynku, ja lubie sobie po takich wysepkach wedrowac i przy tej okazji znalazlem jedna z najladniejszych plazy, na jakich kiedykolwiek bylem. A ze byla ona odlegla o jakies 300 metrow od punktu cumowania lodzi na wyspie, niemal nikomu nie chcialo sie tak 'daleko' isc, wiec dodatkowym plusem bylo to, ze na ten sam pomysl wpadlo ledwie kilka osob. Nigdy tez jeszcze nie kapalem sie w morzu w tak cieplej wodzie.

Spedzilem tam chyba z 2 godziny i to byl taki maksymalny relaks, jaki sobie moge wymarzyc.

Wczesniej napisalem, ze nie do konca udalo mi sie spedzac tu czas bez pracy (jestem na Lipe do niedzieli), a to ze wzgledu na uruchomiony przeze mnie niedawno (troche ponad dwa tygodnie temu) kanal na Youtube. Najkrocej rzecz ujmujac, jest to kanal pokerowy dla bardzo poczatkujacych graczy. Poniewaz za posrednictwem mediow spolecznosciowych co chwila dostaje pytania dotyczace podstaw pokera i bycia zawodowym graczem, pomyslalem ze fajna opcja bedzie zrobic taki 'pokerowy elementarz' zaczynajac od zupelnych podstaw. Bedzie tu wiec o cechach pokerzysty, zarzadzaniu bankrollem, wyborze gier, akceptacji specyfiki pokera, programach pomagajacych w grze, itd. Na razie odzew jest wiekszy niz zakladalem, kanal zasubskrybowalo juz 250 osob, a intro mialo ponad 1100 wyswietlen. Publikuje filmiki po polsku i po angielsku i chce dodawac nowe video co tydzien. Ponizej link do kanalu:

 Mój kanał na Youtube.

Powodzenia przy stolach,

DaWarsaw

Kod do rejestracji: POKERTEXAS