Jeszcze będzie czas by odpoczywać…

Hej, zgodnie z obietnicą miałem pisać co tydzień i aktualizować swoje zmagania z HU 3,5$ lecz niestety, albo stety z początkiem lipca musiałem powrócić do pracy i miałem mało czasu na grę ( i mało energii). Piszę dziś gdyż udało mi się wejść na pierwszy stopień z zakładanych w drodze na pokerowy pagórek 🙂

Zgodnie z planem po osiągnięciu 300$ (co miało miejsce wczoraj) przenoszę się na FTP gdzie będę grał dalej HU tyle, że już za 5$. W tym momencie istnieją więc 2 scenariusze dalszej gry. Pozytywny zakłada osiągnięcie 550$ i powrót na P* na limity 7$. Negatywny, który nie będzie miał miejsca, ale na kartce musi być zapisany, oznacza powrót na stawki 3.5$ w przypadku gdy w banku pojawi się mniej niż 150$. Tyle o przyszłości parę słów o tym co było.

Heads-up zacząłem grać „na poważnie” od 4 czerwca. Do tego momentu wygrałem 280 pojedynków, przy 184 porażkach. Daje to ITM na poziomie 60,3% z czego jestem bardzo zadowolony. Tak samo jak z rankingu na pokerlabs, który ocenia mnie na K***, co oznacza, że jak na razie wyniki nie są dziełem przypadku. W tym czasie grałem różnie. Bardzo dobrze jak również słabo, wiele rzeczy jest do poprawki, ale ogólnie jestem zadowolony. Najdłuższa seria porażek to 9 (trochę przynudzam statystykami, ale ja je uwielbiam 🙂 ), jeszcze kilka razy 3-4 porażki, przeważnie jednak udawało się przerywać serie wcześniej. Passa wygranych wynosiła 11. Najwięcej w ciągu dnia zagrałem 24 gry czyli ok. 6 godzin, tak więc nie za dużo. Lepiej jednak zagrać 5 razy i wygrać 4 🙂 niż 20 i być na 0. Na początku niepotrzebnie szedłem na ilość, z biegiem dni przechodziłem w jakość z tego powodu, że na grę nie było zbyt dużo czasu.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Tak ze spraw poza pokerowych byłem wczoraj na koncercie Sokoła, Włodiego i Marysi. Właściwie był to mój 2 koncert HH w życiu i… jestem troszkę rozczarowany (może dlatego że nie piłem 😉 ). Włodi moim skromnym zdaniem z poczuciem rytmu ma mało wspólnego, rapował ciągle na jednej tonacji i rytmie. Sokół sporo lepiej, choć czasem nie nadążał za muzyką. No i Marysia, która 3mała to wszystko w kupie, dziewczyna ma zajebisty głos i cała jej osoba jest „produktem skończonym”, radziła sobie znakomicie. Przyszła mnie taka refleksja, że HH na żywo wypada dość blado. W zeszłym tyg. dużo lepiej przypadł mi do gustu koncert rege (nie wiem jak to się pisze więc napisze tak) mimo, że muzyki tej nie darze szczególnym uczuciem. W każdym razie, po jednym turnieju (koncercie) nie można ocenić czy ktoś jest dobry (czy HH live jest dobry) tak więc może jeszcze zmienię zdanie, o czym może przekona mnie kiedyś ten Pan:

Kod do rejestracji: POKERTEXAS