#08 Ship it!

Zacznę od podsumowania marca, bo z każdych celów trzeba się rozliczać. Jeżeli chodzi o tryb życia to śmiało mogę powiedzieć, że odniosłem porażkę. Wpłynęło na to kilka czynników. Niektóre zależne ode mnie, niektórych nie mogłem przewidzieć. Alkohol i inne używki były głównym powodem moich niepowodzeń w sferze „zdrowego odżywiania”. Po mocno zakrapianym wieczorze, czułem się przez cały następny dzień nie do życia, natomiast kiedy wybierałem tę bardziej „chillout'ową” drogę, to siedziałem ze znajomymi do rana i cały kolejny dzień przestawiał mi się o kilka godzin, tak samo z w miarę równymi godzinami snu. Do tego dochodziły jakieś zamawiane pizze, czy nudle w pudle – oczywiście nie codziennie, ale i tak do ideału baaaaardzo dużo brakowało i jest tutaj dużo miejsca do poprawy. Siłownia musiała zostać odstawiona na bok, bo w drugiej połowie miesiąca miałem wyjmowane śruby z nogi, które były pozostałością po prawie dwuletnim złamaniu. Tego faktu przewidzieć nie mogłem, więc nie winię siebie za to. Ledwo zdjęli mi szwy, już zawitałem na siłownię i samopoczucie od razu lepsze. W sferze samodoskonalenia się było już trochę lepiej, choć w sumie przez wspomniane już wyżej nieszczęsne używki, czas wolny spędzałem w innych okolicznościach. Jedyne czego nie mogę sobie zarzucić, to że pracowałem nad skill'em heads up'ów na płytkich stackach, ale o tym niedługo. Finansowo było całkiem ok, część pieniędzy, które miałem przeznaczone na marzec przetrwała na koncie i przeszła na następny miesiąc. Pokerowo był to mój najlepszy miesiąc w karierze. Po solidnym grindzie 30′ hypers i wyniku około +50BI na EV, na blogu arkeyo przeczytałem o nowo otwartych stolikach CAP. Szybkie obliczenia opłacalności i przerzuciłem się na nie. Zacząłem tworzyć swoje „książki range'y” 20bb deep, gdzie rozpisałem sobie dużo rzeczy razem z obrazkami i dorzuciłem spis treści, żeby było czytelnie. Grindowałem je 5-6 dni w tygodniu dzielnie do końca miesiąca, tak jak wcześniej sobie założyłem. Gra praktycznie nie różni się niczym od hyperów, jedynie ciągle rozgrywa się na 20bb i według mnie przeciwnicy są słabsi. Zaczynałem od 1/2, tam gra się bajecznie. Przyszedł czas na 2/4, też miła niespodzianka. Teraz dzięki niezłego run'a shotuję 3/6 z dosyć konserwatywnym BM'em. Teraz najważniejszą rzeczą będzie nie zwalniać z rozwojem i jak najwięcej liczyć, liczyć, liczyć. Tutaj graph z ostatnich 2 tygodni marca z CAP'ów, jakieś +60BI EV:

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Zacząłem również współpracę z kikpo i bardzo fajnie to się zapowiada. Już teraz podsuwa mi wiele ciekawych rzeczy i mimo mojego bardzo „podejrzliwego” patrzenia na wszystkie niezbieżności z tym co mam w głowie, już teraz przekonał mnie do kilku konceptów. Pozdrawiam również całą grupę regs'ów z HU hyper ze Skype'a (90% tego nie będzie czytać, bo nie rozmawiają po polsku, ale część z pewnością przeczyta). Nie mógł bym zapomnieć o Tolarim, moim współlokatorze, z którym jak tylko nie śpimy, to rozprawiamy o strategii i wszystkim co z pokerem związane, serdeczne pozdrowienia dla niego również 🙂 

W następnym wpisie napiszę o planach na kwiecień oraz gryzących się priorytetach… Poker, uczelnia, dziewczyna, rodzina, przyjaciele – spróbujemy to wszystko połączyć w jedną sprawnie działającą całość! 🙂

Kod do rejestracji: POKERTEXAS