Australijski rząd dopracowuje właśnie prawo, zgodnie z którym dostawcy internetu mieliby blokować witryny o niestosownej zawartości.
Lista proponowanych stron licząca sobie prawie 2,4k pozycji już zdążyła się do sieci przedostać, w konsekwencji wyszło więc na jaw, że zakazuje się wirtualnej dziecięcej pornografii, terroryzmu, sekt, eutanazji, homoseksualizmu, a także…pokera online!
Zastanawiające jest tylko to, że aż 50% spośród umieszczonych adresów na liście bynajmniej nie dotyczy pornografii czy terroryzmu, a skupia się przede wszystkim na pokerze właśnie i chociaż Stephen Conroy ? Minister odpowiedzialny za telekomunikację (Broadband and Communications) ? zaprzecza, jakoby ujawniony wykaz był tym prawdziwym, australijscy pokerzyści mogą się z pewnością spodziewać czasów równie czarnych co oczekująca na oficjalną publikację lista…



