Hej, hej Sokoły Polskiego Grindu! 😉
Melduję się jak co poniedziałek na posterunku, aby podzielić się z Wami, wrażeniami z ostatniego tygodnia.
Niestety nie są one ciekawe,.. Plan grindu nieco mi się rozsypał. Najpierw zrobiłam sobie dzień wolnego. Powód? Nie tyle zmęczenie, co raczej chęć ochłonięcia. Jeden dzień na to by nie popaść w jakąś pułapkę własnego umysłu. No i się posypało. Następnego dnia coś mi wypadło, potem pochorowała się połowa domu i… Ach, już czułam że to będzie słaby tydzień ;p
Ale, gramy na tyle, na ile przeciwnik pozwala. Do czego to prowadzi? Ano do fatalnej piątkowej sesji. Nie będę się wdawała w szczegóły tragedii, jakie dopadały mnie w trakcie wielu, różnorakich rozgrywek. Wszyscy to znacie, cierpicie tak samo, to co ja się będę użalała? Dwa tygodnie do przodu, jeden do tyłu. Oby tylko ta tendencja się utrzymała ^^ 😀
Ogólnie zbustowałam 100$ Starsy nie dają sobie tak łatwo wyrwać pieniędzy 😉 Patrząc jednak optymistycznie, to nadal jestem 100$ na + od momentu powrotu na P*. Lol
Ale dość już o moich pokerowych perypetiach. Napiszę więcej, jak będę miała coś budującego, i pozytywnego. W zamian za to, zapraszam do następnego akapitu 😀
W kilku najbliższych odcinkach, chciałam wam przybliżyć nieco miasta w Czechach. Wybrałam te, w których są najpopularniejsze kasyna i które na 90% znajdą się na mojej trasie podróży.
Zacznijmy więc, od Ostrawy:
Od 1763 do 1994 roku, kiedy wywieziono na powierzchnię ostatni wózek z węglem, Ostrawa żyła górnictwem i z górnictwa. Nie miała dobrej opinii, kojarzyła się z przemysłem, zanieczyszczeniem środowiska i kopalnianymi hałdami. Jednak rekultywacja miasta postępuje tak dobrze, że od Czechów powinni się uczyć gospodarze miast na Górnym Śląsku.

Miasto współcześnie
Kopalnie zamieniane są na muzea, hale fabryczne na hale targowe. Miasto tętni życiem kulturalnym, rozrywkowym, staje się centrum handlowym i uniwersyteckim. Powietrze jest tam coraz czystsze, a tereny zielone zagospodarowuje się w ten sposób, żeby służyły rekreacji. W trzecim co do wielkości mieście Czech nie ma starówki, zabytków jest niewiele, ale Ostrawa ma w sobie coś i jest kilka obiektów, które warto zobaczyć.
Zabytki
Jednym z najstarszych budynków jest Stary Ratusz z XVI wieku, w którym mieści się Ostravské Muzeum. Znajdziemy tam figurkę sprzed około 20 tys. lat, nazywaną Landecką Wenus. Kościół Chrystusa Zbawiciela pochodzi z końca XIX wieku i jest ciekawy architektonicznie zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz. Naprzeciwko stoją dwa teatry, a przy rynku na uwagę zasługuje jeszcze późnogotycki Kościół św. Wacława. Był wielokrotnie przebudowywany, ale pierwotna świątynia stała już w XIII wieku.

Atrakcje turystyczne
W ciekawym industrialnym budynku ze szkła i cegły mieści się Dom Sztuki ze stałą ekspozycją dziewiętnastowiecznej i dwudziestowiecznej sztuki czeskiej. W górniczej Ostrawie nie sposób pominąć Muzeum Górnictwa, do którego należy otwarta dla zwiedzających stara kopalnia Anselm. W Czech co miasto, to browar. Również w Ostrawie czeka na turystów, pokazując warzelnię, piwnicę leżakową, muzeum browarnictwa i zapraszając na degustację lokalnego piwa. Z wieży, wysokiej na ponad 85 metrów, będącej częścią nowego ratusza, można obejrzeć panoramę miasta i pobliskie Beskidy. W Ostrawie odbywa się wiele imprez kulturalnych, spektakli, festiwali muzycznych, a ulica Stodolní jest najsłynniejszym miejscem sceny klubowej. Okolice Ostrawy są przystosowane do uprawiania turystyki pieszej i rowerowej. Wyjątkowe pod względem przyrodniczym są pobliskie tereny nad rzeką Odrą, miejsce gniazdowania bocianów.

Informacje ogólne
Powierzchnia : 214,23 km²
Ludność : 310 tys
Gęstość: 1446 os./km²
Kraj: morawsko-śląski
To kilka ogólnych słów, tytułem poznania tego, co bliskie a nieznane. Oczywiście dla pokerzystów liczy się Ostrawska mekka Casino Kartac.


Zaraz obok niego znajdują się trzy hotele. Jeśli macie jakieś wieści, który z nich wart jest uwagi, to bardzo proszę o informację!
Ja najprawdopodobniej zdecyduję się na hotel Paradise. Jest on niedaleko kasyna, cena niezła i ładne pokoje, Dodatkowo w cenie wliczony jest parking, śniadanie i Internet. Oto parę zdjęć.



Zrezygnowałam z hotelu Hormony, nie wiem czy słusznie… Patrząc po zdjęciach zajechało mi nieco przerobioną i zamaskowaną, ubiegłą epoką..
OK… To by było tyle, na poniedziałek. Liczę, że jeszcze w tym tygodniu podrzucę wam dalszą część opowiadania i być może przyniosę nieco lepsze wieści pokerowe.



