Generalnie miałem zacząć wpis od hurra oklasków, radości i euforycznej podniety z bycia w kasie w pierwszym zagranym evencie MicroMillions… ale nie wyszło (chwilę po tym jak się pochwaliłem na fejsie, że wciąż w grze, moje AQ okazało się słabsze niż QJ z J na turnie i tyle).
Plus tego taki, że mogę teraz zasiąść do pisania i na spokojnie opowiedzieć Wam o swoim niecnym planie gry… i nie tylko. Dziś bowiem będzie nieco o bieganiu, turniejach i przeszkadzajkach.
ZŁE SERIALE
Zacznijmy jednak u podstaw problemu, o jakim będzie dziś mowa. Czas. Od lat już w sumie chyba 7 pracuję zdalnie. Miałem epizody z pracą etatową w biurze, ale generalnie nawet wtedy wracając do domu siadałem do pracy (NIE NIE JESTEM PRACOHOLIKIEM! ZOSTAWCIE! JESZCZE TYLKO 5 MINUT I KOŃCZĘ!! AAAAA!!!) . Przez większość czasu byłem więc sam sobie panem i władcą w kontekście tego kiedy co robiłem. Nic nie normowało mi dnia. Nic, zupełnie nic.
O ile dobrze pamiętam z czasem dokładałem sobie zajęć typu trening akrobatyki, który odbywał się tylko wieczorami o 20:30 albo poranny Parkour United w soboty o 12 (poranny, lol :D). A tak to generalnie chodziłem spać jak kończyłem pracę a wstawałem jak już miałem dość leżenia.
Jak dziś pamiętam, że kiedyś było zupełnie inaczej. Dzieciak wracał ze szkoły, ba, biegł ze szkoły, żeby zdążyć na Dragon Balla. Później jakieś seriale miały określone godziny emisji itd…
Dziś jednak jest już nieco inaczej. Dragon Balla mam całego (od początku do końca) na dysku a seriale, które oglądam i tak nie są emitowane w tym kraju i pewnie nigdy nie będą… stąd jak premiera jest o 2-3 rano to w zależności od ilości pracy albo oglądam je zaraz po emisji (czyli jak pojawi się rel w dobrej jakości) albo robię to przy śniadaniu. Innymi słowy, to co mnie kiedyś trzymało przy jakimś trybie „czasowym” zupełnie poszło w zapomnienie.

ALE. Nie wszystko jeszcze stracone. Ostatnie pół roku bardzo mocno na mój grafik wpłynęły wszystkie mecze w telewizji. One są ważne tylko wtedy kiedy lecą live więc chcąc nie chcąc musiałem się do nich dostosowywać.
Teraz mamy jednak sezon ogórkowy i generalnie nie dzieje się nic, wartego ustawiania „budzika”. Or is there something I don't know?
Maraton Warszawski 2013
W zeszłym roku bardzo mocno na mój dzienny grafik (i ogólnie na moje życie) wpłynęły przygotowania do Maratonu Warszawskiego. Jakby nie było miałem 6 biegów w tygodniu i gdzieś trzeba było to wszystko upchnąć bo niektóre zajmowały nawet 3 godziny. Profit oczywisty – lepsze samopoczucie, przetrwany i ukończony maraton, super forma, waga w dół i banan na gębie przez kolejne pół roku 🙂

W tym roku jednak przygotowania mi się nieco zachwiały bo oto spędziłem 16 dni na kursie instruktora fitness i spędzałem na siłowni po 8 godzin co skutkowało niczym innym jak powrotem do domu, siadaniem do pracy i spaniem od 2 do 7 bo potem trzeba lecieć z powrotem do klubu na zajęcia. Trochę więc siadły zapędy i motywacja do wstawania na bieganie… potrzebowałem czegoś jeszcze.
Micro Millions
Jak ostatnio pisałem, jestem rekreacyjnym graczem. Uwielbiam MTT i przeglądając harmonogram MM doszedłem do wniosku, że to może być to coś. To coś, co mnie nieco wsadzi w ryzy. Co innego „nie wstać” na poranne bieganie o 6 a co innego na turniej, na który zrobiłem reg dzień wcześniej 🙂

Pierwsza próba – dzisiaj – udana. Wstałem ok 6, do 6:30 targowałem się ze sobą co dalej a 6:45 wyglądowałem na trasie i zrobiłem 10 km. Dobiegłem do mieszkania, na spokojnie się wykąpałem, zrobiłem jedzenie (trzeba uzupełnić wszystko po biegu) i zasiadłem do gry.
W turnieju przetrwałem nieco ponad 2 godziny po czym odpadłem w sytuacji gdzie UTG+1 robi min raise , ja na MP z 10BB i AQ wrzucam co mam, on to sprawdza (ma podobnie do mnie) i pokazuje QJ. Na turnie J i sayounara! 🙂
Jak pisałem na Fanteamie, jak odpaść w ten sposób to lepiej teraz niż za 2-3 godziny an bubble ITM. Na szczęście wpisałem się z ticketa The Big $5,50 (w końcu go wykorzystałem) a kolejne turnieje tuż tuż.
Co zamierzam grać i ile będę biegał?
Harmonogram
Dzisiaj jeszcze pobiegłem dość rekreacyjnie ale plan mam już ułożony do samego startu. Planowany czas 4:00:00 (na Orlen Marathon miałem szansę na coś w tych okolicach ale od 30km już nie biegłem tylko truchtałem bo mi kolano puściło). Najbliższe dwa tygodnie wyglądają więc tak:

W trakcie MM jest kilka turniejów o 8 rano. Mianowicie:
- 19.07 – MM 07 – $5,50 NL Hold'em – out 😉
- 20.07 – MM 16 – $2,20 NL Hold'em – zarejestrowany, pewnie wejdę na koniec *late reg.
- 20.07 – MM 18 – $3,30 NL Hold'em – też się zarejestrowałem
- 21.07 – MM 26 – $2,20+R – NIE grywam turniejów ReBuy, tiltują mnie. Do tego to niedziela w niedzielę mam bardzo długie biegi, po których raczej nie będę zdatny do gry tak „right away”.
- 22.07 – MM 36 – $11 NL Hold'em – tu mam problem, $11 to dużo jak na ten moment. W międzyczasie może się jednak okazać, że będę miał odpowiednie środki.. ale o tym za chwilę.
- 23.07 – MM 45 – $3,30 The Big Game – gram
- 24.07 – MM 54 – $5,50 NL Hold'em – zarejestrowany
- 25.07 – MM 63 – $5,50 NL Hold'em – zarejestrowany
- 26.07 – MM 26 – Rebuy, nie gram.
- 27.07 – MM 81 – $5,50 NL Hold'em – zarejestruję się
- 28.07 – MM 91 – $5,50 NL Hold'em – jak wyżej
I teraz wyjaśnienie. Gram turnieje o 8 rano, bo mam wtedy motywację by wstać. Teraz tak, rejestruję się dzień wcześniej, przez co MUSZĘ wstać. Przed wyjściem biegać jednak robię unregister na wypadek nieszczęśliwego wypadku czy po prostu obsuwy czasowej, żebym blindów nie tracił. Wracam jednak do domu i gram. Możliwe, że jak Góral będę wbijał na Late Reg.
Druga sprawa. Wieczorami będę grywał jeśli czas pozwoli turnieje Rush na Full Tilt Poker. Wygrałem już dwa (dwa pierwsze miejsca) z 5 granych i czuję, że to ma sens. Dodatkowo odkryłem, że turnieje New To The Game za dolara na FTP dają mi coś ,czego nie mam nigdzie indziej… Edge nad przeciwnikami :)) też trafiłem na FT i to w pierwszym rozegranym turnieju. Minusem tych turniejów jest powolna struktura + wariaci na FT.

W związku z powyższym liczę, że będę miał 'rolla' na grę do końca MM. Zwłaszcza, że pomysł Pardubic okazał się wczoraj bliższy możliwości wykonania niż do tej pory sądziłem więc dobrze by było wejść w Pokerowy wir 🙂
P.S. Zapomniałbym powiedzieć. Turnieje MM gram na iPadzie! Czemu? Prosty powód. Przy turniejach w formule regular bardzo często z nudów robiłem głupie rzeczy, przez co nie raz i nie dwa odpadałem zbyt wcześnie szukając akcji. Dodatkowo nie skupiałem się na grze bo tam i tak sie nic nie działo tylko grzebałem w firefoksie w internetach itd. Potem tylko wzrok na statystyki (które były g warte bo próbki typu 15, 70, 34) i głupie decyzje. Z iPadem odchodzę do kompa, obserwuję grę, ew słucham w tle muzyki dla urozmaicenia oczekiwania. Znacznie lepiej mi wtedy taka gra wychodzi. Polecam spróbować. Taka izolacja od wszystkich przeszkadzajek, które grasują w komputerze…



![Co dzieje się na GGPoker we wrześniu? [Wyścigi, WSOP Online, freerolle] Wrześniowe promocje GGPoker](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/09/Promocja-GGPoker-wrzesien-100x70.jpg)