Pierwsze rezultaty – analiza

Witam,

W poprzednim wpisie niektórzy zarzucili mi, że ma on niewiele wspólnego z pokerem. Tak czytałem te komentarze i czytałem i już się miałem zabrać do odpowiedzi, ale wyręczyli mnie w tym między innymi „FCProspekt” oraz „dziki” – za co dziękuję. Oczywiście wpis dotyczył odchudzania, ale na portalu pokerowym umieściłem go z dwóch powodów: po pierwsze dostałem kilka pytań o sposób schudnięcia; po drugie chciałem podkreślić w nim – acz niedosłownie – znaczenie motywacji. Czyli czegoś co w pokerze jest chyba rzeczą zasadniczo podstawową. Wydaje mi się że wpis ten stanowi integralną całość z pierwszą częścią mojego bloga.

Dzisiaj chciałbym już nawiązać do pierwszych wyników jakie osiągnąłem w trakcie miesięcznego grindu. W grudniu ze względu na święta grałem mniej niż styczniu, jednakże łącznie udało mi się rozegrać blisko 1000 turniejów. Czytałem w wielu źródłach, że próbka około 1000 turniejów jest wystarczająca do określenia przybliżonego ROI oraz tego czy ktoś jest graczem wygrywającym. Zatem spójrzmy jak to wygląda:

Kliknij żeby zobaczyć cały wykres

No cóż wykres wygląda jak widok na Podhale ze szlaku przez Boczeń. Ale niech te blisko 1000 gier nie pójdzie na marne. Spróbuję wyciągnąć jakieś wnioski, szczególnie że swoją grę modyfikowałem zarówno pod kątem strategii jak i ilości granych stołów jednocześnie.

Celem tego odcinka jest porównanie statystyk oraz dynamiki gry (liczba stołów) w odniesieniu do różnych faz wykresu. Jako gracz początkujący zaliczyłem dość poważne swingi i chciałbym znaleźć wytłumaczenie czy jest to spowodowane specyfiką tych turniejów i wariancją czy może moja gra ewoluowała w trakcie (w jedną bądź drugą stronę). Chcę również wytknąć sobie wszystkie błędy które pamiętam tak aby ich w przyszłości uniknąć lub popełnianie ich ograniczyć do minimum.

Okres 1. (oznaczony zieloną linią)

Pierwsze 230 turniejów dało bardzo fajny wynik – grało się lekko, miło i przyjemnie ale to chyba normalne, gdy zielona linia pnie się do góry. Tak jak wspominałem wcześniej zacząłem grać od 9 stołów normal jednocześnie i rozgrywałem około 25-35 podczas jednej sesji.

Statystyki:

Kliknij żeby powiększyć

I statystyki szczegółowe:

ROI jakie uzyskałem w tym okresie wyniosło 12,5% i pomimo że zdawałem sobie sprawę że jestem około 8BI powyżej linii EV to byłem z niego zadowolony. Co prawda na tym poziomie SnG chiałbym uzyskać ostateczne ROI na poziomie około 15% ale to były moje pierwsze turnieje i tak na sam wychwytywałem wiele swoich błędów. Zwróćcie uwagę jak wygląda rozkład miejsc 1-4. Najwięcej jest miejsc trzecich ale wszystkie te liczby są na zbliżonym poziomie. Na pewno bardzo dużo błędów robiłem pozostając już w HU. Do najczęstszych należały:

  • Niedostosowania wysokości podbicia preflop do efektywnych stacków – czyli gdy mieliśmy z przeciwnikiem po około 20bb – otwieranie za 2,5bb z buttona okazało się moim zdaniem niezbyt profitowe. Zbyt często dostawałem call i pozwalałem przeciwnikowi na względnie tanie zobaczenie flopa. Ponieważ pula wtedy wynosiła około 5bb a stack efektywny pozostawał na poziomie 16-17 bb to powodowało to że często narażałem się na check-raise i w takich rozdaniach traciłem bardzo dużo value.
  • Niedostosowania stylu gry w HU do przeciwnika. Przez dość długi okres czasu – myślę że być może nawet 500-600 turniejów miałem problem z adjustowaniem się do stylu gry villaina w HU. Niezależnie czy grałem z przeciwnikiem ultraagresywnym czy murkiem otwierałem podobne zakresy rąk i podobne miałem zakresy 3betu. To jest już moim zdaniem koszmarnym błędem – ponieważ zdarzają się przeciwnicy którzy w HU pasują nawet do 80% rąk i na nich trzeba otwierać zasadniczo any-two ponieważ i tak najprawdopodobniej spasują. Oczywiście zakresu 3betu vs taki villain powinien być znacznie węższy, a pewnie i odpowiednio zmodyfikowany – tak aby wyrzucić prawdopodobnie zdominowane ręce.
  • Kolejnym bardzo dużym błędem który robiłem było callowanie AI za 18-20 BB z K high lub Qhigh w większości przypadków nadziewałem się na Ax/pocket pair. Powiem szczerze że ten błąd irytował mnie najbardziej gdyż zdawałem sobie sprawę, że na dłuższą metę takie zagranie nie może być efektywne. Jednak po kilku takich porażkach ciągle towarzyszyło mi przeświadczenie, że tym razem musi wejść…. Upośledzenie umysłowe…

Czy udało mi się te błędy wyeliminować? Wydaje mi się że tak. Niestety nie od razu i część z nich powtarzała się jeszcze w kilkuset kolejnych turniejach. Jeśli jednak zdałem z nich sobie sprawę to wydaje mi się że był to pierwszy krok do ich eliminacji. Chociaż słowo eliminacja jest tutaj mocno nieprecyzyjne. Muszę się przyznać że czasami nadal zdarza mi się je popełniać – choć na pewno o wiele rzadziej.

W moim drugim wpisie mówiłem o problemach z tiltem. W pierwszym okresie z tego co pamiętam nie tiltowałem ani trochę ale nie jest to chyba specjalnie zaskakujące gdy osiąga się dobre wyniki. Jak to ktoś kiedyś powiedział: „Nie jest sztuką dzielić się pieniędzmi gdy ma się ich dużo”.

Gdy byłem w trakcie pierwszego okresu gry oprócz poprawienia gry we wczesnej fazie – skupiłem się właśnie na analizie gier HU. Nie wiem czemu ale nie przejmowałem się wówczas wysoką liczbą czwartych miejsc.

Powiem szczerze że nie mam najmniejszego pojęcia jak u wygrywającego gracza może wyglądać rozkład statystyczny zajmowanych miejsc. Czy rozkład tych miejsc nie dałby się czasem opisać w przybliżeniu krzywą Gaussa z pikiem w okolicy miejsc 4-5? Jeśli ktoś ma na ten temat jakieś sprawdzone informacje lub linki proszę o info w komentarzach. A może jednak udaje się najlepszym grinderom uzyskać dużą dysproporcję pomiędzy miejscami 1-2, a miejscem 4?

Statystyki szczegółowe są tutaj chyba zbliżone do optymalnych – VPIP/PFR/3bet rosną wraz ze wzrostem wysokości blindów. Zastanawiam się czy na pierwszych dwóch poziomach dysproporcja pomiędzy VPIP i PFR nie jest zbyt duża. Może to wynikać z limpowania z późnych pozycji na czwartego/piątego średnich i niskich par oraz suited connectrów. Nie wiem czy nie jest to błędem gdy nasz stack wynosi wówczas ledwie 75 bb? Jeśli ktoś dostrzega jakiś duży leak to proszę o komentarz.

Okres 2.(oznaczony czerwoną linią)

Stało się to co stać przewidywałem czyli w początkowym fazie tego okresu doszło do wyrównania się linii EV z linią wyniku i niestety zaczęło się wtedy powolne rozjeżdżanie tych linii na moją niekorzyść.

Spójrzmy na statystyki tylko z tego okresu:

Kliknij żeby powiększyć

Przede wszystkim spójrzmy na ostatni wskaźnik: MT RATIO teraz jego wartość wynosi: 11. Właśnie w tamtym okresie przeszedłem na grę na 11 stołach na raz. Czy to miało jakiś wpływ na moją grę? Być może – jednak nie sądzę, że dołożenie dwóch stołów czyli zwiększenie ich liczby o lekko ponad 20% spowodowałoby u mnie drastyczne obniżenie jakości gry. Zresztą to nie ma przecież wpływu na wykładane kart podczas all-ina. Mogłem czasem gorzej rozgrywać karty podczas sytuacji w których miałem drobną przewagę, ale naprawdę nie wydaje mi się żeby to znacząco obniżyło jakość mojej gry.

Przerażająca jest jednak liczba czwartych miejsc jakie osiągnąłem w tych turniejach – niestety najczęściej odpadałem wówczas na bubblu. 77 czwartych miejsc przy zaledwie 49 pierwszych to bardzo duża dysproporcja i to pomimo nie małej próbki – 452 turniejów. Zapewne rozumiecie jak potężną frustrację wywoływało u mnie notoryczne odpadanie na ostatnim niepłatnym miejscu. Tutaj muszę przyznać się do swojej kolejnej słabości. W tym okresie pojawiło się po pierwsze zniechęcenie kolejnymi porażkami i poczucie ogólnej niesprawiedliwości – to z pewnością wpłynęło u mnie na sposób mojej gry. A niestety moje A-game i B-game to dwa różne światy. Pamiętam jak czytałem kiedyś artykuł bodajże Todda Brunsona w którym podkreślał on fakt, że u graczy z najwyższej półki A-game i B-game tak bardzo się od siebie nie różnią. Ja mam z tym dużym problem i powiem że nie bardzo wiem jak sobie tutaj poradzić. Może jakaś rada?

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Sit-and-Go Wizard

Ponieważ potrzebowałem informacji czy mam pecha czy gram źle to zacząłem korzystać z SnG Wizarda do analizy gry na bubblu właśnie. Przejrzałem ogromną liczbę rozdań z tego okresu i w znacznej większości przypadków moje zagrania były prawidłowe. Więcej błędów robiłem źle callując AI i foldując rękę z którą powinienem pushować niż źle pushując. Na początku dostosowywałem model każdego przeciwnika w każdym rozdaniu w oparciu o jego statystyki żeby uzyskać jak najdokładniejszą odpowiedź. Jednak zajmowało to ogromną ilość czasu i  po pewnym czasie zrezygnowałem stosując wszędzie model Average. Czy to ma sens czy stanowi jakiś duży błąd?

Analizując statystyki szczegółowe na poszczególnych poziomach widać znaczącą różnicę. W tym okresie grałem znacznie bardziej tight – na poziomie 50/100 o 3 punkty procentowe, 75/150 o 4 pp, 100/200 o 7 pp, 150/300 o 6 pp, 200/400 to aż 17 pp!

Z jednej strony jest to okres w którym straciłem 5 BI z drugiej strony linia EV wzrosła aż o 13 BI. Czyli czysto teoretycznie: w fazie push/fold grałem znacznie bardziej poprwanie – ewentualnie trafiałem w dół zakresu przeciwnika (z którym ostatecznie i tak przegrywałem). Z kolei w poprzednim okresie grając luźniej linia EV wzrosła aż o 30 BI. Powiem szczerze, że mam trochę bałagan w głowie i nie bardzo wiem jaki z tego wniosek wyciągnąć. Wiem że zakresy push/call należy dopasowywać do przeciwników, ale na tych stawkach jest zaledwie kilku regów więc w większości przypadków gram przeciwko unknown dysponując jedynie szczątkowymi statsami.

Okres 3. (oznaczony  niebieską linią)

Gdy linie wyniku i EV zaczęły mi się rozjeżdżać coraz bardziej stwierdziłem że szybciej pokonam wariancję jeśli będę grał jeszcze więcej stołów jednocześnie. Dołożyłem jeszcze dwa, ale gdy dystans między zieloną a czerwoną wyniósł około -30BI zwiększyłem liczbę stołów do 16. To już był efekt dość znaczącego tiltu. Co więcej to są moje pierwsze turnieje i po prostu nie wiedziałem czy to zwyczajny pech czy gram coraz gorzej. Teraz oceniam że dołożenie stołów było błędem. O ile wcześniejsze zwiększenie do 11 nie warunkowało mojej gry znacząco to grając 16 stołów jestem już w stanie wychwycić wiele popełnianych błędów. Przed wszystkim:

  • Całkowite odpuszczanie sytuacji w których po zagraniach przeciwnika mogłem dzięki readom wygrać dane rozdanie lub stracić mniej żetonów.
  • W grze 4,5-max brak 3-bet blefowania z pozycją średnich i dużych stacków. – czyli czegoś co w pierwszym okresie zaznaczonym na wykresie przynosiło mi spory zysk.
  • Nie optymalne zakresy pushowania i callowania – zdarzały się błędy ze względu na mało czasu do podjęcia decyzji. Gdy na kilku stołach zostało 3-4 graczy gra toczyła się naprawdę szybko i nie nadążałem z podejmowaniem decyzji.
  • Przestałem zwracać uwagę na statystyki graczy wyświetlane przez HUD – to znaczy patrzyłem tylko na VPIP ale też czasem dopiero po „kliknięciu”. Przez to popełniłem wiele błędów takich jak próby kradzieży blindów graczom którzy statystykę BB Fold to Steal mieli na poziomie 20% przy wysokim VPIP.
  • Przy all-inowaniu się przestałem stosować zagranie Stop and Go – zamiast niego po prostu „przesuwałem suwaczek”
  • Przestałem wykonywać „błędne” commitujące podbicia – a w ich miejsce zacząłem po prostu wrzucać all-iny.
  • Kompletnie nie miałem możliwości skupienia się na fazie HU więc błędy które wcześniej opisywałem (przy pierwszym okresie) z pewnością były powielane.

Siłą rzeczy te i inne błędy z pewnością obniżyły mój oczekiwany winrate. Zwróćcie uwagę, że jest to jedyny okres w którym linia EV spada. Oczywiście nie byłem i nie jestem gotowy do gry na 16 stołach jednocześnie – dlatego w kolejnym okresie zredukowałem ich liczbę do 12. Myślę że jest to optymalna liczba pozwalająca mi zachować drobne przewagi nad niektórymi regami i dość duże nad graczami kompletnie rekreacyjnymi. Zaczynając grać większą liczbę stołów zmieniłem układ ich rozmieszczenia na ekranie i również nie bardzo mogłem się w nim odnaleźć.

Statystyki z okresu gry na 16 stołach:

Tym razem czwartych miejsc jest dwukrotnie więcej niż pierwszych – czyli znowu problemem gra na bubblu. Ponowna analiza w SnG Wizard (ustawienia average – jak poprzednio) i ponownie błędów w tej fazie jest raczej niewiele.

Statystyki szczegółowe:

Porównując je z okresem poprzednim grałem jeszcze bardziej tight – na co wpływ z pewnością miała duża liczba stołów. W odniesieniu do pierwszego okresu jest to już bardzo znacząca różnica, a przypomnę że to właśnie początki grindu przyniosły największy zysk i wynik EV.

Okres 4.(oznaczony żółtą linią)

Ograniczenie liczby stołów do 12 pozwoliło mi na granie pokera odrobinę bardziej intuicyjnego. I przede wszystkim lepsze dopasowywanie zagrań do statystyk przeciwników. Myślałem, że może wpłynie to znacząco na wzrost poszczególnych moich statystyk nic takiego jednak się nie stało. VPIP/PFR dalej są mocno zbliżone. Co prawda tutaj próbka wynosi zaledwie 6o turniejów więc być może zbyt wcześniej żeby wyciągać wnioski.

Dla porządku umieszczam statystyki z ostatniego okresu:

Podsumowanie

Tak jak wspomniałem pierwszy miesiąc rozgrywany w nowych dla mnie turniejach i na nowych stawkach traktuję bardziej pod kątem nauki niż wyciągnięcia konkretnych wniosków odnośnie wyników i możliwego ROI. Teraz już wiem że w tego typu turniejach możliwe są znaczące swingi. Największy jaki odnotowałem wynosił 40 BI, a nie ma żadnej gwarancji że w przyszłości większe się nie zdarzą! Wydaje mi się że muszę ponownie zastanowić się nad bankroll management przedstawionym w odcinku drugim bloga. Przyznam, że nie spodziewałem się że swingi w 9maxach mogą być, aż tak duże.

Eksperymenty z liczbą stołów pozwoliły mi na znalezienie optymalnej dla siebie – 12.

W najbliższym czasie muszę więcej popracować nad analizą gry innych regów z tych stawek oraz zacząć oglądać jakieś filmiki instruktażowe  do tych konkretnie turniejów (może coś polecicie?)- to powinno pozwolić mi zdobyć przewagę nad regami na tych stawkach i lepiej przygotować mnie do gry na kolejnych poziomach. Muszę zacząć również modyfikować zakresy allinowania w fazie push-fold w zależności od statystyk graczy bo na razie stosuję na każdego gracza te same zakresy – czyli czeka mnie praca z Wizardem.

Statystyki ze wszystkich gier:

  • Wypracowany zysk jest bardzo mały: +13 BI i ROI na poziomie 1,5%.
  • Linia EV zatrzymała się na +40 BI
  • Uzyskane bonusy gotówkowe dają dodatkowe +15 BI
  • Aktualny bankroll: 68 BI na level 3.5$

Na żółto podświetliłem pytania gdyby ktoś posiadał stosowną wiedzę proszę o udzielenie odpowiedzi lub umieszczenie linków.

______________________________

Poprzednie wpisy:

#1: „…nie ma w życiu nic gorszego niż być przeciętnym…”

#2: Indywidualizacja ścieżki do sukcesu CZ I

#3: „Jak straciłem 16 kg” – odpowiedź na pytania

Kod do rejestracji: POKERTEXAS