Zmiana planu dnia.

Witam wszystkich,

nie będę się przedstawiał bo jestem raczej starym i stałym bywalcem na PokerTexas. Wiele razy obiecywałem sobie, że będę pisał na bieżąco bloga o motywacji, zmianie życia na lepsze i ogólnie wszystkim. Przynajmniej jeden odcinek miesięcznie ale zawsze kończyło się tak samo – lenistwem i brakiem motywacji do twórczości. Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej 🙂

ZMIANA PLANU DNIA

Kilka dni temu postanowiłem zmienić swój plan dnia. W skrócie stary wyglądał tak że chodziłem zwykle spać o 3-4 a nawet zdarzały się takie dni, że zmęczony organizm i ciało kładłem do łóżka dopiero o 7-8 rano! Łatwo się domyślić, że wstawałem późnym popołudniem bardzo nie wyspany i kiedy domownicy jedli obiad ja zabierałem się dopiero za śniadanie. Często nawet nie jadłem obiadu z powodu braku apetytu. Wieczory spędzałem przed tv lub przed komputerem przeglądając strony lub słuchając tylko muzyki ( co uwielbiam robić), czasami wychodząc na jakąs imprezę lub koncert. Śmieszne w tym wszystkim jest to, że tłumaczyłem sobie, że nie gram z powodu nie wyspania, braku siły do gry i koncentracji po czym kolejny dzień siedziałem do późnej godziny przed monitorem. Drugą rzeczą, którą zaniedbałem to sport. Latem zeszłego roku nie było źle. Dużo grałem w koszykówkę, tenisa ziemnego, golfa czyli to co lubię robić najbardziej. Jest też wspinaczka, basen czy po prostu bieganie. Od zawsze byłem wysportowany i raczej zaliczałem się do tych dzieciaków co po całym dniu latania po boisku wieczorem było im mało. Z czasem uprawiałem mniej i mniej sportu. Jesień i zima to praktycznie jego brak. Zdaję sobie sprawę, że w zimie nie da się grać w golfa czy wspinać po skałach ale są przecież kryte baseny, hale lub ścianki wspinaczkowe. Rozleniwiłem się do tego stopnia, że przestałem nawet ćwiczyć w domu a na basen jeździłem tylko dlatego, że kończyła się ważność karnetu na którym mam sporo pieniędzy i szkoda by było gdyby przepadło wszystko. Z początkiem roku powiedziałem sobie STOP! Tak nie da się żyć! Czułem, że życie umyka mi jakoś między palcami. Pierwsze za co się zabrałem to oczywiście normalne godziny snu. Staram kłaść się około 23 i nie spać dłużej niż do 9. Druga punkt to żywienie. Przy wzroście 185cm ważę jedynie 60kg! Broń Boże nie jest to spowodowane rzeczami które robiłem lub nie zawarte powyżej. Zawsze byłem szczupły i jest to raczej moja szybka przemiana materii. Z posiłkami chodzi głównie o to aby mieć więcej siły do życia i funkcjonowania a nie tylko polegiwania. Od kilku dni jadam 5 posiłków dziennie (jakieś ciekawostki dietowe jak trochę przybrać na wadzę mile widziane w komentarzach)

PLAN DNIA

Zdaję sobie sprawę że ciężko mi będzie opisać dokładny plan bo każdy dzień jest inny ale chociaż spróbuję. Jak wyżej wspomniałem wstaję około 9. Jem śniadanie. Później mam dużo wolnego czasu. Na co? Na różne rzeczy jak spotkanie się z kumplami, pogadanie z sąsiadem, pobawienie się z psiakami czy zagranie z przyjacielem w NBA 2K13 na kompie. W ostateczności oglądanie telewizji. W między czasie przegryzam drugie sniadanko. A obiad później. Zważywszy na mój mały apetyt jedno danie jem wcześniej a drugie po prostu trochę później jak zgłodnieje. O 17 staram się zacząć sesje. Ostatnimi czasy grałem bardzo mało dlatego nie wiem jak to wyjdzie ale na razie jest dobrze. Pracę kończę 6 godzin później o 23. Szybki przegląd stron czy nie ma jakiś newsów pokerowych, kolacja, higienia osobista i spać.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

POKER

Pierwszego sit&go otwieram zwykle o 17. Rejestruje się ręcznie jeden za drugim aż liczba nie dojdzie do około 20 stołów. Ilość nie jest stała. Raz jest 24 a drugi 16 kiedy muszę skupić się na kilku FT jednocześnie. Posiadam jeden monitor 22 calowy. W lewym górnym rogu mam wspomniane stoły ułożone jeden pod drugim tak, że widzę tylko ten na którym mam obecnie podjąć decyzję. Obok nich czyli lewy górny są same FT. Układam je oddzielnie tak aby najbardziej skoncentrować się na nich bo przecież głównie gra na finałowym stole kreuje nasze ROI a decyzje we wczesnej fazie są proste i często podejmuje się je automatycznie zgodnie ze wcześniejszymi wskazaniami, które zawarte są w strategii gry. Lewy dolny to lobby a prawy dolny zapełnia muzyczka z winiampa lub z yt jakiś mix. Po 55 minutach ciężkiej pracy czas na zasłużoną jakże ważną pięcio minutową przerwę. Staram się wykorzystać ją pożytecznie jak tylko się da. Mam już swój zarys przerwy a wygląda on tak: po wyskoczeniu na stole komunikatu „The Break…” idę do kuchni zrobić sobie coś do picia . Zwykle jest to herbata, pepsi z lodem, sok, mleko, zwykła przegotowana lub mineralna woda. Po tym udaję się do wc za potrzebą związaną z poprzednią przerwą i wypiciem 0,5l herbaty czy soku 🙂 Myję ręce, przemywam twarz i zostaje mi minutka lub dwie na szybkie ćwiczenie typu podciąganie się na drążku, pompki, przysiady, skłony czy brzuszki. Po tych wszystkich czynnościach siadam na kolejne 55 min grindu przed komputer.

Na koniec fajnie (jak dla mnie) przerobiona nutka (niestety nie umiem dodawać filmików z yt dlatego link;d )

To by było na tyle. Dzięki za przeczytanie i do następnego (mam nadzieję) razu a w nim podsumowanie z lutego, zarządzanie bankrollem, plan poszczególnych stopnii budowania rolla  i być może relacja z turnieju live który zagrałem już jakiś czas temu gdzie udało się osiągnąć FT i HU. Serdecznie zapraszam.

Pozdrawiam,

lukjoch1

Kod do rejestracji: POKERTEXAS