Hej.
Chciałbym napisać, że w ostatnich dniach moja gra wyglądała zupełnia inaczej, niż przedstawia ją rzeczywistość. Jednak prawda
jest bardzo bolesna. Z weekendowego challengu wyszło g****, a do tego dostałem niemiłosiernie sponiewierany na PLO2.
Cały profit, który zdołałem ugrać przez ostatnie dni, poszedł się w las grzmocić i aktualnie jestem -2BI. O All-IN EV nie chce za bardzo się rozpisywać,
bo wszystko widać niżej na wykresie.
Jak do tego doszło? Sam nie mam pojęcia. Nie uważam, że grałem źle, ale chyba napieprzanie nienutsowymi kolorami i fullami nie jest profitowe.
Głównie na SD z takimi układami traciłem najwięcej $. Po wczorajszej sesji do mojego umysłu zaczeły napływać myśli:
„Naprawdę chcesz to dalej ciągnąć?”
„Myślisz, że będziesz potrafił grać lepiej?”
„Robisz masakryczne błędy na PLO2 i nie potrafisz pokonać maniaków z VPIP<80”
„Może pora skończyć z pokerem?”
Ostatnia myśl przeraża mnie najbardziej, ponieważ uwielbiam tą grę. Nie mam zielonego pojęcia, co mógłbym robić po powrocie z pracy, niż
relaksować się przy pokerze.
Czytam, analizuje i próbuje się czegoś nauczyć. Ograniczyłem stoły do 6, z fishami po mojej prawej stronie, aby ich częściej 3-betować oraz częściej
check-raisować. Szkoda, ze to nic nie daje i ciągle dostaje mocno po dupie. Czytałem dużo o tym, że Omaha to bardzo trudna i szalona rozgrywka, gdzie można być mocno pod EV… Jak to naprawić ? Może przyjdzie korekta, która odda mi moje BI. Może zdarzy się jakiś niewyobrażalny cud i zacznę crushować PLO2 (lol!). Kto to wie…
Pozdrawiam.


![Co dzieje się na GGPoker w październiku [festiwale MTT, wyścigi NLH/PLO i inne, freerolle] Promocje GGPoker na październik](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/10/promocje-GGPoker-pazdziernik-100x70.jpg)

