Witam wszystkich po długiej (3 miesięcznej) przerwie
Na początek chciałbym serdecznie podziękować jednemu z Was.
Po nie najlepszym okresie gry i rozpaczliwym poszukiwaniu przyczyn słabej gry Krzychu_ksu polecił mi do poczytania kilka książek. Poszedłem za jego radą i zająłem się czytaniem.
Harrington o Hold'em – poświęciłem dwa miesiące na dogłębną analizę tej pozycji i muszę przyznać, że choć nie jestem zwolennikiem wiedzy książkowej na temat pokera, to ta książka zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Tak więc Krzychu_ksu – dziękuję za polecenie tej książki.
Po długim czytaniu i uczeniu się przyszedł czas na sprawdzenie ile wiedzy udało się przyswoić.
Od początku miesiąca zabrałem się ostro za grę na pięciu frontach.
1.Gra w lidze intelli – cel osiągnięty czyli awans do Premier League na przeszły miesiąc i to w miarę z wysokiej pozycji. Gdyby nie kilka błędów mogłem pokusić się o czołowe miejsce
2. Gra na żywo – Przynosiła cały miesiąc spore korzyści i finansowo mogę być bardzo usatysfakcjonowany.
3. Turnieje S&G 90 za 1,50$ – Tutaj też było bardzo dobrze. 8 stołów finałowych na 14 gier w tym 2,4 i 5 miejsce. W pozostałych było blisko finału
4. długie turnieje (raz dziennie) – Każdy z nich kończył się na miejscach płatnych, a jeden zakończyłem na drugim miejscu co było moim życiowym sukcesem.
5. Cash game na stawkach 0,02/0,05 – Tutaj gry było najwięcej. Każdego dnia ponad 2000 rozdań (zoom) – Efekt dość marny. średnio z takiej gry wychodziło ok 5-10$ do przodu.
Sumując – nauka nie poszła w las i październik zakończyłem z kontem wzbogaconym o 790$
Wiedza książkowa stała się czymś niezwykle przydatnym. Z czystym sumieniem mogę polecić przeczytanie tej serii każdemu, kto sobie nie radzi, a po jakimś czasie sam zobaczy efekty swojej gry.
Żeby jednak nie było do końca tak wesoło to nadszedł dzień dzisiejszy:
Zasiadam jak zwykle o 8 rano i rozpoczynam grę. Ku mojemu zdziwieniu przegrywam strasznie dużo rozdań. Dzięki udanym blefom udaje mi się jednak utrzymać finanse na tym samym poziomie. To trwa aż 1200 rozdań i wtedy przyszedł punkt kulminacyjny. Na ręce bez przerwy AA, KK, QQ…a na flop jeszcze jedna…no i zaczęła się seria niezwykle długa (800 rozdań), w których turm i river konsekwentnie pasował przeciwnikowi, szczególnie w przypadku gdy próbowałem zabetować.
Przestało to wyglądać na zwykły downswing i zaczęły wracać powoli czarne myśli że nie do końca jest to uczciwe. Oliwy do ognia dodawał fakt, że znów jak poprzednimi razami wszystko zaczęło się od momentu wypłaty.
…i po takim rozegraniu 2000 rozdań oprogramowanie Pokerstars zaczęło delikatnie mówiąc świrować…a to pokazuje mi odwrotną część kart, a to znów znika możliwość zagrania (czasami nie było tylko możliwości spasowania), a to znów po zagraniu się rozłączyło…cuda?
W takim przypadku przyszedł mi do głowy wirus. Wgrałem nowe oprogramowanie – nic to nie dało…Myślałem nawet o restarcie systemu, ale w końcu stwierdziłem, że najpierw spróbuję z innego komputera pograć i zobaczymy co będzie się działo.
W sumie systematycznie tracone tylko duże pule skończyły się na stratach 180$. Nie wiem co o tym myśleć. Stylu gry nie zmieniłem grając konsekwentnie to samo, a efekt zrobił się kolosalnie odmienny. Poza tym przy tak małych stawkach strata tak dużej sumy, to nawet na kompletnego laika jest bardzo duża.
Ale potraktuję to jako etap nauki, bo – choć takie rzeczy przy prawdziwych stołach się jeszcze nigdy nie zdarzały – pojedyncze przegrane rozdania zawsze będą jakąś nauką na przyszłość.
A teraz w pełni wiary w kolejne sukcesy zabieram się za analizę tego „cudownego” okresu gry.
Pozdrawiam Was wszystkich i życzę sporych sukcesów

![Co dzieje się na GGPoker w październiku [festiwale MTT, wyścigi NLH/PLO i inne, freerolle] Promocje GGPoker na październik](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/10/promocje-GGPoker-pazdziernik-100x70.jpg)
