Zaczal sie nowy rok, wiec pora na roznego rodzaju podsumowania i zalozenia na kolejne 12 miesiecy. Moze nie do konca chodzi mi o kalendarzowy rok, ale o czas pobytu w mieszkaniu na Wilanowie. Niedawno uznalem, ze najwyzszy czas juz cos zmienic i z luznej gadki z Loczkiem wyszlo nam to, ze od dwoch tygodni mieszkamy razem w grindhousie na Ksawerowie (czesc Mokotowa). Nigdy nie bylem specjalnie przywiazany do miejsc, a gra w pokera tylko ulatwia czeste przenoszenie sie. Nawet ostatnio rozmawialem ze znajomym, ze gdybym mial zapewnione swoje standardowe miejsce do pracy (czyli komp stacjonarny, dwa monitory, wszelkie pady i myszki i bardzo dobre polaczenie internetowe), to moglbym zmieniac miejsce pobytu (czy to w Polsce czy zagranica) nawet co miesiac 🙂
Przed powrotem Loczka z Vegas mialem kilka dni na to, zeby sie przeniesc i oswoic z nowym miejscem. I musze powiedziec, ze od razu przypadlo mi do gustu i juz w dniu drugim mialem ustanowione swoje miejsce pracy i gralem sesje. Jest tu bardzo duzo miejsca, swiatla i w ogole milo sie przebywa. Do tego ladne otoczenie i sporo miejsc do relaksu/wypelnienia przerw w sesji (na osiedlu jest darmowa dla mieszkancow sauna i mala sala gimnastyczna).
Jestem rowniez bardzo zadowolony z tego, jak z Loczkiem dogadujemy sie w tematach wspolnego mieszkania. Generalnie mamy zbiezne poglady na ten temat i wspolna bardzo wazna ceche – otwartosc na kompromis. Na razie nie zanosi sie chyba, zebysmy mieli zalowac tej decyzji (choc oczywiscie moge mowic tylko za siebie) 🙂
Widok z naszego tarasu :

Salon z moim miejscem pracy (Loczek jeszcze sie nie urzadzil):

I widok 'przez' drugi budynek. To tu jest sauna i silownia, a za budynkiem dodatkowo mila przestrzen relaksowa z widokiem na Skarpe Warszawska:

Bedac na finale Euro 2012 w domu u Gorala, nieopatrzenie stanalem na wadze i strach zajrzal w moje oczy. Generalnie wiedzialem, ze nie jestem od jakiegos czasu w idealnej kondycji, ale 90kg przy 182cm wola o pomste do nieba. A poniewaz przeprowadzalem sie dzien pozniej, w mojej glowie szybko powstal plan 1rok=minus 10kg. DO cotygodniowej gry w kosza i regularnych wizyt na basenie dolozylem chodzenie na silownie na osiedlu. Jest to idealne rozwiazanie, z paru wzgledow. Po pierwsze, nie trace na to duzo czasu, co byloby pewne gdybym dojezdzal na jakas silownie na miescie. Po drugie, jak juz ide na silownie, to sie nie opieprzam (a widzialem czasami takich gosci, co przychodza, zrobia pare sklonow a potem przez 15 minut gadaja z drugim takim jak on :). Po trzecie nie robie zadnych skomplikowanych cwiczen, tylko szybki i intensywny zestaw prostych zabiegow na brzuch, klate, nogi i rece. Ten zestaw zajmuje mi zaledwie 30-40 minut, ale nie ma w nim prawie w ogole przerw (rowerek-pompki-rowerek-sklony-rowerek-atlas itd), wiec po wszystkim pot leje sie ze mnie ciurkiem. Potem w minute wracam do mieszkania, prysznic, kolacja (bo na silownie chodze kolo polnocy/pierwszej, zeby miec gwarancje, ze nikogo nie bedzie) i spokojnie mieszcze sie w godzinie przewidzianej na przerwe w sesji.
Na razie efekt dwutygodniowych treningow (nie trenuje w niedziele i w poniedzialek, kiedy zamiast tego mam kosza) przeszedl moje oczekiwania (strata 4,5kg!), ale zakladam, ze im dalej, tym bedzie o kolejne kilogramy (i utrzymanie wagi) trudniej, wiec nie zmienam zalozen. Najbardziej cieszy mnie to, ze chetnie chodze na te silownie i nie zmuszam sie, a wrecz odwrotnie – lubie te druga przerwe w sesji 🙂
Mija polowa miesiaca i na razie zdazylem zagrac w nowym mieszkaniu 88,000 rozdan. Biorac pod uwage przeprowadzke, jest to spoko wynik. Celuje w dwa miliony rozdan w nowym miejscu. Cieszy rowniez poczatek na plus, bo dobrze pamietam jak rozpoczalem prace na Wilanowie – 40BI ponizej ev w ciagu pierwszych dwoch tygodni! Caly pobyt w poprzednim mieszkaniu przyniosl nienajgorsze 1,88m rak (oczywiscie mowa tylko o rozdaniach cashowych):

W biezacym roku utrzymuje podobna ilosc gier na miesiac i pare dni temu przekroczylem milion rozdan cashowych:

W wakacje moge jednak troche zwolnic temp, ze wzgledu na dwa ostatnie wyjazdy na Estrellas, do San Sebastian i Barcelony. Prawdopodobnie beda to jednak moje dwa ostatnie wyjazdy pokerowe w tym roku, bo dazac do przeprowadzki w nowe miejsce mialem na mysli wlasnie jak najwiekszy grind online.

Obecnie trwa druga seria MicrMillions na Pokerstars. Ja postanowilem grac tylko eventy 4max-6max i to te, ktore trwaja podczas mojej regularnej sesji. Ciekawe, czy ktos z Polakow powtorzy wyczyn Gorala z poprzedniej serii. Ciekawego wyzwania podjal sie gracz Teamu Online z Portugalii, acoimbra, ktory ma zamiar zagrac… we wszystkich turniejach! Tu mozecie zobaczyc wiecej: http://acoimbra.com/2012/07/micro-millions-challenge/
To chyba tyle na razie,
pozdrawiam,
DaWarsaw


![Co dzieje się na GGPoker w październiku [festiwale MTT, wyścigi NLH/PLO i inne, freerolle] Promocje GGPoker na październik](https://pokertexas.net/wp-content/uploads/2026/10/promocje-GGPoker-pazdziernik-100x70.jpg)
