Nadszedł czas zmian

Po blisko dwuletnich przygotowaniach, w lutym podjąłem niezwykle ważną dla siebie decyzję. Przyjechałem do pracy, spotkałem się z moimi przełożonymi i … złożyłem wypowiedzenie. Moja ucieczka z systemu wkracza w decydującą fazę. Teraz będę mógł sprawdzić jak się czuję człowiek na „wolności”, nieskrępowany kajdankami rutyny. 30 – tego marca ostatni raz odwiedziłem moje biuro i miejsce pracy. Będę tam pewnie powracał co jakiś czas, ale już nie w roli pracownika.


OBECNIE


W pierwszym kwartale 2012 roku grałem stosunkowo niewiele. Wynikało to z urlopu, jaki wziąłem od pokera w styczniu oraz przygotowań do przejścia na pro od początku kwietnia. A spraw do załatwienia było nie mało. Jednakże wygląda na to, że szczęśliwie udało mi się doprowadzić wszystko do końca, z rezultatem  na jakim mi zależało. Mam tylko nadzieję, że się nie pomyliłem i zarówno moja kariera jak i satysfakcja z wykonywania nowej profesji będą na miarę moich oczekiwań. Jednakże w związku z tym, że będę teraz miał dużo więcej nieregulowanego wolnego czasu, muszę wprowadzić sporo zmian w swoim życiu, ale o tym będzie odrobinę później.


GRIND


Z końcem lutego definitywnie przeniosłem się na wyższe stawki. Z dużym żalem pożegnałem moje ukochane 180tki regular, na których bez zbędnej skromności, mogę powiedzieć, że byłem jednym z lepszych. Także turnieje z niskim wpisowym, przynajmniej na razie, odeszły w niebyt.

Zmiana stawek zmusiła mnie do pewnych przemyśleń w kwestii doboru nowych gier. Zadanie okazało się całkiem trudne, przede wszystkim dlatego, że chciałem za wszelką cenę utrzymać dotychczasowy styl. Czyli małe swingi i regulowany profit. Już precyzuję o co mi chodzi. Ponieważ, grałem z tzw. gardą jeśli chodzi o wysokość wpisowego w turniejach MTT, to regularne profity w sit'n'go powodowały, że mój wykres piął się powolutku do góry. Oczywiście nie dawałem sobie szansy, na jakiś niesamowity wynik, ale też nie ryzykowałem zbyt wielkim downswingiem.

Na wyższych stawkach, które obecnie gram, tak się niestety nie da! Kombinowałem na różne sposoby i niestety jeśli chcę grać turnieje z wpisowym 22-215 to żadne sit'n'go tutaj nie pomogą. Więc zweryfikowałem swoje oczekiwania. Obecnie mój grind-plan, można podzielić na, pozwólcie, że użyję słowotwórstwa balancer'y oraz profitery. Heh, ale wymyśliłem. Pierwsza kategoria służy osiąganiu regularnych profitów, które będą równoważyć mi grę w odmianach dużo bardziej swingowych. Celem jest utrzymanie rolla na w miarę stałym poziomie, nawet w przypadku downswingu, lub jeśli ten ostatni okaże się wyjątkowo silny, to chcę aby straty były jak najmniejsze. Natomiast zysk chcę czerpać z turniejów z kategorii „profitery”, choć mam świadomość, że może być on wyjątkowo nieregularny.

Do kategorii balancer'ów zaliczam:

  • wszystkie MTT 22+ z capem 360 i 500
  • sit'n'go turbo 180 3.3r
  • sit'n'go turbo 180 8$ oraz 15$

Do kategorii profiterów wpada:

  • MTT 11$, 22$, 33$ 1R1A
  • MTT 11R
  • MTT The Big 22, 55, 109
  • MTT 22, 55 i 109 – tki, z fieldem większym niż 500 osób
  • MTT Sunday Warm-up, Sunday Milion, Sunday Second Chance
  • MTT turbo 11$ do 22$ z fieldem większym niż 180 osób

Co prawda, próbkę mam na razie dosyć marną, ale w marcu sprawdziło się to wyśmienicie, i kończę miesiąc z całkiem uspakajającym profitem. Zobaczymy jak to będzie wyglądało dalej.

Kod bonusowy: POKERTEXAS

SESJA I JEJ PRZEBIEG


Staram się aby moje sesje przebiegały wg wcześniej ustalonego planu. Najczęściej zasiadam około godz. 16:30 i odpalam turnieje MTT do godz. 22 włącznie. Zaczynam od tzw. wlania gier pod sam korek. Odkąd odkryłem uroki sterowania stolikami za pomocą klawiatury (TableNinja) to okazało się, że bez większego wysiłku mogę grać powyżej 30 stołów na raz. Dlatego u mnie, menisk wypukły pojawia się jak odpalę około 35 turków. Oczywiście około 6-9 stanowią turnieje MTT, a reszta to są sity z przedziału podanego wcześniej. Gram tak duży volume do momentu kiedy złapię, w którymś z MTT deep run. Ponieważ gra w późnej fazie przestaje być zwykłym ABC, staram się wtedy jak najszybciej redukować liczbę stolików i do momentu kiedy mam późne fazy nie gram sitów. Jeśli atak na FT nie powiedzie się, a mam jeszcze czas to ponownie wlewam do zbiornika tyle sitów ile się da i historia się powtarza. Doszedłem do wniosku, że przy takiej ilości  MTT jakie mogę grać na Starsach we wczesnej i średniej fazie wystarczy mi poprawna gra tight, bez spektakularnych zagrań, stąd decyzja o miksowaniu turniejów z sitami.


ŻYCIE NA WYŻSZYCH STAWKACH


Oczywiście mam już pewne obserwacje, po pierwszym miesiącu grindu, jeśli chodzi o sit'n'go oraz turnieje.

Na 180tkach turbo jest naprawdę zauważalna różnica pomiędzy poziomem 3.3r, 8, a następnym etapem czyli 15kami. Na stołach finałowych 3.3r bardzo często mam dużo mniej doświadczonych zawodników, których błędami mogę się karmić. Jednak na 15tkach do tej pory na FT, spotkałem 5-6 słabych graczy łącznie, a trochę tych stołów finałowych już miałem. Jednakże na tle nawet najbardziej regularnych graczy nie czuję wstydu i uważam, że potykam się z nimi jak równy z równym.

Dokładną analogię mogę zastosować też do turniejów, gdzie w późnych fazach gier z wpisowym poniżej 50$ jest jeszcze sporo słabszych graczy. Jednak wszystkie deep run'y, które miałem w 109tkach czy 55tkach były naprawdę przeprawą. Regularsi absolutnie nie pozwalają sobie na bezkarną kradzież, i akcje na późnych pozycjach czasami są kosmiczne. Przede wszystkim dlatego przyjąłem strategię zamykania sitów i ograniczania ilości otwartych stołów kiedy pojawia się jakaś późna faza w MTT. Co najważniejsze, w grach na średnich stawkach jest nadal wartość i mogą być one niezwykle profitowe, dlatego podchodzę do najbliższych miesięcy z dużym optymizmem.


CELE NA 2012 ROK


Tak jak wspomniałem w poprzednim wpisie, czas na zdeklarowanie celów na dalszą część roku. Mam nadzieję, że tak jak w poprzednim uda mi się zrealizować większość z nich.

Cele pokerowe

  • regularna gra 4 razy w tygodniu,
  • samodoskonalenie gry, filmy szkoleniowe i konsultacje z dobrymi zawodnikami,
  • 2 razy w miesiącu samoanaliza wybranych turniejów,
  • 400 MTT w miesiącu z wpisowym minimum 11$;maksimum 215$,
  • 1400 sitów w miesiącu 3.3R, 8, 15, 36,
  • status supernova do końca roku,
  • 45k$ profitu w 2012 roku (inaczej nie będzie co do garnuszka włożyć ;)),
  • 6 turniejów live z cyklu Eureka, UKIPT, Estrellas lub WPT,
  • zadebiutować na EPT,
  • utrzymać dobry mindset.

Cele poza pokerowe

  • 1 raz na kwartał nagranie filmiku szkoleniowego dla PT,
  • blog przynajmniej raz w miesiącu,
  • wycieczka rowerowa przynajmniej 3 razy w tygodniu,
  • basen przynajmniej 2 razy w tygodniu,
  • aktywnie działać na rzecz zmiany sytuacji pokera w Polsce,
  • poświęcić odpowiednio dużo czasu najbliższym (szczególnie Maciusiowi, Ewie i mamie),
  • zmusić Żelika do wspólnej aktywności fizycznej (3 i 4 punkt).

Mam nadzieję, że większość uda mi się zrealizować, jestem w każdym razie naprawdę zdeterminowany. W następnych wpisach będę starał się do tego wracać. Jak zwykle pozdrawiam i do przeczytania w następnym wpisie na początku kwietnia!

p.s. WOLNY POKER nadchodzi!!

Kod bonusowy: POKERTEXAS