Taki to był: październik, czyli miesiąc kaźni…

Witam,

Dzięki za komenty i propozycje grania pod ostatnim odcinkiem. Od tego czasu sytuacja naszego sportu zrobiła się hm… nieciekawa. I to w zasadzie zarówno globalnie (PO lska) jak i prywatnie (myself).

Akurat TVN24 nie widziałem tego dnia kiedy zgarniali naszych wraz i ich żetonami z fajnej imprezki, ale domyślam się jak to wyglądało. Co by nie mówić, to w jakimś sensie ta akcja może mieć możliwe przyszłe perturbacje. W którym kierunku – trudno zgadywać.

Pewne jest to natomiast, że statystyczny Polak (sorry za frazes) usłyszał o problemie i w dużej grupie społecznej (zrobiłem wywiad np. w pracy – nikt nie związany z naszym podziemiem) ludzie nagannie oceniają zachowanie władz. Zostałem nawet idolem jednego kolegi, który po odpowiedzeniu przeze mnie na pytanie: „Dario czy ty jesteś przestępcą?” i usłyszeniu „Jestem” stwierdził, że zawsze chciał znać prawdziwego kryminalistę. Ok so be it.

Co u mnie?

ok 16k rozdań nl10 FR – minus 12BI

ok.2,5 rozdań nl5 SH minus 6BI

Czyli słodkie życie. Nie chcecie widzieć tego wykresu, naprawdę:).

Przyczyny – to co powinno mnie interesować najbardziej w tej sytuacji. Trudno mi bowiem przyjąć, że oduczyłem się sensownej gry w przeciągu tygodnia.

W jednej z pokerowych książek przyczyny niepowodzeń byly sklasyfikowane jakoś tak:

a)bad cards – odpada

b) bad spots -to już bardziej: tyle razy set over set na flopie, fullhouse vs quads, KK vs AA to ja jeszcze nie widziałem w swoim krótkim życiu :D:D żadne multiflushOESDoverscombodrawy niewchodziły bynajmniej również. Oh well.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Tutaj wykresik ALin Eq daje mi jakieś 6BI w lepszą stronę. Jak na taką próbkę to sporo, right?

c)bad run – to też, bo o mojej oporności na TILT już pisałem i jest ona bardzo mała. Wystarczyło w przeciągu 100 rozdań przewalić 89% na turnie i 81 na flopie i już pikawa skakała. Przyznaję się bez bicia do 3-4BI oddanych w spotach typu QQ shove na TAGA (co pokazał? wiadomka).

Czas podkulić ogon i wracać niżej? Niby zostały mi 30BI na mój limit, ale nie czuję tam gry i overplayuje wszystko co się da. Dlatego spróbowałem pograć trochę 6maxa… skutek też opłakany a np. wczorajsza sesja (aż zanotowałem) to 4 stackoffów przegranych na fiszki:

kk vs AA         kk vs AA             qq vs AA                i o dziwo… ak vs AA

a to wszystko w 800 rozdań. Myślałem, że na 6max to jednak tak często się nie zdaża.

Kto da więcej?

Wnioski.

Tak źle jak jest to już gorzej nie będzie. Zabezpieczyłem 2/3 BM na inną walutę z zamiarem wypłacenia jeśli downswing będzie trwać jeszcze te 10-11 BI. Gram dalej NL10 FR ( bo to teoretycznie ogarniam lepiej) i odpalam 4 stoły i żadnych, ale to powtarzam ŻADNYCH marginalnych spotów nie tworzę. Gra przeciwnikiem i jakieś lepsze techniki muszą poczekać. Trzy słowa na listopad, a w zasadzie to litery:

A

B

C

fak ye! (nawet się rymuje)

pozdrawiam

daero_22

PS: jeśli widzisz mnie na stole to daj BB, zbieram na na rower i robię „back to Russia”.

PS2: sorry za wisielczy nastrój, hehehe

Kod do rejestracji: POKERTEXAS