Ze swojej strony już odpisałem przekazując garstkę podstawowych uwag dotyczących gry na żywo. Ponadto chciałbym prosić innych graczy uczestniczących w EPT aby służyli radą i pomocą Hajjerowi, gdyż będzie to dla niego na pewno nowe doświadczenie! Wszelkie uwagi możecie też zamieścić jako komentarz do tego bloga.
Poniżej przedstawiam list od Hajjera na dowód jego niezwykłej historii i pokazania, jakie niespodzianki mogą każdego spotkać dzięki grze w pokera :)!
A oto i list:
?Panie Góral
Proszę Cię o chwilę cierpliwości i doczytanie tego tekstu do końca.
13.01.2008. ? ukończyłem 64 lata.
Nie znam języka angielskiego ani żadnego innego. W czasach mojej młodości nauka języków nie była ani potrzebna ani w modzie.
Kiedy szedłem odbębnić zaszczytną służbę wojskową szalała muzyka BEATLESÓW ale słuchać ją można było tylko na zagłuszanych przez państwo częstotliwościach. Pozostał więc tylko Piotr Szczepanik i Cliff Richard.
Jako fanatyk sportu nie mogłem się wówczas doczekać radiowych transmisji z Wyścigu Pokoju. Moimi idolami byli Szurkowski i Lubański. Cały świat mojego pokolenia obracał się wokół siatkarzy Wagnera i piłkarzy Górskiego.
Reżim komunistyczny nie pozwalał nam na zagraniczne wyjazdy. Do dnia dzisiejszego kulturę i atrakcje zachodu oglądam w TV.
Ukończyłem studia prawnicze w Poznaniu ale utrzymuję się aktualnie z prowadzenia małego ośrodka wczasowego nad morzem w okolicach Koszalina.
Moje życie towarzyskie kwitnie przez okres sezonu wczasowego.
Jak mawiają koledzy i przyjaciele mam w roku 3 miesiące wczasów a pozostałe 9 m-cy jest na urlopie.
Martwy okres ( po sezonie letnim ) sprowokował mnie do czerpania przyjemności z Internetu.
Wrodzona fantazja i skłonność do małego hazardu ( dawniej totalizator piłkarski i wyścigi konne) doprowadziła mnie do sportowej gry w pokera ( tylko turnieje ).
Końcówka roku 2006 to pasmo małych sukcesów i na koncie mała sumkę. Postanowiłem od nowego 2007 roku spróbować swoich sił i rozpocząć sportową rywalizację w turniejach ?Player Ranking?.
Plan był prosty ? będę grał tak długo aż przegram to co wygrałem.
Los mi sprzyjał i grając prawie codziennie ( uwaga: sezon wczasowy ) w turniejach rankingu z wpisowym 33$ nie tylko nie przegrałem całego bankrolla ( utrzymywałem się cały czas na plusie ) to jeszcze udało mi się wygrać roczną klasyfikację.
Po drodze do ?sukcesu? poznałem ( telefonicznie ) mojego największego rywala Obywatela_g z Wrocławia( Jedlina Zdr. ).
Rywalizacja od samego początku rozgrywała się praktycznie między nami a prowadzenie w tabeli zmieniało się wielokrotnie.
Nie ukrywam, że do mojej wygranej przyczynił się również Obywatel_g, który często udzielał mi wskazówek i oceniał moją grę ( ma u mnie za to darmowe wczasy ? jeszcze o tym nie wie )
Największy udział w mojej edukacji miał jednak mój ?GURU? czyli GÓRAL to znaczy TY.
Przypadkowo trafiłem na stronę Poker1 i z zapartym tchem czytałem Twoje artykuły ( szkoleniowe i turniejowe przygody ).
Możesz mi wierzyć Twoje zagraniczne starty i ich opisy to była dla mnie prawdziwa przygoda i nieprawdopodobna adrenalina.
A wszystko co stosuję w pokerowej grze zawdzięczam Tobie i za to bardzo Ci serdecznie dziękuję ( żadnej literatury nie czytałem ? patrz angielski ).
Otrzymałem od firmy prowadzącej Player Ranking maila potwierdzającego zwycięstwo w rocznym rankingu oraz nagrodę jaką jest udział w 11 turniejach rangi EPT począwszy od turnieju w Kopenhadze.
W tym miejscu mam dla Ciebie złą wiadomość ? postanowiłem poprosić Cię o pomoc i opiekę.
Jak mówią ?…naważyłeś piwa to teraz…?
Dodam, że nigdy nie grałem w turniejach na żywo i nigdy nie miałem żetonów pokerowych w ręku.
Jeżeli uznasz za stosowne odpowiedzieć mi bezpośrednio albo w ramach swojego blogu, będę usatysfakcjonowany.
Jeżeli ktoś w przyszłości chciałby opisać mój przypadek w swoim blogu to wolałbym żeby to było właśnie na Twoim blogu.
Pozdrawiam
Jerzy ?hajjer? ?


