Udane Terminatory

Grudniowe grindowanie online okazało się udane i pomimo w sumie niewielkiego czasu jaki mogłem poświęcić grze udało mi się uzyskać całkiem satysfakcjonujący przychód. Styczeń jak na razie jest zupełnie bez historii i chociaż gram sporo więcej niż w grudniu to ze styczniowej gry jestem na zero. Mam nadzieję, że druga połowa stycznia będzie lepsza i uda mi się osiągnąć zadowalające mnie rezultaty.

Terminatory

Tydzień temu zaczął się nowy sezon Terminatora w Olympic Casino, do którego i ja postanowiłem dołączyć. Terminator to turniej z wpisowym 600 + 60 PLN, gdzie 100 PLN to jest skalp za wyeliminowanie gracza. Na pierwszym turnieju stawiło się 24 graczy, a gra od początku układał się bardzo dobrze. Ja grałem nieźle, karty współpracowały i stack stopniowo piął się w górę. Tak było aż do finałowego stołu, na którym straciłem sporą część stacka w starciu moje T-T kontra A-T Fiszunia. Fiszunio do swojego asa kierowego dobrał cztery kiery i nagle z big stacka zrobiłem się shortem, a w grze było jeszcze 10 osób. Udało się jednak prześlizgnąć do miejsc płatnych i skończyłem grę na 5 miejscu.

Zupełnie inny był wczorajszy terminator, co prawda początkowo wszystko układało się po mojej myśli i stack powolutku się powiększał, ale o swojej grze w początkowej fazie turnieju na pewno nie mogę powiedzieć, że była dobra. Zrobiłem dwa mocno kontrowersyjne calle, które co prawda zakończyły się moimi wygranymi, ale patrząc spokojnie na te rozdania to nie mogę być ze swoich decyzji zadowolony.

Najpierw sprawdziłem niewielkiego allina na flopie T-2-3 mając 4-5, oddsów na pewno nie miałem, a o sprawdzeniu przesądziła chęć zdobycia skalpu. Na turnie spadł as dający przeciwnikowi dwie pary, a mi strita.

Drugie moje zagranie było jeszcze gorsze. Na blindach 200-400, ante 50 Matej zagrywa z wczesnej pozycji allina za 7,000. Ja na SB mam 7-7 i się mocno zastanawiam. Wiem, że Matej nie zagra tak z silnymi rękoma jego zakres oceniam więc na pary od 22 do TT oraz wysokie karty A-J, A-Q. Ja mam około 16,000 więc call jest prawie za połowę mojego stacka. Zdecydowałem się sprawdzić, Matej pokazał 88, ale na flopie spadła szczęśliwa dla mnie siódemka. Rozdanie wygrane, ale ze swojej gry zadowolony być nie mogę. Jednak znowu wszedłem na finałowy stół tym razem już od samego początku grałem na nim na shortstacku i o ile z gry we wcześniejszej fazie zadowolony być nie mogę to na finałowym stole grało mi się bardzo dobrze. Kolejni gracze odpadali ja dzięki zagrywanym allinom utrzymywałem stack na bezpiecznym poziomie M wynoszącego 3 :). W końcu pęka bubble i znajdujemy się w 5 osób w kasie. Na 5 miejscu odpada Stasiu ja postanawiam odpowiedzieć allinem na przebicie Fiszunia, on mnie sprawdza. Ja mam A8, Fiszunio A6. Flop to 877, turn 9 river T i runner-runner strit eliminuje mnie na 4 miejscu.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Dwa turnieje, dwa miejsca w kasie więc w sumie jestem zadowolony, zabrakło co prawda miejsca w TOP-3, ale może uda się za tydzień. Opisując wczorajszego Terminatora muszę wspomnieć o jeszcze jednej sprawie, o krupierce, która rozdawała nam karty pod koniec turnieju. Sam jestem osobą, która nigdy nie zwala winy na krupierów, nie wyładowuje na nich swojej frustracji po bad beatach itd. wczoraj chyba po raz pierwszy zdarzyło mi się odpadając z turnieju powiedzieć parę niemiłych słów do krupierki. Po wyłożeniu T na river dającej strita Fiszuniowi normalnie wstaję od stołu, "rąsia rąsia z moim przeciwnikiem", a krupierka w tym momencie rechocze jak żaba zadowolona z karty jaką wyłożyła na river. Ja rozumiem luźna atmosfera itd., ale odrobina wyczucia sytuacji by się przydała. Krupier jest w pracy, ja traktuję krupiera z odpowiednim szacunkiem i tego samego oczekuję od krupiera. Jeśli krupier się kretyńsko zaśmiewa, nie wiadomo z czego to niech się nie zdziwi jeśli następnym razem będę go traktował odrobinę inaczej.

Plany i Backgammon

Od czasu wyjazdu do Pragi złapałem zajawkę na nową grę Backgammona. Gram dużo, a nawet bardzo dużo grę, która strasznie mi się spodobała. Gram więc w sieci (przegrywam), gram z żoną i córką w domu (wygrywam), gram w pracy z Łysym i Kartka (też wygrywam:P) więc mam chyba talent 🙂

Najbliższe plany to dwa bardzo ciekawie zapowiadające się turnieje live USOP Warszawa oraz JD Cup II oraz Terminatory. Mam nadzieję, że dobra passa z Terminatorów się utrzyma i uda mi się wygrać ciekawe nagrody, które będą do zdobycia w oby styczniowych turniejach.

Właśnie kończąc pisanie bloga dowiedziałem się, że początek przyszłego tygodnia to powrót do tajskich korzeni, do Warszawy przed USOP-em zawita Amazonit więc szykuje się tydzień pełen tajskich atrakcji 🙂

Kod do rejestracji: POKERTEXAS