Golfing in Vilamoura

Zaczęło się słabo, przez pierwszy level main eventu nie przegrywając żadnej dużej puli przy blindach 50/100 spadłem z 30k na… 5k. Po prostu przegrałem jakąś masakryczną ilość średnich pul bo zupełnie nic nie wchodziło pomimo fajnych rąk startowych. Potem ustabilizowałem żetony i zacząłem iść w górę aż do 17k. Niestety wtedy przegrałem jedna pulę, spadłem do 10k i zaraz przegrałem allina pre flop KJ na QJ i koniec historii.

Po odpadnięciu nie miałem zamiaru marnować czasu, udałem się prosto to stolika golfowego w moim hotelu, wypożyczyłem zestaw kijów i zarezerwowałem grę na następne dni. Mają tutaj 6 pól golfowych w 10-tysięcznym miasteczku. Wszystkie doskonale przygotowane i pięknie położone wijące się dołki wkoło luksusowych willi i nowych osiedli. Jedyną wadą jest spora ilość ludzi (chyba wszyscy golfiści z Wielkiej Brytanii tutaj przyjeżdżają) i ograniczenia w maksymalnym handicapie, z którym można wejść na pole. Dlatego początkujący golfiści tutaj nie pograją. Na szczęście moje treningi i udział w turniejach pozwoliły mi osiągnąć jak dotąd handicap 26.6 co jest w sam raz wystarczające gdyż większość pól ma maksymalny limit 28. Tak więc zaliczyłem już dwie rundy, pożyczonymi kijami nie gra się jak swoimi ale i tak po słabej jednej rundzie (118) wczoraj zrobiłem 104 co jest przyzwoitym wynikiem. Ludzie z którymi się gra są bardzo mili a widoki przepiękne, świeci słońce i wieje przyjemny wiaterek w temperaturze 20 stopni, rewelacja!

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Po golfie doskonała kolacja w knajpie Sushi, na którą mnie namówił NegPL a zaraz potem wieczorny side event turbo (15min blindy) za 330EUR. Trening 180 osobowych sitów online dał nam na pewno przewagę nad innymi graczami w long runie a dodatkowo szybka struktura oznaczała, że nie będziemy musieli siedzieć dwa dni w turnieju z małym wpisowym. Dlatego pewnie cieszył się on dużym powodzeniem bo zagrało 97 graczy. Tym razem jak to mawia Warsaw wariancja była po mojej stronie i po 5.5h gry i ani jednej ręce allin z gorszym układem mogłem przyjąć czek za pierwsze miejsce w wysokości 10k EUR. W sumie wygrana niewielka w porównaniu do tych na EPT ale zwycięstwo zawsze cieszy, tym bardziej, że ostatnio nie miałem zbyt wielu okazji świętować takich wyników :).

Anyway, stąd wyjazd będzie na plus. Jutro trochę luzu, może wycieczka rowerowa, kolejna runda golfa w niedziele i wracam do Polski. Tydzień przerwy i EPT Praga, na którym pewnie będę sam bo wszyscy inni Polacy będą na Unibet Open. Oh well, gdyby Unibet nie robił turniejów zawsze w tym samym terminie co PokerStars to gracze mogliby pograć więcej ale najwyraźniej takie mają widzimisię.

Po Pradze chwila przerwy, święta i PCA Bahamy znów w ciepłym i przyjemnym klimacie a obok hotelu… pole golfowe! :DDDD

Pozdrawiam,

Goral

Kod do rejestracji: POKERTEXAS