„Raz na wierzchu, raz na dnie”

Właśnie parafrazują słowa znanej piosenki z dzieciństwa można powiedzieć o downswingu i upswingu. I tym razem chciałbym podzielić się z Wami odczuciami wobec tej gorszej części gry i trudniejszej jaką jest bez wątpienia downswing. Wiadomo, o tym napisano już bardzo wiele. Natomiast ja zdradzę Wam jak do tego podchodzę i jak sobie z tym radzę. Właśnie (mam nadzieję) zakończył się u mnie ten niezbyt miły okres, który uszczuplił mój bankroll o dobre 100$, co było niewątpliwie trudnym czasem. Przegrywanie spotów 70%:30%, 91%:9%, 80%:20%, czy nawet coin flipów boli tak samo. Tym bardziej jeśli i będąc stroną zdominowaną nie wygrywa się decydujących rozdań. Tak czy siak, czy byłem po jednej, czy po drugiej stronie nie szło, a kolejne $ uciekały z konta. Brak jakiegokolwiek wygranego turnieju także nie poprawiał nastroju. Jednak w tym momencie robię to co zawsze. To przecież statystyka i kiedyś to musi się skończyć, więc grałem dalej, tyle co zawsze. Niektórzy lubią w takim momencie odpocząć od pokera, ja natomiast wierzę w swój styl gry i go nie zmieniam. Jedyne co w takiej chwili robię to staram się grać jeszcze bardziej tight, jeszcze spokojniej, na bieżąco analizować ręce i do każdego nowego turka podchodzić jak do nowego początku, a nie kontynuacji złej passy. Polecam również session review (na którą sam raczej niestety mam mało czasu obecnie, więcej czasu spędzam na doszkalaniu się w inny sposób). Również zalecam nie denerwowania się kiedy np. z AK stracimy znaczną część stacka na początkowych blindach, bo ktoś trafił 2 pary z any two. W taki momencie najlepiej sobie powtarzać: „Mam duży stack” i nadal grać spokojnie czekając na właściwą rękę i okazję I jak widać mój sposób poradzenia sobie z downswingiem znowu zadziałał. Najpierw wróciły wygrane turki, a później i sesje kończyły się na plusie. W jeden dzień 30$ odrobione, także, nie ma co narzekać. Mam nadzieję, że szybko do mnie nie wróci kolega d.

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Także takich kilka porad ode mnie dotyczących dowsningu:

– wierzyć w swój styl gry (skoro był wygrywający, to raczej w ciągu kilku turków nie będzie przegrywający)

– grać spokojniej i bardziej tight

– nie przejmować się przegranymi, w długim okresie statystyka zawsze wygra

– session review i doszkalanie się ciągłe (w końcu tu uczymy się cały czas) 

– nie przejmowanie się pechową utratą sporej części stacja w początkowej fazie i nie próbować się odegrać

I tak na koniec o pokerze:

„I raz na wierzchu, raz na dnie

Tak w życiu jest to każdy wie

I raz na lądzie, raz na dnie 

Przygoda nasza dzieje się”

Oraz załączam teledysk może komuś przypomną się młode lata:

Kod do rejestracji: POKERTEXAS