WSOP Europe 2015 – Urbanowicz liderem Main Eventu!!

Mamy dla Was zarówno złe, jak i dobre wieści z Berlina. Z ośmiu naszych zawodników grających we wtorek w Main Evencie zostało już tylko dwóch, ale za to liderem po dniu drugim jest niezawodny Dima Urbanowicz!

Dima Urbanowicz jechał do Berlina z jedną myślą – zdobyć bransoletkę WSOP, pierwszą w historii polskiego pokera. Dlatego właśnie jako jeden z niewielu naszych najlepszych zawodników w Berlinie zameldował się już na samym początku festiwalu i grał w zasadzie każdy turniej. Do tej pory nie szło mu najlepiej, bo dosłownie paru miejsc w kasie nie można w jego przypadku zaliczać do wielkich sukcesów. Nawet po dniu 1B Main Eventu nie można było mieć specjalnie wygórowanych nadziei, bo stack naszej pokerowej gwiazdy nie należał do największych i oscylował w granicach średniej. Ale przyszedł dzień drugi…

Urbanowicz zakończył go jako chipleader ze stackiem 374.800 żetonów. Na początku dnia złapał niezłą pulę trafiając seta czwórek przeciwko Johnowi Inmanowi, chwilę później potężną pulę przegrał do niego… Jose Carlos Garcia. Potem nadeszło rozdanie, w którym Dima nabudował już potężny stack.

Rozpoczął je Shannon Shorr otwarciem za 2.500, co członek teamu Silent Sharks sprawdził. Na to Georgios Karakousis zagrał 3-bet do 6.200, co Shore skwitował callem, ale nagle Dima obudził się w 4-betem za 17.600! Grek nie miał zamiaru poddać ręki i ponownie przebił, tym razem do 29.000! Dla Shorra było to już zdecydowanie za dużo emocji i sfoldował, na co nasz reprezentant, oddający się akurat relaksującemu masażowi zarządził krótko – all in! Grek sprawdził, aby zobaczyć u Polaka asy, samemu mając tylko „marne” AK. Board nie przyniósł żadnych niespodzianek (766J7) i Urbanowicz wskoczył w tym momencie na 250.000 w stacku!

Kod do rejestracji: POKERTEXAS

Potem co prawda nasz pokerzysta oddał sporo żetonów Kevenowi Stammenowi wpadając pod fulla rywala, ale to był tylko jeden z nielicznych momentów do niepokoju tego dnia. Rozpędzony Dima zdobywał kolejne żetony rywali i wciąż zbudował swój stack. Set dziesiątek dał Polakowi kolejną eliminację na koncie i żetony do stacka, a jego ofiarą padł tym razem Senh Ung. Kolejnego shorta – Allena Kesslera – wyeliminował przy pomocy „magicznej ręki” 35 przeciwko parze czwórek rywala. Na flopie spadły co prawda KT8, ale turn to trójka, river piątka i kolejny zawodnik odszedł od stołu zostawiając swoje żetony Dimie.

Absolutną dominację Urbanowicza podsumowali chyba najlepiej reporterzy ze strony wsop.com:

Przed końcem dnia Dima zdążył jeszcze wyeliminować Jeana Montury (JJ kontra KJ rywala) i podwoić Briana Hastingsa (A8 nie dało rady AJ oponenta). Tak czy inaczej dzień skończył się dla naszego zawodnika fenomenalnie i prowadzi on przed dniem trzecim.

Drugim graczem, który został nam w stawce rywalizujących zawodników jest Bartosz Stasiewicz, który zakończył dzień ze stackiem 134.900 żetonów. Reszta graczy niestety pożegnała się z turniejem, choć np. Piotrowi Franczakowi szło na początku bardzo dobrze.

W grze zostało nam już tylko 65 zawodników, a płatne będą 32 miejsca. Za zwycięstwo przewidziano prawie 900.000€.

 

Dima Urbanowicz

 

zdjęcia: wsop.com

Kod do rejestracji: POKERTEXAS