Poważne oskarżenia wobec pokerzysty – RFID zagrożeniem dla pokera live?

0

Czy stoły RFID są bezpieczne dla graczy? W ostatnich dniach w pokerowych mediach społecznościowych pojawiły się niepokojące informacje związane z pokerzystą, który gra na streamach Stones Live. Niektórzy podejrzewają, że technologię wykorzystał, aby oszukać rywali.

Postęp technologiczny nie ominął pokera. Wręcz odwrotnie – gra czerpie z niego całymi garściami. Stoły wyposażone są w czytniki elektroniczne RFID, co znacznie przyspiesza grę. Karty odczytywane są bowiem automatycznie przez program komputerowy i wyświetlane na ekranie, dzięki czemu widzowie śledzić mogą poczynania graczy. Kiedyś technologiczną rewolucję stanowiła kamerka w stole, dzisiaj to elektronika sprawia, że oglądać możemy relacje z turniejów, a ich realizacja jest nieco łatwiejsza.

Dostępność streamów spowodowała jednak, że widzowie mogą dzisiaj nie tylko cieszyć się doskonałą rozrywką, ale też rozkładać na czynniki pierwsze poszczególne rozdania i analizować je pod kątem strategii. Co jednak dzieje się, kiedy gra jednego z pokerzystów wyróżnia się na tyle, że komentatorzy nie mogą przestać zachwalać jego fantastycznych zagrań? Czy to geniusz, czy może oszust?

Kilka dni temu na Twitterze pojawiły się informacje, że jeden z pokerzystów, który rywalizuje często w streamowanych grach cashowych mógł korzystać z zakazanej pomocy właśnie podczas swojej gry. Chodzi o Mike Postle, którego widzowie często oglądać mogą na streamach Stones Live – pokoju pokerowego z Sacramento w stanie Kalifornia. Informacje o podejrzeniach wobec pokerzysty opublikowała najpierw Veronica Brill, komentatorka Stones Live, do której o pomoc zwrócili się zaniepokojeni pokerzyści.

Gracz doskonały?

Jak bywa w podobnych sytuacjach, internetowi detektywi ruszyli do analizowania rozdań. Do „śledztwa” włączył się również Joey Ingram, który dość szybko ocenił, że Postle musi być jednym z „najlepszych pokerzystów, jakiego zdarzyło mu się oglądać”. Ingram w samych superlatywach pisał o zagraniach grindera. Przyznał wręcz, że ciężko w jego grze znaleźć jakiekolwiek błędy – idealnie czyta rywali i ich zakresy, wie kiedy betować, a kiedy czekać, a to wszystko rozgrywając około 50% rozdań, czyli bardzo dużo.

Bardzo szybko zaczęły się też pojawiać kolejne rozdania, w których Postle robił doskonałe zagrania. Potrafił między innymi poprawnie spasować KK, kiedy jeden z rywali miał AA. Mając 88 na stole 994T8 stracił też minimum sprawdzając tylko bet rywala, który miał tam TT (później tłumaczył, że to błąd czytnika RFID i miał 78).

Komentatorów zadziwiło też rozdanie, w którym na wyższych stawkach… sprawdził dwa all-iny mając 54. Jego rywale (jednym z nich był Chris Moneymaker) mieli tam AK.

Takich rozdań było więcej. Poniżej all-in z A3 na stole J4246, gdy rywal ma A9.

Świetne i niepokojące zagrania

Im dalej posuwało się prywatne śledztwo widzów i Ingrama, tym więcej fenomenalnych zagrań Postle'a dało się znaleźć. Pokerzysta zagrał re-raise z A5 na stole 2JT37, gdy rywal betował akurat z KQ. W innym rozdaniu na stole 9J778 miał AQ. Rywal miał tam pokera z T8 i zagrał bardzo małego beta – Postle tylko sprawdził, chociaż oponent miał zaledwie kilkaset dolarów w stacku.

Czy każde z tych rozdań tłumaczyć można genialnymi readami? Ingram postanowił na żywo przeanalizować grę Postle'a i znalazł całkiem sporo rozdań, które wydają się mocno podejrzane. Streama Ingrama zobaczyć możecie poniżej, ale ostrzegamy: to około pięć godzin materiału.

Gracze komentują

W całą dyskusję postanowili włączyć się również profesjonalni gracze. – To dość proste. Dochodzi do rivera trzydzieści razy. Trzydzieści razy wybiera dobre rozwiązanie – pisał Scott Seiver. Profesjonalista zasugerował, że w sporej liczbie rozdań Postle wybierał zagrania bardzo niestandardowe – zawsze miał rację.

Widziałem może 25 rozdań. Niektórych bym nie zaliczył do dowodów. Jest sporo w miarę normalnych, ale takich, które może ciężko wytłumaczyć. Są jednak trzy lub więcej, których wyjaśnić się nie da. Na 99% jest oszustem – pisał Chris Kruk, doskonały gracz live i online.

Całe zamieszanie skomentował też Haralabos Voulgaris, którego kojarzymy z gier na wysokie stawki. – Albo widzę tutaj jakiegoś magika, oszusta albo najlepszego gracza na świecie, który nie potrafi swojej głowy wystawić za stawki 1/3$.

Postle się tłumaczy, a Stones „reaguje”

Komentarzy takich jak te powyższe było znacznie więcej, bo sprawa do czerwoności rozgrzała pokerowego Twittera. Ingram zwrócił uwagę, że podejrzany pokerzysta z jakiegoś powodu wyczyścił swoje profile na jednym z branżowych portali. Pojawiły się też sugestie, że sam Postle w jakiś sposób zaangażowany był w pomoc przy organizowaniu streamów. Niektórzy zwrócili uwagę na co innego – Postle bardzo często patrzył na swój telefon, który trzymał w lewej ręce, ale pod stołem. Zobaczcie poniżej obrazek, którego autorem jest użytkownik 2+2 Halo_P1:

To wszystko zwróciło oczywiście uwagę pokerzysty, który postanowił skomentować oskarżenia na Twitterze. Postle podkreślił, że te inspirowane są przez małą grupę lokalnych pokerzystów – on tymczasem niezmienne agresywnym stylem gra od lat.

Jest tak wiele, ile chciałbym powiedzieć, a teraz również tak wiele, ile muszę powiedzieć o swojej doskonałej 16-letniej karierze. W tym czasie odnosiłem sukcesy online, a teraz oskarżony zostałem przez grupę lokalnych pokerzystów. Postanowili zaatakować mnie publicznie wybierając tylko małą część rozdań, które budzą wątpliwości. Grałem w całej swojej karierze unikalnym stylem i są setki pokerzystów, którzy mogą potwierdzić, że tak wyglądało to online i live.

Postle dodał, że od rywali różni go to, że sam spędził bardzo wiele czasu na analizowaniu rozdań rywali, ale też ich zachowaniu i tym, w jaki sposób betują. Dodatkowo świetnie czyta ich zachowanie. Na swoją obronę pokerzysta postanowił opublikować też kilka rozdań, w których wykonał niekoniecznie dobre rozdania. Możecie zobaczyć je na twitterowym koncie pokerzysty.

W całej tej sprawie dość niepokojąca jest też reakcja poker roomu Stones Live. Jak zasugerowała wspomniana przez nas na początku Veronica Brill, gracze zwrócili jej uwagę na zbyt „doskonałe” ready pokerzysty już kilka miesięcy temu. Organizatorzy gry twierdzili jednak, że gra on po prostu aż tak dobrze. Dodatkowo zamiast śledztwa… zabroniono używania telefonów przy stole, co miało poniekąd wszystkich uspokoić.

Bierzecie tego gracza i robicie poprawne oraz obiektywne śledztwo prowadzone przez kogoś z zewnątrz. Kiedy okaże się, że nie oszukiwał, podajecie szczegóły śledztwa i dopuszczacie go do gry – napisała rozżalona komentatorka.

Czy więc Mike Postle oszukiwał? Czy może shackował czytnik RFID i zna karty rywali? Tego nie wiemy. Wiemy jednak, że dowody przedstawione przez pokerową społeczność są dość mocne. Nie można wykluczać, że kasyna będą musiały podjąć dodatkowe środki ostrożności w przypadku stosowania technologii RFID.

Rozvadov – Petr Kubenka bierze pierwszy pierścień