Bryan „BParis” Paris – Na PokerStars gram tyle, ile muszę, bo ich rake jest obrazą dla pokerzystów

0
859
bparis

Bryan „BParis” Paris, drugi pokerzysta online, który przekroczył granicę 10 mln dolarów wygranych w turniejach MTT, udzielił wywiadu, w którym mówi o swojej karierze i wzlotach i upadkach pokerowego przemysłu.

– Może zaczniemy od tego, że pokrótce opowiesz nam o sobie i swojej pokerowej karierze na wypadek, gdyby niektórzy z naszych czytelników nie wiedzieli jeszcze kim jesteś?

– Gram w MTT na pełen etat odkąd skończyłem studia w 2007 roku. Jestem jednym z profesjonalnych pokerzystów online o najdłuższym stażu. Widziałem wzloty i upadki przemysłu pokerowego, od boomu, przez Black Friday, po dzień dzisiejszy. Swoją grę zacząłem streamować na Twitchu w 2016 roku, żeby dotrzeć do szerszej widowni. Chwilę później zostałem drugim pokerzystą w historii, który zarobił ponad 10 mln dolarów w turniejach online. Pierwszym jest oczywiście Chris Moorman.

– Chciałem wspomnieć o tych 10 milionach, ale zauważyłem, że jest to już odległe wspomnienie, ponieważ teraz masz już wygranych ponad 11,5 mln dolarów. Jak się z tym czujesz? Jaki jest twój końcowy cel?

– Fajnie jest mieć taką dużą liczbę. Gdy w końcu przekroczyłem granicę 10 mln, przestałem już zwracać uwagę na te liczby. Wspaniale jest jednak być dopiero drugim graczem, który tego dokonał. Jednak od tamtej pory kilku pokerzystów zdążyło mnie wyprzedzić, więc wątpię, żebym miał szansę, by kiedykolwiek zostać numerem 1. Fajnie jest jednak ciągle poprawiać tę statystykę.

bparis

– Widziałeś wszystkie wzloty i upadki pokera. Jakie jest twoje najgorsze wspomnienie? A jakie najlepsze?

– Moim najgorszym wspomnieniem nie jest sam Black Friday, a dzień, w którym zamknięto Full Tilt Poker na całym świecie. Wciąż miałem tam mnóstwo pieniędzy, które planowałem przenieść na konto, które po WSOP chciałem otworzyć w innym kraju. Całkowite zamknięcie strony w połowie WSOP było zdecydowanie najgorszym momentem mojej kariery. Myślałem, że straciłem te pieniądze na zawsze. Na szczęście ostatecznie udało mi się je odzyskać.

Moim najlepszym wspomnieniem jest pierwsze duże zwycięstwo. W 2009 roku pokonałem Shauna Deeba i wygrałem około 90.000$. Czytałem forum 2+2 i wiedziałem, że nie szanował wtedy mojej gry – ale szczerze mówiąc byłem wtedy dosyć słaby. Wyśmiał wtedy moją ofertę dealu, gdy prowadziłem 3,2 mln do 2,8 mln w żetonach. 15 minut później wygrałem, co trzykrotnie przebiło mój najlepszych dotychczasowy wynik.

– Jaka jest twoja największa wygrana?

– Moja największa wygrana to 111.000$ w 1.000$ WCOOP. Miałem kilka bardzo zbliżonych wyników, ale nigdy nie pobiłem tej granicy. To zwycięstwo było fajne, ale nie aż tak jak ta pierwsza duża wygrana. Wyobrażam sobie jednak, że jeśli uda mi się pobić ten wynik, to będzie to niesamowite uczucie.

– Był taki turniej/moment/zwycięstwo, w którym zrozumiałeś, że tak będzie wyglądać twoje życie i pewnego dnia odniesiesz ogromny sukces?

– Zawsze wiedziałem, że chcę być profesjonalnym pokerzystą, ale czas, w którym naprawdę zrozumiałem swój potencjał to cztery pierwsze miesiące 2011 roku. Zawsze miałem przyzwoite wyniki, ale w tamtym okresie zarobiłem ponad 300.000$. Co prawda Black Friday z tego powodu uderzył we mnie ze zdwojoną mocą, ale te wyniki pomogły mi podjąć decyzję o przeprowadzce i dalszej grze.

– PartyPoker poważnie stara się strącić PokerStars z piedestału. Jak dużo swojej gry przeniosłeś na PartyPoker? I czego byś potrzebował, żeby całkowicie zrezygnować z gry na PS?

– Ogólnie gram już o wiele mniej na PokerStars, ponieważ ich rake jest obrazą dla pokerzystów. Ciężko całkowicie z nimi zerwać, jeżeli chce się być czołowym pokerzystą MTT, ale dużą część gier można przenieść w miejsca, gdzie docenia się graczy. PartyPoker z pewnością wykonało kawał dobrej roboty, ale nie tylko oni. Jest sporo dobrych ofert, które sprawiają, że nie ma sensu siedzieć na PokerStars więcej, niż to konieczne.

– Twoje top 5 operatorów online to…

– Natural8, ACR, PartyPoker, 888, HighStakes.

bparis

– Stworzyłeś kanał na Twitchu, który okazał się bardzo popularny. Co cię do tego natchnęło?

– Przygodę z Twitchem rozpocząłem w lipcu 2016 roku, zaraz przed narodzinami naszego pierwszego dziecka. Miałem w tym kilka swoich celów. Chciałem, żeby więcej ludzi o mnie usłyszało, ponieważ byłem mało znany pomimo swoich wyników. Chciałem też zadbać o dodatkowy dochód niezwiązany z wariancją, żeby przejście do roli ojca odbyło się w bardziej płynny sposób.

Głównym celem było jednak zapewnić doświadczenie pokera online starym znajomym, którzy będąc w USA nie mogą już grindować. Co prawda różnica czasu sprawia, że czasem jest o to trudno, ale mimo wszystko często widzę znajomych na kanale. A nadrobić akcję mogą również na koim kanale YouTube.

– Na jakich 5 turniejów czekasz każdego tygodnia?

– ACR warmup, na którym w zeszłym roku trzy razy grałem na stole finałowym i raz wygrałem. Big 109 na PokerStars, Daily 88 Main Event na Natural8, Sunday Mega Deep na 888 i satelity do wielkich turniejów na PartyPoker.

– Masz jakieś rady dla graczy, którzy chcieliby zostać profesjonalnymi pokerzystami w MTT online?

– Najważniejsza rada jest taka, że musisz wiedzieć jak duży bankroll jest ci potrzebny. Wahania w MTT są absurdalne, dlatego trzeba mieć naprawdę duży bankroll, żeby przetrwać krótkoterminową wariancję. Warto też czekać dłużej niż zwykle się wydaje, żeby wejść na wyższe stawki. Ważną rzeczą jest również dołączenie do wspólnie uczącej się grupy lub zapisanie się na stronach treningowych. Uczyć się warto mniej więcej tyle samo czasu, co grając.

– Jacy są najlepsi obecnie pokerzyści online?

– W tej chwili na czele są Szwedzi, lena9000, cdarwin. Girafganger również gra imponująco.

Im gorszy bad beat, tym… lepiej

    Poker to jedno z moich licznych zainteresowań. A o każdym z nich lubię też pisać, co robię już od kilku lat.